Kultura
Kojarzę się ze Shrekiem
Dubbing jest wielkim oszustwem – to próba wmówienia, że film był zrobiony w Polsce Bartosz Wierzbięta – dialogista, jeden z najlepszych tłumaczy filmów dubbingowanych, ostatnio także scenarzysta. Skończył lingwistykę stosowaną na UW. Tłumaczył filmy dokumentalne, a pracę przy dubbingu zaczął od kreskówek – m.in. „Miś Yogi”, „Krowa i Kurczak”, „Johnny Bravo”. Jego najbardziej znany przekład to „Shrek”, ale na koncie ma takie filmy kinowe jak „Uciekające kurczaki”, „Potwory i spółka”, „Lilo i Stitch”, „Asterix i Obelix:
Rekwizyty PRL-u
Chris Niedenthal – Czego Brytyjczyk z niemieckim nazwiskiem szukał w PRL-u? – Przyjechałem niby dlatego, że zakochałem się w dziewczynie. Dla młodego chłopaka, którym wtedy byłem, była to wielka mobilizacja, chociaż nic z tego nie wyszło. Natomiast zostałem, bo byłem zauroczony Polakami. Polską młodzieżą. Pomijając rzeczywistość ekonomiczną i polityczną, czułem się jak ryba w wodzie, jeśli chodzi o ludzi. Innych niż Anglicy. Nie mówię, że lepszych, ale bardziej mi pasowali. To byli wspaniali ludzie i to mnie zatrzymało tutaj.
Pejzaż dla menedżera
Rynek sztuki Dzisiaj najdostępniejsze cenowo dla przeciętnego inteligenta są grafika i fotografia artystyczna Przychodzi nauczyciel do galerii – to nie brzmi już jak początek absurdalnego dowcipu. Na rynek sztuki wchodzi pierwsze pokolenie inteligentów, których stać na zakupy w galerii i pierwsze pokolenie artystów, którzy sprzedają swe prace w cenach dostępnych dla inteligenta. Właściciele galerii są jednomyślni: kołem zamachowym rodzimego rynku sztuki stało się pokolenie 30-, 40-latków, którzy dorobili się już znaczących pieniędzy w ciągu ostatnich
Polska skołtuniała
W szkołach, z których mnie wyrzucano jako beztalencie, teraz wiszę na tablicy jako sławny absolwent Wojciech Kuczok (ur. w 1972 r.) – poeta, prozaik. Za debiutancki tom opowiadań „Opowieści słychane” (1999 r.) nominowany do Nagrody Nike i nagrodzony w V Konkursie Literackim Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek. W 2002 r. opublikował kolejny zbiór opowiadań pt. „Szkieleciarki”, a rok temu powieść „Gnój”, na podstawie której napisał scenariusz do filmu „Pręgi” (zrealizowanego w ub.r. przez zespół TOR). Laureat Paszportu „Polityki” z br. Ponadto krytyk filmowy, współpracownik
Janda z komputera
W czwartek, 3 września roku 2000, Krystyna Janda wysłała w świat pierwszą notkę swego internetowego dziennika. Okazała się jedną z kilkunastu tysięcy osób, które w ten sposób odsłaniają swoje prywatne życie przed anonimowym gronem internautów. Tyle że codzienne wyznania Jandy mają o wiele większe wzięcie niż wyznania przeciętnego Kowalskiego. Tak duże, że aktorka postanowiła właśnie pierwszy rok zapisków ogłosić drukiem. Ułożyła się z tego słodka saga kobiety spełnionej: sytej sukcesów
Na scenę jak na szafot
Zrezygnowałem z gry w sitcomach, bo generalnie nie lubię się wygłupiać Marian Opania – aktor filmowy, teatralny i estradowy – Czy lubi pan jubileusze? – Nie, nie lubię! Nie lubię ani jubileuszy, ani zdjęć, ani wywiadów… – Taka deklaracja to zaprzeczenie nowoczesnego wizerunku medialnego artysty. – Niektórzy nowocześni i bardzo medialni znawcy twierdzą nawet, że teatr to przeżytek, ale ja jestem wierny swojemu doświadczeniu i dobrej na ogół intuicji artystycznej. I wiem, że teatr nigdy się nie skończy. Prędzej
Polska oczami Gretkowskiej
Minął rok. Manuela Gretkowska poddała w tym czasie Polskę surowemu testowi: jak też się żyje w ambitnym kraju na progu Unii przeciętnej mamusi z dwuletnim drobiazgiem i pisarce z etykietą skandalistki w jednej osobie. Test rozpisany na 360 stronic dziennika o ironicznym tytule „Europejka”. Grzecznie poporcjowany jak to dziennik – nadaje się do modnej ostatnio odcinkowej konsumpcji. Smaczny – nie zostawia na ojczyźnie suchej nitki. Przede wszystkim dlatego, że Polska ciągle niełaskawa dla swoich
Tajne państwo
Jan Karski o polskim podziemiu Jan Karski: Nigdy nie przypuszczałem, że moja wojenna książka „Story of a Secret State” („Tajne państwo – Opowieść o polskim Podziemiu”) ukaże się w Polsce. (…) Książka ta nie jest dokumentem historycznym sensu stricto. Nie jest historią polskiego wojennego Podziemia. Jest natomiast opowieścią o nim, opartą na osobistych doświadczeniach i wrażeniach. Z racji mej roli w polskim Państwie Podziemnym – politycznego łącznika w kraju i tajnego kuriera, czterokrotnie wysyłanego w misjach
Teatr z odzysku
Janusz Wiśniewski wraca do teatralnej formy, tyle że wraca powoli. Jego najnowsza premiera „Opera kozła” przypomina wprawdzie olśniewające spektakle lat 80., ale świeci tylko światłem odbitym. Na scenie jak zwykle tłum marionetek – od pobożnego Żyda po boksera wagi ciężkiej. Wszyscy tłoczą się na parkiecie w upiornym tańcu. Padają ze zmęczenia, schodzą ze sceny i znów pojawiają się, by recytować poetyckie teksty o własnym znużeniu ziemskim bytowaniem. Nie mamy wątpliwości – ten blisko półtoragodzinny taniec
Moore – Bushożerca
Michael Moore, autor zwycięskiego filmu z Cannes, jest dokumentalistą szczególnym. Nawet nie udaje obiektywizmu Wygląd: gruby, nieogolony, w dżinsach, podkoszulku, czasem w kurtce i koniecznie w bejsbolówce – z wyjątkiem sytuacji, gdy akurat odbiera prestiżowe nagrody. Wiek: 50 lat. Stan cywilny: żonaty. Znaki szczególne: wywołuje wyłącznie skrajne emocje – przykład: na rozdaniu Oscarów przyjęto go owacją na stojąco i buczeniem jednocześnie. Bufon, prowokator, patriota, oszust, artysta, kłamca – wszystkie te określenia już słyszał.








