Petycja o upamiętnienie polskich ofiar ludobójstwa OUN-UPA

Petycja o upamiętnienie polskich ofiar ludobójstwa OUN-UPA

Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani nie ma prawa do przyszłości
Józef Piłsudski

Dopóki społeczeństwo jest bierne, spodziewa się wszystkiego od wypadków, od innych, tylko nie od siebie – nic nie nastąpi.
Józef Piłsudski

W piątek 23 lutego o godzinie 13:00 wraz z Panem Stanisławem Soroczyńskim, ocalonym z ludobójstwa na Wołyniu, złożyliśmy w biurze rady miasta elbląskiego ratusza na ręce przewodniczącego rady miejskiej, Pana Marka Pruszaka, naszą petycję o upamiętnienie w Elblągu polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Kresach Rzeczypospolitej. Ludobójstwa popełnionego przez ukraińskich szowinistów, które na tle wszystkich pozostałych zbrodni dokonanych na naszych rodakach w okresie drugiej wojny światowej, w takich miejscach jak Katyń, Powstanie Warszawskie i wielu innych, pozostaje wciąż spychane na margines, w otchłań niepamięci i zapomnienia. A przecież jak stwierdził to Pan Stanisław Soroczyński w krótkim wywiadzie udzielonym dla Pani Nataszy Jatczyńskiej:

„Musieliśmy ginąć tylko dlatego, że byliśmy Polakami. To było bestialstwo najwyższej rangi. Oni robili wszystko, aby zadać jak największe cierpienie. Pamiętam to bestialstwo. Miałem dziesięć lat i wraz z rodziną mieszkałem w Woronczynie. W mojej wsi zamordowano 96 osób. Nam udało się uciec. Nie wszyscy Ukraińcy byli zbrodniarzami. Ten Ukrainiec, który nas przechował. On był świadkiem jehowy, miał dobre serce. Natomiast jego córka i syn w sąsiedniej wiosce mordowali ludzi. Tacy byli Ukraińcy, byli tacy, którzy pomagali i ginęli za to, ale byli tacy, którzy w okrutny, bestialski sposób mordowali”.

Pod naszą petycją podpisało się około 100 osób, w tym Elbląskie Stowarzyszenie Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, którego członkiem jest m.in. Pan Stanisław, oraz członkowie Korpusu Kombatantów Armii Krajowej, Związku Kombatantów i Osób Represjonowanych w PRL. Nasze starania poparły na piśmie również dwie wybitne osoby ze środowisk kresowych, znane w całej Polsce. Pierwszą z nich jest Pani Profesor Lucyna Kulińska z Krakowa, najwybitniejsza obecnie w naszym kraju znawczyni tematyki banderowskiego ludobójstwa na naszych rodakach zamieszkujących polskie Kresy i ideologii ukraińskiego integralnego nacjonalizmu. Osoba prawdziwie niezłomna, nie idąca z nikim na żadne zgniłe kompromisy, prawdziwa żelazna dama walki o polskość, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Środowiska kresowe mogą być naprawdę dumne i zarazem szczęśliwie, że ktoś tak znamienity, wysoko dzierżący w dłoniach sztandar prawdy, stoi w ich szeregach. Drugą osobą jest Pan Stanisław Srokowski z Wrocławia. Poeta, pisarz i autor scenariusza filmu „Wołyń”. Pod naszą petycją swój podpis złożyło także dwóch elbląskich radnych, Pan Andrzej Tomczyński oraz Pan Ryszard Klim (obaj SLD). 23 lutego podpis pod naszym wnioskiem złożył osobiście również przewodniczący Rady Miejskiej w Elblągu Pan Marek Pruszak (PiS), na którego ręce złożyliśmy naszą petycję.

Jak oświadczył w trakcie spotkania Pan Marek Pruszak, Na razie nie ma „wolnej” ulicy, która mogłaby otrzymać imię Ofiar ludobójstwa OUN-UPA. Jest jednak pomysł, aby tak nazwać rondo na skrzyżowaniu ulic Nieodległości i Legionów.

„Z mojej strony ten pomysł ma poparcie. Petycja teraz zostanie przekazana komisji rady miejskiej do zaopiniowania. Myślę, że nie będzie z tym problemu. Jest już pozytywna opinia w tej sprawie komisji ds. nadawania nazw. Potem zostanie przygotowany projekt uchwały nadania nazwy rondu. Najlepiej, aby pojawił się on najpóźniej na czerwcowej sesji, jeszcze przed lipcową rocznicą. Złożona petycja zostanie przekazana do rozpatrzenia przez odpowiednią komisję rady miejskiej”.

Jak poinformował widoki są pozytywne.

