Książki
Dasko wyjeżdżał, Eco przyjechał
Wspomnienia marcowego emigranta, Henryka Daski (kiedy wyjeżdżał z Polski, nosił nazwisko Daszkiewicz), są dziełem człowieka, który kiedy je pisał, wiedział już, że jest śmiertelnie chory, że ma niewiele czasu. Niemniej jednak nie czuje się tego podczas lektury. Autor, choć oszczędny w słowach, zaznajamia czytelnika ze swoją biografią w sposób umiejętny, logiczny, acz nieprzeładowany szczegółami. Oczywiście autobiograficzne wątki związane z Marcem 1968 r. zajmują najwięcej miejsca w tych wspomnieniach, ale nie brak też w nich pewnych ocen tamtych
Prawo do czułości
„Pawilon małych drapieżców” to książka wolnej kobiety, która szuka własnej drogi do szczęścia Ta książka teraz jest ważna, bo chcemy być wolne – tak Krystyna Kofta najlapidarniej, jak można, odpowiada na pytanie, dlaczego właśnie teraz zdecydowała się na kolejne wydanie swojej powieści „Pawilon małych drapieżców”, która po raz pierwszy pojawiła się przed prawie dwudziestoma laty, w roku 1988. Wtedy książka na druk czekała siedem lat – nie wiadomo, czy to z powodu dość odważnych – jak na tamte
Syberiada
„Zakola pamięci” Tadeusza Hussaka to chłodna, opowieść o wydarzeniach, na które czytelnikowi nie starcza wyobraźni Nie wiemy dokładnie, ilu ich było, Sybiraków. Źródła są niepewne, szacunkowe i bardzo się od siebie różnią. Jedne mówią o ponad 300 tys., drugie o 500 tys.. Są i tacy, którzy mówią o milionach. I pewnie już nigdy nie będziemy dokładnie wiedzieć, ilu Polaków wywieziono na Sybir w pierwszych latach II wojny światowej i ilu znalazło tam śmierć. Tych, którzy wrócili, także z I i II Armią Wojska Polskiego, jest
Ateista patrzy na Boga
Dawkins pisze z pasją, ale jest to pasja naukowca, nie fundamentalisty; „opiera się na dowodach – nie odwraca się od dowodów” Richard Dawkins mówi i myśli w sposób charakterystyczny dla wybitnych uczonych: jasno i rzeczowo. Pisze to, co warto napisać, tak zwięźle, jak to możliwe. Zasady tej przestrzega również w „Bogu urojonym”, co warto podkreślić, gdyż książka liczy ponad 500 stron, co na pierwszy rzut oka może rodzić pewne obawy. Jednak nie znajdują one potwierdzenia w lekturze. Książka okazuje się „pożywna”,
Casus Bratkowski
Stefan Bratkowski: „przedstawiać nie trzeba”. Tak się mówi, ale czy rzeczywiście? Otóż dziś już trzeba – tylu się namnożyło kandydatów do elit, Katonów i Rejtanów z bożej łaski, że trzeba nazywać ludzi po imieniu. Bratkowski to jest Ktoś. Ikona i guru dziennikarskiego środowiska, które przeprowadził przez meandry stanu wojennego, przez czas organizacyjnego niebytu i moralnej zawieruchy. Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, pisarz, publicysta, mądry świadek historii. Obywatel nieobojętny. Obdarzony talentem, temperamentem i wewnętrzną uczciwością diagnosta, fantasta,
Tropiciel Zygmunta Starego
Mieczysław Morka wydrukował własnym sumptem książkę, nad którą pracował ćwierć wieku Ukazała się nowa książka znanego historyka sztuki dr. Mieczysława Morki pt. „Sztuka dworu Zygmunta I Starego. Treści polityczne i propagandowe”. Jest to licząca 674 strony praca przedstawiająca sztukę i kulturę Polski na tle Europy XVI w. Zwraca uwagę na słabość rolniczego kraju, jego ograniczone możliwości ekonomiczne oraz nadmierne przywileje szlachty. Nazwisko Mieczysława Morki stało się głośne po ujawnieniu mistyfikacji






