Opinie
Atom i nie tylko
Zanim doczekamy się elektrowni jądrowej, trzeba modernizować tradycyjną energetykę opartą na węglu Artykuł prof. Ludwika Tomiałojcia pt. „Nie spieszmy się z atomem” („P” nr 7) operuje pojęciem energetyki obywatelskiej – demokratycznej. Należy to rozumieć również jako obowiązek dostarczania społeczeństwu możliwie rzetelnej i pełnej informacji. Społeczeństwo powinno wiedzieć, że istnieją inne typy reaktorów niż reaktor w Czarnobylu, że reaktory te pracują dziesiątki lat, że od czasu tamtej awarii nastąpił istotny rozwój zabezpieczeń i metod kontroli bezpieczeństwa. Bierzmy
Ta wstydliwa polska wieś
Dwadzieścia lat transformacji to zarazem dwadzieścia lat nieustannego ataku na to, co wiejskie i chłopskie Zanosi się na to, że znowu czyjaś niefortunna wypowiedź stanie się początkiem burzliwej debaty, służącej nie tyle do wymiany argumentów, ile raczej ciosów, wymierzanych za pomocą stereotypów, epitetów i inwektyw. Jak wiadomo, dobry film sensacyjny powinien się zacząć od trzęsienia ziemi, a potem napięcie musi stale rosnąć. To samo obowiązuje w dyskusji, więc skoro niedawno usłyszeliśmy, że „chłopi częściej dobijali powstańców,
Ofiary wypierają sprawców?
W RFN wysiedlenia Niemców i bombardowanie Drezna zaczynają dominować w historycznej edukacji W jednym z naszych medialnych źródeł informowano, że „coraz więcej Niemców chciałoby zamknąć ostatecznie rozdział wojennej przeszłości”. Jest to wnioskowanie niepełne, ponieważ chodziłoby tu raczej o zamknięcie rozdziału sprawców, nie zaś ofiar. Ten rozdział zaczyna się medialnie coraz bardziej otwierać. Austriacki Instytut International, który w połowie 2005 r. przedstawił wyniki solidnej kwerendy o II wojnie światowej, odnotował, że 46% Niemców uważa, iż należy uznać ten
Pożegnanie z wojskiem
Wczesne zwolnienie żołnierzy do rezerwy bez uzupełnienia żołnierzami zawodowymi doprowadzi do utraty zdolności bojowej W ostatnich dniach obserwujemy wiele, nagłaśnianych przez media, uroczystości związanych z pożegnaniem odchodzących do rezerwy ostatnich żołnierzy zasadniczej służby wojskowej. MON przygotowało nowelizację rozporządzenia, w myśl której przeważająca grupa żołnierzy służby zasadniczej opuści koszary w końcu czerwca br. Na własną prośbę zostaną tylko nieliczni, którzy w obawie przed utratą zasiłku dla bezrobotnych opuszczą jednostki na początku lipca i sierpnia. Trudno zrozumieć, skąd ten pośpiech.
Marszałek i świnia
Były dyrektor CBOS polemizuje z marszałkiem Bronisławem Komorowskim Przy świątecznym, wielkanocnym stole marszałek Sejmu Bronisław Komorowski uraczył czytelników „Gazety Wyborczej” opowiadaniem o wolności. „Kiedy pan w 1989 r. poczuł, że jest wolny?”, pyta dziennikarz. Okazuje się, że marszałek niewiele pamięta, bo akurat 4 czerwca – tego dnia, kiedy „skończył się w Polsce komunizm” – obchodził urodziny i, jak wynika z dalszego wywodu, była też inna okazja: narodziny piątego dziecka,
Manipulacja historią Huty Pieniackiej
Zbrodnie Waffen-SS usiłuje się zataić, tylko że prawdy ukryć się nie da Z udziałem prezydentów Polski i Ukrainy 28 lutego br. obchodzono 65. rocznicę zagłady Huty Pieniackiej, polskiej wsi położonej w pow. Brody, w woj. tarnopolskim. W 1939 r. wieś liczyła ok. 800 mieszkańców. Od czerwca 1943 r. do Huty zaczęli napływać uciekinierzy, Polacy z Wołynia, a od początku 1944 r. Polacy z okolicznych wsi zagrożeni napadami banderowców. W tym czasie przebywało tam ponad 1,5 tys. osób. Kilkakrotne próby atakowania
Holandia gwarantuje zatrudnienie
Jak holenderski rząd tworzy miejsca pracy W styczniu 2009 r., mimo kryzysu, poziom bezrobocia w Holandii wyniósł zaledwie 2,8%, co jest najlepszym rezultatem w Unii Europejskiej. Sukces ten nie pozwala uciec od pytania: czy istnieje jakaś jednoznaczna recepta na tak skuteczne radzenie sobie z bezrobociem? Jedną z przyczyn osiągnięcia rządu w Hadze okazuje się wprowadzony w 1991 r. program zobowiązujący każdą holenderską gminę do utworzenia odpowiedniej komórki, która zapewnia wchodzącym na rynek pracy młodym ludziom zatrudnienie w sektorze publicznym
Rewolucja przyjdzie z internetu?
W internecie łatwo jest krytykować i sprzeciwiać się, trudniej coś stworzyć Jałowość i absurdalność dzisiejszego życia politycznego robi się coraz bardziej nieznośna. Słynne już małostkowe awantury o drobiazgi, którymi żyje władza, przeplatane komediowymi występami jej co barwniejszych przedstawicieli, stawiają pod znakiem zapytania samą powagę sprawowania rządów. U odbiorcy, co kilka lat nazywanego wyborcą, rodzi to nastawienie anarchistyczne: podważające sens istnienia władzy, która miast zarządzać, trawi energię na populistyczne występy. Nie do wszystkich
Kazus Eriki Steinbach
Podważanie ciągłości państwowości polskiej między 1939 a 1989 r. może mieć konsekwencje dla prawomocności i integralności terytorialnej państwa Kazus Eriki Steinbach, „widomego znaku” i wypowiedziane w tej sprawie przez Władysława Bartoszewskiego „oficjalne” stanowisko rządu stały się treścią komentarzy zawartych w dwóch znakomitych tekstach Bronisława Łagowskiego („Przegląd” z 15 i 22 marca br.). Podzielam wyrażone w nich opinie autora. Nie tylko i nie tyle w konkretnej sprawie zamiaru upamiętnienia przez Niemcy tzw. wypędzeń, ile przede wszystkim w tym, co dotyczy
Wielkie zamknięcie
Zwiększenie liczby więźniów nie prowadzi do ograniczenia przestępczości. „Więzienia nędzy” Wacquanta pomagają odczarować mity „zerowej tolerancji” i „twardej ręki” Patrole policyjne legitymujące żebraków, osiedlowych pijaczków i młodzież w dresach to codzienny obrazek w polskich miastach. Oficjalnie zatrzymania tego rodzaju mają służyć walce z przestępczością. Przysłowie mówi: od rzemyczka do koniczka, a przysłowia są mądrością narodów. Politycy wraz z ogromną częścią Polaków uwierzyli, że dzięki rzucającej się w oczy obecności policji oraz ściganiu najdrobniejszych wykroczeń, takich jak