Jakkolwiek potoczy się dalej nasza sprawa dotycząca godnego upamiętnienia polskich ofiar dokonanego przez ukraińskie formacje zagłady spod znaku OUN-UPA i SS Galizien ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w naszym mieście, jesteśmy dopiero na początku drogi. Myślę, a właściwie to jestem przekonany o tym, że nie pójdzie to wszystko tak łatwo, jakby się to wydawało na tym etapie, że start przeszedł gładko i właściwie bezproblemowo, więc wszystko dalej też nie powinno już napotkać żadnych kłopotów. Sądzę, że im bliżej będzie czerwcowego posiedzenia rady miejskiej w tej właśnie sprawie, to odezwą się demony banderyzmu w Polsce, których jest przecież bez liku. Właściwie to zawyją jak hieny w krzyku oburzenia i protestu, by do tego nie dopuścić. W samym tylko Elblągu i okolicach żyje prawie 20 tys. Ukraińców, w tym większość to potomkowie banderowskich rezunów z OUN-UPA przesiedlonych tu w ramach „Operacji Wisła”. Począwszy zaś od Młynar, po Braniewo, Pieniężno i dalej jest ich jeszcze więcej. Dlatego też zwrócił uwagę jako pierwszy na to samo, co my, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski , który zamieścił na swoim profilu na FB, Twitterze i swojej oficjalnej stronie internetowej artykuł Pani Nataszy Jatczyńskiej z elbląskiego portalu info.elblag.pl o złożeniu przez nas petycji w sprawie upamiętnienia polskich ofiar OUN-UPA w Elblągu: „Na pewno jednak będzie atak amb. Ukrainy i »giedroyciowców«. Oby władze Miasta Elbląga nie uległy”.

Dlatego też już teraz zwracam się do WSZYSTKICH PAŃSTWA z wielką prośbą o wsparcie naszej inicjatywy, polegającą na wysyłaniu do biura rady miasta Elbląga, na ręce radnych naszego miasta i przewodniczącego rady miejskiej Pana Marka Pruszaka oraz prezydenta miasta Elbląga Witolda Wróblewskiego, maili z poparciem dla naszej petycji o upamiętnienie polskich ofiar ludobójstwa dokonanego na Kresach przez OUN-UPA i SS Galizien. Państwa wsparcie w tej kwestii jest dla nas tym bardziej potrzebne, a wręcz niezbędne, gdyż zdajemy sobie sprawę z czekającej nas kontrakcji ze strony polskojęzycznych środowisk giedroyciowskich i neobanderowskich, w tym wrogiego Narodowi i Państwu Polskiemu tzw. Związku Ukraińców w Polsce.

Oto adresy mailowe do biura rady miasta Elbląga i prezydenta miasta Elbląga:
brm@umelblag.pl
prezydent@umelblag.pl
Rada Miasta Elbląga – skład osobowy. Maile i telefony

W sobotę 24 lutego nagraliśmy na wideo świadectwo Pana Stanisława Soroczyńskiego, urodzonego w Woronczynie, ocalonego z ludobójstwa na Wołyniu. Jest to pierwszy materiał z planowanego przez nas nagrania świadectw jeszcze kilku ludzi i ich rodzin ocalonych z ludobójstwa na Kresach, w ramach przygotowywanego przez nas filmu dokumentalnego, który będzie nosił tytuł „Kresy we krwi polskiej utopione”. Mamy nadzieję, że całość projektu będzie gotowa na 11 lipca, w 75. rocznicę ludobójstwa na Wołyniu.

* * *

Pełna treść naszej petycji

Elbląg, dn. 28.01.2018 r.

Szanowni Państwo,
Pan Prezydent i Radni Rady Miasta Elbląga

Zbliża się 75. rocznica wydarzeń zwanych Rzezią Wołyńską, które zapoczątkowały powstanie gigantycznego cmentarzyska polskiego, największego na świecie, obejmującego Wołyń, całą Małopolskę Wschodnią, Podkarpacie, Lubelszczyznę i Podlasie.

11 lipca 1943 r. nacjonalizm ukraiński przestał się liczyć z ogólnoludzkimi ideami, takimi jak solidarność, miłosierdzie, humanizm. Nie zawahał się spełnić największej i najokrutniejszej zbrodni. Oblicza się, że ponad 4 tysiące polskich wsi i miasteczek zostało zmasakrowanych i spalonych przez Ukraińską Powstańczą Armię. Ona też pod banderowskimi hasłami:
Albo będzie Ukraina, albo Polska krew po kolana;
Śmierć jednego Polaka – to metr wolnej Ukrainy,
wyprawiła na tamten świat pół miliona Polaków.

Nie można tych okrutnych zbrodni wykreślić z pamięci, wymazać z historii, nie pozostawiając żadnej przestrogi dla potomnych. Nie wolno nam tego zapomnieć, bo zbezcześcilibyśmy tę straszną ofiarę. Trzeba zacząć głosić całą prawdę wolną od przemilczeń, przeinaczeń i manipulacji. Prawdę odważną, która sięga do korzeni zła.

Warto odnotować, że już po zakończeniu operacji Wisła, wiele bojówek OUN-UPA w uszczuplonym składzie przeniosło się na inne obszary RP, m.in. w województwa olsztyńskie, gdańskie, zachodniopomorskie i wrocławskie. W dawnym woj. olsztyńskim operowały cztery oddziały UPA w powiatach Mrągowo, Kętrzyn, Bartoszyce, Morąg, Pasłęk, Braniewo i Elbląg.

