Książki
Lipińska nieobojętna
O telewizji, dziennikarzach i kilku innych ważnych sprawach „Zmorą mojego życia jest wiara w naprawianie świata. (…) Tkwię od zarania w samym środku jakiejś awantury, coś zawsze usiłuję naprawić, do czegoś się wtrącić. Po prostu nie umiem przejść tak sobie obok przeróżnych figlów moich kompatriotów i nie zareagować”, napisała w jednym z felietonów drukowanych w miesięczniku „Twój Styl” Olga Lipińska, reżyserka, twórczyni niezapomnianych kabaretów, człowiek kultury przez duże K. Najciekawsze felietony z lat 1998-2009 zebrano w książce „Co by tu jeszcze…”, która ukazała się
Obama z bliska
Richard Wolffe szukał odpowiedzi na pytanie, kim jest prezydent USA W Stanach Zjednoczonych ukazała się niezwykła książka o Baracku Obamie. Już sam jej tytuł jest intrygujący – „Renegade”, co według słownika może oznaczać buntownik, zbuntowany, odszczepieniec lub zdrajca. Sądzę, że autor tej książki, publicysta i analityk polityki Richard Wolffe, oddał w tytule wszystkie określenia Obamy zawarte w przytoczonych wyżej polskich odpowiednikach. Taki kryptonim, „Renegade”, nadali Obamie agenci Secret Service.
Wehrmacht jak SS
Wehrmacht we wrześniu 1939 roku przeprowadzał masowe, a nie sporadyczne egzekucje polskich jeńców wojennych W aktach śledztw prowadzonych w Polsce i Niemczech znajdują się liczne wzmianki o rozstrzeliwaniach polskich jeńców wojennych. 10 września 1939 roku na dziedzińcu kościoła w Piasecznie od strzału w głowę zginęła połowa z 30 polskich żołnierzy. Ofiary zostały przywiezione na miejsce pojazdami Wehrmachtu, a proboszcz, który przyglądał się egzekucji z okien plebanii, rozpoznał w sprawcach niemieckich żołnierzy. 20 września w Majdanie Wielkim w akcie zemsty
Sny tu na Chamowie niespokojne
Po raz pierwszy ukazało się w całości drukiem „Chamowo” Mirona Białoszewskiego – osobliwy pamiętnik z oswajania nowego terytorium z 13 na 14 czerwca 1975 Ostatnia noc na placu Dąbrowskiego. Siedemnaście lat mieszkania tu. Już gotowe do przewózki czekają: wieszak, który grał w teatrze, szafa po Romanie na płyty i do siedzenia, skrzynia z podwórza z ręko- i maszynopisami, stolik od Teresy pod gramofon, dwie torby książek, paka książek i walizka z paltem, piżamami, koszulami i przepisanym Szpitalem. Do tego dołączy nowy tapczan
O czym opowiadają włosy?
Obfite owłosienie było ważnym i cenionym znakiem siły, seksualnej jurności i życiowego powodzenia Banalna rzecz – włosy. Naturalny element naszego biologicznego wyposażenia, ten sam co końska grzywa czy kocie futro, odpowiednik gadziej łuski i ptasiego pióra. Włosy na głowie, na brodzie, w miejscach intymnych. Element urody i świadectwo seksualności, ale też kłopotliwe dziedzictwo zwierzęcej przeszłości ciągle obecne w cielesności człowieka. Coraz częściej traktowane wyłącznie w wymiarze estetycznym, w kategoriach mody i urody, coraz mniej
Fabryka marzeń
Tokio, październik 1989 W lokalu w dzielnicy Akihabara w Tokio mężczyźni mogą nosić jedwabne pończochy oraz spódnice i udawać kobiety Mieszkają w miniaturowych domach, pracują do bardzo późna i rzadko biorą urlop. Mówią, że są szczęśliwi, ale kiedy zapada wieczór, nawet Japończycy muszą marzyć. A że tylko nieliczni mają własne marzenia, większość kupuje jedno z wielu oferowanych przez rynek. W Japonii istnieje mnóstwo punktów sprzedających tylko ten towar: marzenia. Każde miasto ma całe dzielnice, każda wioska, nawet najmniejsza,
Uwięzieni w kabinie
Mam wrażenie, że z naszą rakietą dzieje się coś niedobrego, chyba pochyla się do tyłu, pada. Wspomnienia Mirosława Hermaszewskiego W kabinie oświetlenie jest przyciemnione. Na tablicy przyrządów błyskają lampki kontrolne. Strzałki wskaźników pulsują. Słyszę wysoki ton wentylatorów skafandra. W słuchawkach spokojny głos naszego kontrolera lotu Suworowa jest stopniowo zagłuszany przez wzmagający się jazgot silników Wszystko zaczyna drgać, rakieta, nasze ciała i maskotki zawieszone na nitkach. Mięśnie i nerwy mamy napięte.
Sonderkommando
Solidarność istniała tylko wtedy, kiedy miało się dość dla siebie. Wstrząsający zapis doświadczeń więźnia Oświęcimia Béatrice Prasquier: Czy widział pan komorę gazową tego pierwszego dnia? Shlomo Venezia: Nie znalazłem się wśród ludzi, którzy wyciągali zwłoki z komory gazowej, ale potem często zdarzało mi się to robić. Przydzieleni do tej pracy zaczęli wlec ciała za ręce, ale po paru minutach sami mieli brudne i śliskie dłonie. Żeby nie dotykać ciał bezpośrednio, próbowali używać szmat, jednak każdy
Karmazynowy przypływ
Wystarczyło przeciąć kilka nerwów, żeby oblewająca się rumieńcem dziewczyna przeszła metamorfozę. Zapiski chirurga o niedoskonałej nauce W styczniu 1997 roku Christine Drury została prezenterką wieczornych wiadomości Kanału 13 – lokalnej telewizji w Indianapolis. Tego typu posady często są trampoliną do dalszej kariery medialnej. (…). Drury pracowała od dziewiątej wieczór do piątej rano, pisząc newsy, a po północy dwa razy pojawiała się na wizji, prezentując trzydziestosekundowy oraz dwuipółminutowy biuletyn informacyjny. Od czasu do czasu w środku
Wojna za rzeką Kasai
Mirosláv, skoro ja tu jestem i ty tu jesteś, a być nie powinieneś, to znaczy po prostu, że to nie jest Szaba „Wydaje mi się, że Autor podjął słuszną decyzję napisania książki „Angola Express” właśnie dopiero teraz. Czytałam ją z przejęciem, przeżywając podobne wydarzenia i sytuacje jak opisywane przed 30 laty przez Ryszarda Kapuścińskiego, mego śp. Męża w jego reporterskiej książce ťJeszcze dzień życiaŤ – napisała po przeczytaniu książki Mirosława Ikonowicza Alicja Kapuścińska. – Ryszard pracował w Angoli kilka miesięcy i pisał ťna gorącoŤ.







