Opinie

Powrót na stronę główną
Opinie

Trzeciorzędny sojusznik

Nasz interes narodowy to sojusz militarny z USA czy europejska polityka bezpieczeństwa? „Baza w Polsce ma mieć jeszcze inną zaletę. Nasi wojskowi wraz z Amerykanami mają przygotować opis sytuacji, w których USA przyjdą nam z pomocą. Na przykład jeśli któreś z państw na Wschodzie zaatakuje Polskę, natychmiast przerzucony zostanie na nasze terytorium odział marines”. Jest to cytat z artykułu w „Rzeczpospolitej” z 4 września 2006 r. Pominę infantylność całego artykułu, zwrócę jednak uwagę na to, że pewne środowiska w Polsce przystępują

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Debaty z widokiem na więzienie

Żaden z członków KOR nie okazał się karmą małych ludzi. Żaden nie ma zafajdanej teczki KOR przeżywałem emocjonalnie. Jako pewien sposób życia, sposób odniesienia do ówczesnych polskich problemów, także jako styl obcowania z ludźmi, do towarzystwa których od lat dziecięcych aspirowałem. I którzy ukształtowali wzory zachowań nierzadko dla mnie za wysokie. Mało mnie obchodzą faktografia, kalendarz, kronika, wiedza poddana rygorom nauki historii. Nie staram się czegokolwiek specjalnie pamiętać. Są jakieś reminiscencje, punkty widzenia, pamięć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Wojna z terroryzmem i kryzys demokracji

Po 11 września pod pretekstem antyterrorystycznej histerii zaatakowano prawa obywatelskie Jedyną bodaj kwestią, w której rządząca dziś w Polsce prawica wiernie trzyma się kursu wyznaczonego przez SLD, jest udział w amerykańskiej „wojnie z terroryzmem”. Opcja ta uzyskała nową jakość, od kiedy ministrem obrony został były urzędnik American Enterprice Institute, konserwatywnego think tanku lobbującego za napaścią na Irak. Bezwarunkowe wsparcie polityki zagranicznej prezydenta Busha i gotowość do szafowania życiem naszych obywateli, dzięki którym zasłużyliśmy sobie na miano

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Klasyczny warszawski inteligent

Jan Józef Lipski odwoływał się do tradycji polskiego pozytywizmu, przekształconego przez demokratyczną niepodległościową myśl socjalistyczną Jana Józefa poznałem latem roku 1963. Spotkałem go na Krakowskim Przedmieściu w okolicy uniwersytetu. Zapoznał mnie z nim Adam Michnik, który znał „wszystkich”. Już wtedy, w wieku trzydziestu kilku lat, był swego rodzaju legendą. Jeden z liderów świeżo rozwiązanego klubu Krzywego Koła, publicysta rozwiązanego w 1957 r. studenckiego zbuntowanego tygodnika „Po Prostu”, działacz października 1956. Wyglądał nieefektownie,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Rozbroić prawicę

Czy podzielona lewica zdecyduje się na prowadzenie skutecznej „polityki historycznej”? Można argumentować, że polityka historyczna prawicy jest narodową hucpą, mającą na celu wyzwolenie najgorszych, bo zaściankowych instynktów Polaków. Można widzieć w niej odreagowanie kompleksów, o których w europejskim towarzystwie nie wypada wspominać. Można wreszcie ignorować jej efekty jako z gruntu kłamliwe z punktu widzenia obiektywnej nauki. Wszystkie te racje funkcjonują na lewicy, ale nie one stanowią o przyczynach słabości naszego stanowiska. Najpoważniejszym niedostatkiem jest brak nowoczesnej koncepcji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Potrzebna jest IV RP, ale inna

IV Rzeczpospolitej należy nadać inną treść, niż robi to obecna koalicja nacjonalistyczno-populistyczna, a zwłaszcza PiS Niedługo minie rok od wyborów parlamentarnych. Naturalne więc staje się pytanie, czy i jak zmienia się Polska sterowana przez prawicę, reprezentowaną przez Prawo i Sprawiedliwość. Ta formacja, po jesiennym sukcesie wyborczym – i to podwójnym, gdyż także prezydenckim – po kilku miesiącach rządów mniejszościowych na czele z politycznym iluzjonistą, jakim był Kazimierz Marcinkiewicz, na początku maja br. utworzyła dość stabilną, jak się wydaje, koalicję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Oszukańcza ordynacja

Nowa ordynacja wyborcza jest po to, żeby wyborcy LPR i Samoobrony powiększyli pulę PiS Kontrowersyjna nowelizacja samorządowej ordynacji wyborczej (dalej w skrócie s.o.w.) nie doszła jeszcze do skutku. Do ustawy uchwalonej przez Sejm 25 sierpnia Senat zgłosił poprawki, które prawdopodobnie posłowie rozpatrzą w tym tygodniu. Jedna z senackich poprawek przewiduje, że ustawa nowelizująca s.o.w. ma wejść w życie 13 września. Domyślam się, iż senatorowie zakładają, że jeśli wybory miałyby się odbyć 12 listopada, wystarczy, aby

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Szerszy centrolew

Uwagi na temat tekstu Andrzeja Celińskiego „Może czas się obudzić” Naiwnością jest wiara w to, że wspólna lista wyborcza partii lewicowych oraz kolejne potknięcia i wpadki rządzących spowodują zmianę preferencji politycznych Rozumiem i podzielam irytację Andrzeja Celińskiego („Może czas się obudzić?”, „P” nr 31), który nie może się pogodzić z bezradnością lewicy wobec ofensywy rządzącej prawicy. Sądzę jednak, że jego analiza bieżącej sytuacji politycznej w naszym kraju jest nieco powierzchowna, ponieważ nie uwzględnia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Esesmański werbel czy „Blaszany bębenek”

Za sprawą Grassa Niemcy będą teraz bardziej wyczuleni na prawdę historyczną Nie widać końca debaty dotyczącej Güntera Grassa. Nazistowska młodość pisarza wyrosłego na wielki autorytet moralny w Niemczech, przemilczenie esesmańskiego epizodu przez człowieka, który od samego początku czasów powojennych stał się rzecznikiem, i to wręcz radykalnym, procesu przezwyciężania złej przeszłości Niemców (kwestionował nawet zjednoczenie Niemiec, uważając ich podział za słuszną konsekwencję tego, co symbolizuje Auschwitz!), wchodzi do rejestru prawd podstawowych wszelkich dywagacji dotyczących

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Kosztowne milczenie

Przeżyjemy panią Fotygę, gorzej z Macierewiczem Po artykule o polskich kartoflach w niskonakładowym „Tageszeitung” polski MSZ zaprzestał realizacji subskrypcji przedruków z zagranicznych pism. Dotąd każdy, kto był ciekaw, co piszą o Polsce w świecie, mógł poprosić MSZ, aby przesyłano mu pocztą elektroniczną codzienny serwis prasowy. Pani Fotyga uznała, że nie ma potrzeby, by Polacy wiedzieli, co o nas piszą. Serwis prasowy ministerstwa służący dotychczas każdemu, kto zechciał sięgnąć po niego, został zamknięty w klatce budynku MSZ w alei

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.