Dlatego my, mieszkańcy Elbląga, wśród których są potomkowie obywateli Polski z ziem Kresów Najjaśniejszej Rzeczypospolitej i rodziny żołnierzy Wojska Polskiego walczących z bandami ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA, zwracamy się do Państwa o poparcie inicjatywy nadania jednej z ulic naszego miasta nazwy upamiętniającej pomordowanych Polaków na Kresach Rzeczypospolitej, którzy ponieśli straszliwą, męczeńską śmierć z rąk ukraińskich nacjonalistów, oraz postawienia tablicy upamiętniającej to ludobójstwo.

Proponujemy do rozważenia wybór spośród trzech nazw, która zostanie nadana jednej z ulic naszego miasta:

OFIAR LUDOBÓJSTWA OUN-UPA
OBROŃCÓW BIRCZY
KAPITANA HENRYKA CYBULSKIEGO

Uważamy, iż należy to uczynić w imię godności narodowej i prawdy historycznej. Pamiętamy tragiczną przeszłość i pragniemy, by nigdy się nie powtórzyła. Mamy nadzieję, że dzięki tym dwóm inicjatywom nie zostanie ona zapomniana przez obecne i przyszłe pokolenia.

Nasi rodzice pozostawili nam swój historyczny depozyt dziedzictwa kulturowego Kresów, abyśmy ponieśli go w sztafecie pokoleń wyprowadzając z ich doświadczenia i wiedzy właściwe wnioski. Najbardziej obrazowo istotę rzeczy przedstawił profesor Jacek Wilczur, najmłodszy żołnierz świętokrzyskiego zgrupowania Armii Krajowej majora Jana Piwnika „Ponurego”:

„Tysiące ludzi, zmarłych w owych latach zorganizowanej zagłady, wskutek głodu, zimna, chorób, zamordowanych w bestialski sposób przez ukraińskie nacjonalistyczne bojówki i przez ukraińską policję pomocniczą, przez funkcjonariuszy specjalnych grup likwidacyjnych, przez oddziały SS, policji i regularnej armii niemieckiej, nigdy już nic nie powiedzą. Najczęściej ich szczątki spoczywają w dotąd nie ekshumowanych zbiorowych grobach na obrzeżach Lwowa, w zagajnikach i lasach podmiejskich, nieoznaczonych nagrobkami, krzyżami czy gwiazdą Syjonu, a nawet najmniejszym napisem. W jednej z tych mogił zbiorowych znajdują się szczątki moich najbliższych, rozstrzelanych, zakłutych bagnetami przez niemieckich nosicieli nowego porządku w Europie – Neuordnung i ich ukraińskich pomocników. Ci ze zbiorowych mogił nigdy już niczego nie powiedzą i dlatego żywi winni mówić za nich”.

Liczymy na poparcie naszej idei przez Pana Prezydenta i Radnych Rady Miasta Elbląga.

„Niech Ci, co zginęli pozostaną na wieki w naszej pamięci. Przysięgamy na ich krew i mękę: Gdybyśmy o nich zapomnieć chcieli – niech Bóg zapomni o nas…”

Z poważaniem
Jacek Boki
przedstawiciel społecznej inicjatywy upamiętnienia ofiar ludobójstwa OUN-UPA i SS Galizien

* * *

List poparcia naszej inicjatywy przez Panią profesor Lucynę Kulińską z Krakowa, najwybitniejszą znawczynię tematu ukraińskiego integralnego nacjonalizmu i ludobójstwa dokonanego na Polakach przez OUN-UPA i SS Galizien na Kresach Rzeczypospolitej.

Szanowni Państwo, Panie Prezydencie i Radni Rady Miasta Elbląga.

Pragnę wyrazić swoje poparcie dla inicjatywy potomków Kresowian w kwestii nazewnictwa ulicy. List do Radnych w załączniku.
Proszę gorąco o uwzględnienie prośby ludzi tak strasznie rodzinnie pokrzywdzonych przez nazizm niemiecki i ukraiński i komunizm sowiecki.

Z wyrazami szacunku,
dr Lucyna Kulińska
adiunkt Wydziału Humanistycznego AGH w Krakowie, historyk i politolog, znawca i popularyzator problematyki kresowej

* * *

List poparcia naszej inicjatywy przez Pana Stanisława Srokowskiego z Wrocławia, pisarza, poetę i autora scenariusza oraz konsultanta filmu „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego.

Sz. P. Prezydent Elbląga, Rada Miejska Elbląga

Szanowni Państwo,
w pełni popieram inicjatywę mieszkańców i środowisk kresowych Elbląga dotyczącą upamiętnienia polskich ofiar ukraińskiego szowinizmu, którzy dokonali w latach 1939-1947 straszliwych zbrodni ludobójstwa. Na ziemi elbląskiej zamieszkują rodziny wymordowanych Polaków. Ofiarom należy się cześć i pamięć. Tego wymaga polska tradycja i wiara.

Stanisław Srokowski
pisarz, świadek kresowej tragedii

Wydanie:

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy