Opinie
Szkodliwa nowelizacja
Zapomniano, że to szkoły niepubliczne przejęły od państwa obowiązek dofinansowania zarabiających grosze pracowników naukowych Konieczność całościowej reformy systemu nauki oraz kształcenia na poziomie wyższym nie ulega wątpliwości. Niespójność rozwiązań prawnych odnoszących się do tej jakże ważnej dziedziny, brak możliwości realizacji uprawnień nadzorczych ze strony MEN czy nierówność praw uczelni państwowych i niepaństwowych – nie mówiąc o systemie wynagradzania – powodują, iż dla wszystkich zainteresowanych potrzeba zmian jest oczywista. Punkt widzenia, a więc i kierunek owych zmian, są jednak
Moskal, Polak, Żyd…
Moskal nie mógłby wystąpić, gdyby nie miał poparcia Polonii, która od dawna do Nowaka-Jeziorańskiego odnosi się z rezerwą Odbyłem ciekawą rozmowę ze znajomym ze Stanów, który przyjechał na spotkanie Polonii w Warszawie. Zapytałem go o wypowiedź antysemicką prezesa Moskala, która wywołała oburzenie w kraju. Jego zdaniem, nastąpiło nieporozumienie, które bierze się z różnicy perspektywy. Zamieszczam tu jego opinię bez ustosunkowania się, jako że nie mam dosyć własnych danych. Wiktor studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim, wyjechał w 1957 r., obecnie jest w Chicago kierownikiem biura projektów,
Od van Gogha do “Wielkiego Brata”
LIBERUM VETO Jednym z najciekawszych wydarzeń paraartystycznych, z jakimi mieliśmy ostatnio do czynienia, jest zaprezentowana w Centrum Sztuki Współczesnej (Zamek Ujazdowski w Warszawie) wystawa najbardziej lubianych i najbardziej nie lubianych. Ta impreza, którą zawdzięczamy dwu światowcom z Rosji rodem, aż się prosi o komentarz psychosocjologiczny albo i psychoanalityczny, którego nie znalazłam na łamach prasy opiniotwórczej. Chciałabym więc przedstawić parę uwag, jakie nasuwają się osobie wychowanej w kulcie “wielkiej” sztuki z dala od kiczu, a za to “na łonie przyrody” (dom mego dzieciństwa znajdował
Żałosny finał odszkodowań
Opieszali, choć bogaci, czyli o “geście” koncernów niemieckich wobec niewolników III Rzeszy Wystarczy pobieżnie przejrzeć kolumny gospodarcze niemieckich gazet, by zdać sobie sprawę, jak dobrze wiedzie się RFN-owskim koncernom, kwitnącym, rozbudowującym stale swoje pozycje i tak już znaczące we współczesnym świecie. Ot, choćby kilka informacji zawartych w samych tytułach doniesień: “Volkswagen osiągnął rekord w sprzedaży samochodów na rynkach światowych, zwiększając obroty koncernu do 167,3 miliardów marek”, “Rekordowy rok koncernu Henkel
Do szkoły przez całe życie
Nawet mając dyplomnaj lepszej uczelni, możemy po 5-10 latach stracić kontakt z czołówką specjalistów, jeżeli przestaniemy się uczyć i dokształcać Zbliża się czas wyborów. Z przyjemnością odnotowuję, że w katalogach haseł wyborczych na poczesnych miejscach pojawia się rozwój systemu edukacji i zapewnienie równego dostępu do niej. To dowodzi dwu rzeczy: politycy rozumieją wagę problemu, są też przekonani, że wyborcy również rozumieją i oczekują jego rozwiązania, a choćby poprawy. A problem jest. Jak zbudować rozwinięty system
Dekada widziana “Inaczej”
Polskie lesbijki i polscy geje wzajemne spory przedłożyli nad jedność i działanie Dziesięć lat temu, w czerwcu 1990 r. w Poznaniu ukazał się miesięcznik “Inaczej”, pierwsze pismo dla mniejszości homoseksualnej w Polsce. Jest to doskonała okazja, aby przyjrzeć się zmianom, jakie przez te 10 lat zaszły w życiu polskich lesbijek i gejów. Tuż przed rejestracją pisma, w lutym tego samego roku, warszawski sąd zarejestrował także “Stowarzyszenie Lambda” – ogólnopolską organizację lesbijek i gejów. Stowarzyszenie dość
W każdej wsi – WSI
Tylko najlepsi z najlepszych na uczelni mają szansę na karierę. Reszta płaci za mało warty dyplom, oddalając o parę lat widmo bezrobocia Wyższe Szkoły Inżynierskie zamieniły się w dostojne Politechniki, a to, co wtedy się nie udało, dzisiaj realizowane jest na potęgę: nowe szkoły, filie, oddziały zamiejscowe – legalne i nielegalne. Każde większe miasteczko, jeśli nie jest położone kilkanaście kilometrów od dużego ośrodka uniwersyteckiego, ma ambicje posiadania choćby filii mniej lub bardziej znanej uczelni. Z jednej
Dramat “Lorda Jima”
LIBERUM VETO Niedawno minęła – w Polsce zignorowana – 75. rocznica śmierci Josepha Conrada-Korzeniowskiego (1857-1924). Obecnie nadarza się kolejna okazja powrotu do Conrada, jako że właśnie ukazał się nowy przekład “Lorda Jima” dokonany przez Michała Kłobukowskiego, a wydany przez oficynę ZNAK w serii Znakomita kolekcja. Na tylnej okładce wyrażono nadzieję, że: “Dzięki temu współczesnemu tłumaczeniu dylematy moralne Jima (…) staną się bliskie młodemu czytelnikowi z XXI wieku”. Ha! “Lord
Wewnętrzna emigracja zarobkowa
Polacy zatrudnieni w banku czy w dużych korporacjach handlowych sporo zarabiają. Siedzą w pracy długo i czekają, aż wyjdzie ich szef Kapitalizm to nie tylko konsumpcja, sklepy, kupowanie i ciągła pokusa wydawania pieniędzy. To przede wszystkim etos pracy, formujący się przez stulecia, przekazywany i szlifowany przez kolejne pokolenia, niczym diamenty w rotterdamskich warsztatach. W procesie jego rodzenia się i dojrzewania w Europie Zachodniej, etos pracy poprzedzał zmiany gospodarcze krystalizujące się w ów system. Protestantyzm, odróżniając się od katolicyzmu, wpływał nie tylko na stosunek do Kościoła
Faryzeusze wszystkich stanów łączcie się!
Elity nie mogą być autorytetem dla społeczeństwa, a przede wszystkim dla młodych Ksiądz Józef Tischner w książce “Etyka wartości i nadziei” napisał: “Człowiek, aby żyć, rozwijać się i być sobą, potrzebuje ethosu. (…) Wytwarzają go nie tylko powietrze, ziemia, woda, lecz przede wszystkim środowisko ludzkie, inni ludzie”. W dzisiejszym świecie jednak często brakuje miejsca na poszukiwanie owego ethosu, coraz wyraźniejsza jest postępująca dewaluacja wartości. Zaobserwować można ogólny pęd ku pieniądzom, zaszczytom.







