Kultura

Powrót na stronę główną
Kultura

Teatr dla każdego

Księżniczka na ziarnku grochu nie zostanie kosmonautką Adolf Weltschek – reżyser, aktor, scenarzysta, dyrektor Teatru Groteska w Krakowie Kto tak nazwał pański teatr? To dobry szyld dla placówki kulturalnej? – Autorami nazwy są ojcowie założyciele Groteski, małżeństwo Zofia i Władysław Jaremowie. Nie mogło być inaczej, skoro głównymi scenografami teatru byli malarz Kazimierz Mikulski oraz Lidia i Jerzy Skarżyńscy. To było wówczas środowisko postępowej, lub jak ktoś woli „rewizjonistycznej”, inteligencji krakowskiej skupionej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Inne życie Jarosława Iwaszkiewicza

Dopóki żył Iwaszkiewicz i dopóki rządził Gierek, Związek Literatów nie został rozwiązany W ciągu półwiecza spędzonego przez pisarza i jego bliskich na Stawisku dom ten zyskał wartość daleko wykraczającą poza wymiar materialny i należało się zastanowić nad jego przyszłością po śmierci właścicieli. „Znaczenie naszego domu jako domu ma rangę ogólnonarodową – zapisywał Iwaszkiewicz w dzienniku w 1976 r. – i tego ani Hania, ani tym bardziej wnuki nie rozumieją”. „Chodzi im o głupie dobra materialne, a nie o zachowanie bezcennej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Oby nie obudziły nas upiory

Nie każda kobieta ustąpi w rywalizacji o symboliczny tron i nie wszyscy mężczyźni są owładnięci chęcią panowania nad światem Zofia Mąkosa – autorka powieści „Cierpkie grona”, laureatka Lubuskiego Wawrzynu Literackiego Wiem, że nie lubi pani takich pytań, ale dziś nasuwają się mimowolnie. Czy pisząc swoją debiutancką książkę o tym, jak totalitaryzm zmienia konkretnych ludzi, w konkretnej, wymienionej z nazwy miejscowości, przeczuwała pani, że ten problem może się odnosić również do Polski XXI w.? – Od razu muszę

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Łatwo zaszczepić nienawiść

To, co mamy teraz, oznacza, że byliśmy zbyt obojętni i za mało czujni za poprzedniej władzy Aleksandra Terpińska – reżyserka Scenariusz „Najpiękniejszych fajerwerków ever” wygrał konkurs na film inspirowany „Przypadkiem” Krzysztofa Kieślowskiego. Napisałaś go z myślą o tym twórcy? – Pomysł zrodził się rok przed konkursem i był inspirowany Majdanem. Zastanawiałam się, jak my byśmy się zachowali, gdyby coś takiego wydarzyło się w Polsce. Jednak realizacja filmu fabularnego o konflikcie zbrojnym jest droga, dlatego na jakiś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Myślenie ma kolosalną przeszłość

Wśród marcowych rocznic przypominamy i tę: 13 marca 1954 r. odbyła się pierwsza próba teatrzyku, który przeszedł do historii jako STS Wprawdzie Gomułkę mieli wypuścić z internowania w willi w Miedzeszynie dopiero za dziewięć miesięcy, ale socjalizm coraz częściej pokazywał „ludzką twarz”. Jednak w marcu 1954 r. rodacy ciągle jeszcze maszerowali w pochodach, apelowali i deklamowali. Hasła sezonu ‘54: „Nowe domy i fabryki przeciw Głosom Ameryki”, czy „W odpowiedzi na atomy budujemy nowe domy”. Ciągle śpiewało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Teatr Żydowski w drodze

Obecna sytuacja bardzo boli, zwłaszcza przyzwolenie na odradzanie się antysemityzmu i nacjonalizmu Gołda Tencer – dyrektorka Teatru Żydowskiego w Warszawie W Polsce trwają obchody rocznicy Marca ‘68. Co na tę okazję przygotował Teatr Żydowski? – Przede wszystkim spotkanie na warszawskim Dworcu Gdańskim, trzy nowe premiery i wydarzenia towarzyszące naszego Centrum Kultury Jidysz. 20 lat temu, w 30. rocznicę Marca, Fundacja Shalom umieściła na wschodniej ścianie Dworca Gdańskiego tablicę dedykowaną tym, którzy wyjechali

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Na początku rysowałem buty

Gdyby nie „Kapitan Żbik”, nie wiem, czy byłbym autorem komiksów Grzegorz Rosiński – jeden z najbardziej znanych w świecie autorów ilustracji do komiksów. Mieszkał przez lata w Brukseli, we Francji, teraz żyje w Burgdorfie w Szwajcarii. Autor m.in. słynnego „Thorgala” i „Szninkiela”. Jego komiksy są niezwykle popularne w kilkudziesięciu krajach. Od wielu lat na emigracji, ale sercem i emocjami jest w ojczyźnie. Byłem przez tydzień jego gościem w szwajcarskim miasteczku blisko Berna. I tam rozmawialiśmy. Jesteś dzieckiem wojny, urodziłeś się w 1941 r. Co pamiętasz z tego czasu?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Filmówka: się kręciło, się kręci…

Łódzka szkoła filmowa kończy 70 lat Ta uczelnia dała kinu Polańskiego i Wajdę, Hasa, Bajona i Edelmana. Dziś w Filmówce legenda szkoły mierzy się z twardymi realiami rynku filmowego. Wynik? 1:1. Szkoła nierozerwalnie związana z Łodzią zaczęła się jednak w Krakowie. Tam Antoni Bohdziewicz, szef Referatu Filmowego Armii Krajowej, zorganizował już w styczniu 1945 r. Warsztat Filmowy Młodych. Sam nosił się jak lord – angielski tweedowy garnitur, fajka, w dłoni

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Biblioteki Narodowej dzieje dramatyczne

Narodowa książnica powstawała i działała dzięki uporowi ludzi chcących za wszelką cenę uchronić polski dorobek przed zaprzepaszczeniem. Łatwo nie było Kiedy biorą się za bary władcy, gdy politycy obnoszą się ze swoją pychą zwycięzcy, która każe im do końca zniszczyć pokonanego, ginie ludzka myśl. Dosłownie – bo płoną albo (wariant łagodniejszy) są rozgrabiane biblioteki. Biblioteka Aleksandryjska np. umierała w odcinkach; najpierw Juliusz Cezar wtrącił się w dynastyczną wojnę Kleopatry z jej bratem Ptolemeuszem XIII, potem cesarz Aurelian

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Upadek na własne życzenie

Filmy, które złamały kariery Środowisko jest zgodne: reżyser Antoni Krauze (1940-2018) zmarł przedwcześnie. Życie skrócił mu „Smoleńsk” (2016). Ani to jednak pierwszy, ani ostatni artysta, któremu film złamał biografię i zwichnął karierę. Tyle że w tym wypadku – na własne życzenie. Krauze bowiem najlepiej czuł się w kinie małego realizmu i tam powinien był pozostać. Pijaczki, bezrobotni, niższa sfera urzędnicza, staruszkowie na wycugu – to był świat, który znał, rozumiał i kochał. W „Monidle”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.