Kultura
Opera czy folwark
Dyrektorzy Teatru Wielkiego wystawiają pozycje, na których najwięcej zarabiają… oni sami Do niedawna mówiło się, że nasza publiczność operowa wytrzyma wszystko, każdą szmirę. Jednak ostatniej premiery w Operze Narodowej, “Don Carlosa” Verdiego, nie wytrzymała. Takiego głośnego “buczenia” i gwizdów nie słyszano na tej scenie od lat. Gdyby nie to, że dyrekcja po premierze chyłkiem uciekła z teatru, a popremierowy bankiet zamienił się w stypę, można by sądzić, że “Don Carlos” był z założenia sabotażem. Doszło bowiem do katastrofy i to na każdym poziomie: wokalnym, muzycznym,
Krawędź Internetu
Stanisław Lem ostrzega tych, których refleksja nie nadąża za postępem technologii i szaleństwem cywilizacji informatycznej “Wszystko jest do wynalezienia – jedyne, czego nam brakuje, to lekarstwa na głupotę” – deklaruje Stanisław Lem w “Świecie na krawędzi” opublikowanym właśnie przez Wydawnictwo Literackie, wywiadzie-rzece prowadzonym przez Tomasza Fiałkowskiego. Lem od lat – niemal co roku ukazuje się kolejna książka diagnostyczna – z cierpliwością pozytywisty kataloguje ułomności i szaleństwa cywilizacji elektronicznej. I to w sytuacji, kiedy przeżywa ona na naszych oczach tryumfalny
Kariera po polsku
W serialu “Sukces” odbija się współczesna Polska Od pucybuta do milionera to klasyczna historia kariery amerykańskiej. W Ameryce wszystko jest możliwe, jeśli jest się ambitnym, pracowitym i wytrwałym. Kasjer może zostać prezesem banku, właściciel budki z hamburgerami – szefem międzynarodowej sieci restauracyjnej. U nas na początku spektakularnych sukcesów stoi zazwyczaj oszustwo. Biznesmeni, którzy dumnie powtarzają slogan, że pierwszy milion zawsze jest kradziony, a dopiero następne uczciwie zarobione, zaczynali często karierę jako handlarze
Skazana na samotność
Rozmowa z Katarzyną Nosowską Wokaliści mnie nie szanują, bo podobno nie umiem śpiewać! Poeci nie zaakceptują, bo nie umiem pisać w myśl obowiązujących definicji Kiedy przed kilku laty zaczynałaś śpiewać piosenki, pisałaś je po angielsku – były tam nawet wyrafinowane cytaty z Eliota… Dziś już nie sięgasz po angielszczyznę, mimo że to właśnie teraz podobno polscy wykonawcy mają większą szansę przebicia się na światowym rynku. – Wydawało mi się, że w piosence angielski brzmi po prostu lepiej, oryginalniej i bardziej odlotowo.
Piekło życia Gałczyńskiego
Rozmowa z Kirą Gałczyńską, autorką książki „Zielony Konstanty” Krytycy przedstawiali go jako błazna i tandeciarza Jako jedyna z biografów Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego dotarła pani do przodków ojca. Było to bardzo pracochłonne. Czy trud się opłacił? – Prawdziwa biografia nie powinna bazować na mitach, domysłach i pobożnych życzeniach, a tak właśnie mój ojciec podchodził do przeszłości swej rodziny. W tej dziedzinie fakty nigdy go nie interesowały. O ileż przyjemniej było powtarzać, że wszyscy pierworodni synowie jego przodków nosili imię Konstanty,
Pudrowanie epopei
Wajda najpierw zinterpretował wybiórczo Reymonta, a teraz samego siebie. Sekwencje wiejskie przeniesione z początku do środka filmu, wycięcie słynnej pociągowej orgii z udziałem Olbrychskiego i Jędrusik, liczne skróty, dźwięk w systemie dolby digital – po takich retuszach “Ziemia obiecana” Andrzeja Wajdy wchodzi na ekrany po ćwierćwieczu od swej premiery. Owszem – czeka nas przyjemność obcowania z rewaloryzowanym arcydziełem, ale na naszych oczach rodzi się też niebezpieczny proceder. “Ziemia obiecana” w reżyserii Wajdy nie jest bowiem
Nie znoszę pisania scenariuszy
Dla mnie film jest przekazem, czymś dużo większym niż dobrze opowiedziana historyjka Rozmowa z Krzysztofem Zanussim – Dlaczego poważny, refleksyjny film zatytułował pan żartobliwie: “Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową”? – Zobaczyłem kiedyś na murze w Warszawie taki napis, wymalowany sprayem. Mam zwyczaj czytać napisy na murach i ścianach, bo ciekawi mnie, co ludzie mają do powiedzenia światu. Ten napis wydał mi się intrygujący i zabawny, zapadł mi w pamięć. Pomyślałem,
Chopin na 980 palców
Niepokojący jest spadek prestiżu konkursu. Wystarczy zauważyć, że od 10 lat nikomu nie przyznano pierwszego miejsca Rozpoczęty właśnie w Warszawie XIV Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina już tradycyjnie wzbudza ogromne, całkiem sportowe namiętności. Chociaż między konkursem muzycznym a olimpiadą są istotne różnice, to jednak i tu, i tam walczy się o nagrody i medale, i tu, i tam stosuje się różne taktyki pokonania konkurentów. I tu, i tam liczy się dobra kondycja fizyczna i psychiczna uczestników,
Krajobraz po Gdyni
Polscy reżyserzy próbują coś powiedzieć o teraźniejszości, ale niezbyt śmiało, prawie z lękiem Zanim uwagę publiczną zajęła olimpiada, media lansowały osobliwie ekscytujący temat filmowy, czyli nową – a ściślej – dwie nowe ekranizacje “Krzyżaków” Henryka Sienkiewicza. Już sam pomysł poprawiania Forda wydaje się niedorzeczny, realizowanie dwu filmów niemal równocześnie zakrawa na wręcz pastiszowe naśladownictwo praktyk hollywoodzkich. Wielka kinematografia amerykańska może sobie pozwolić na realizację remake’ów, czyli
Buble “Warszawskiej Jesieni”
Początek jesieni to tradycyjnie czas najważniejszego wydarzenia muzycznego w kraju – Festiwalu Muzyki Współczesnej “Warszawska Jesień”. Na tych wspaniałych imprezach można było przez dziesiątki lat usłyszeć nowości, które wyszły spod pióra wybitnych zagranicznych i polskich twórców, w tym np. Lutosławskiego, Pendereckiego, Góreckiego, Kilara i innych. W Komisji Repertuarowej Festiwalu też zasiadali najwięksi. Kiedy jednak odszedł do wieczności Witold Lutosławski, który jak Mahomet nieoficjalnie kierował Związkiem Kompozytorów Polskich i życiem muzycznym kraju, wszystko






