Od czytelników

Powrót na stronę główną
Od czytelników

Manowce polityki historycznej

Wojna Leżakująca od lipca 2015 r. w Sejmie, a raptem uchwalona nowela do ustawy o IPN, w części która odnosi się do Holokaustu, jest w moim przekonaniu od strony formalnoprawnej wadliwa, a logistycznie w tej formie zbędna. Sejm uchwalił ją 26 stycznia, Senat 1 lutego,

Od czytelników

Listy od czytelników nr 10/2018

Policja nie musiała skuwać Frasyniuka W związku z tym, że w publicznej dyskusji, także na łamach PRZEGLĄDU, wywołanej zatrzymaniem i skuciem w kajdanki Władysława Frasyniuka, wypowiadane są zdania zupełnie oderwane od stanu prawnego i bałamutne, warto przypomnieć obowiązujące przepisy. Reguluje to w miarę precyzyjnie ustawa z 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (dalej w skrócie: ustawa). Po pierwsze, nie ma ustawowego nakazu zakuwania w kajdanki kogokolwiek, a już w szczególności skuwania rąk z tyłu! Ilekroć jest w ustawie mowa o użyciu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Petycja o upamiętnienie polskich ofiar ludobójstwa OUN-UPA

Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani nie ma prawa do przyszłości Józef Piłsudski Dopóki społeczeństwo jest bierne, spodziewa się wszystkiego od wypadków, od innych, tylko nie od siebie – nic nie nastąpi. Józef Piłsudski

Od czytelników

Listy od czytelników nr 9/2018

Los tak samo okrutny Pan Jarosław Dobrzański sporo się napracował, żeby napisać taki duży artykuł o losach Żydów w czasie II wojny światowej („Fałszerze historii”, PRZEGLĄD nr 7), ale nie wszystko, co napisał, jest godne uznania. Autor pisze: „Nie może być zgody [na ustawę o IPN] dlatego, że nie ma równości w sytuacjach granicznych w czasach okupacji i II wojny między Żydami i Polakami i faktu tego nie zmieni zaciąganie do studiów publicznej TVP 95-letnich staruszek i staruszków, polskich więźniów, którzy przeżyli Auschwitz,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Śladami zesłańców w południowym Kazachstanie

„Za zakrętem góry ujrzeliśmy bloki mieszkalne, tu w Kazachstanie niespotykane. To Akżar. Widać ludzi wspinających się lub schodzących po stromych ścieżkach i niosących w sznurkowych torebkach kawałki chleba. Tak, tu widać, że jest chleb, którego u nas od pół roku nie było.

Od czytelników

Listy od czytelników nr 8/2018

Katastrofa na placu Piłsudskiego? Warszawski plac Piłsudskiego jest przestrzenią poświęconą czynowi żołnierskiemu, który ma wymiar heroiczny. Katastrofa nie należy do tego porządku i nie będzie zdolna przejąć od placu tej symboliki, a swoją siłą ciążenia poważnie ją naruszy. Miejsce chwały oręża polskiego zamieni w miejsce żałoby, pamięci o zawinionej tragedii. Symbolikę pomnika można czytać tak, że delegacja na uroczystości katyńskie wspinała się po schodach i oczekiwano, że po nich zejdzie na ziemię. Tymczasem runęła po drugiej stronie w przepaść. Czy na zawsze otwarte pozostanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

O „żołnierzach wyklętych” inaczej

Barbarzyńca to człowiek wierzący w barbarzyństwo. Claude Lévi-Strauss Debaty o tzw. żołnierzach wyklętych stały się w naszym kraju tematem politycznym. Jest to chore i świadczy o głębokiej schizofrenii trawiącej polskie elity: polityczne, medialne, kulturowe itd. Historia, ponad

Od czytelników

Jak Prawo i Sprawiedliwość zapewnia wolność badań historycznych

Jeszcze raz rządząca siła wymanewrowała opinię publiczną w kraju. Chodzi o nowelizację ustawy o IPN. Jej zamordystyczne intencje wzbudziły nie tylko zainteresowanie za granicą, lecz także oburzenie. Na szczęście dla naszego „suwerena” przede wszystkim w Izraelu, dzięki czemu nastąpiło

Od czytelników

Listy od czytelników nr 7/2018

To nie byli żołnierze Prof. Bronisław Łagowski w felietonie „Polski prawy sektor” (PRZEGLĄD nr 6) wspomina o „żołnierzach wyklętych”. Przede wszystkim należy z całą konsekwencją i stanowczością podkreślać, że to nie byli żołnierze. Nie podlegali żadnemu naczelnemu dowództwu i nie służyli w żadnej armii ani żadnemu państwu czy rządowi. „Wyklęci” byli potępiani nawet przez rząd londyński i opozycję antykomunistyczną w kraju. To była zwykła rebelia oparta przede wszystkim na nacjonalistach z NSZ (również zresztą niepodporządkowanych polskiej władzy), która dążyła do eskalacji wojny domowej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Od czytelników

Polska Rzeczpospolita Ludowa

W pełni podzielam publikacje PRZEGLĄDU mające na celu przedstawienie rzeczywistego obrazu państwa, które wszyscy rządzący od 1989 r. starają się wymazać z pamięci społeczeństwa, bądź je zohydzić. Dlaczego? Opozycję lat 1980-1990, która doprowadziła do demontażu poprzedniego, niewydolnego systemu,