Opinie
Ocieplanie prezesa
Choć prawicowi politycy podkreślają wielkość swojego patriotycznego projektu, nie kwapią się do jego pełnej prezentacji,bo obawiają się wystraszenia elektoratu Czesław Sikorski Konserwatywna prawica dziwi się. Jej nieustanną i głęboką frustrację powoduje fakt, że większość Polaków pozostaje obojętna na jej hasła i deklaracje. Znajduje to wyraz w porażkach wyborczych PiS – partii najpełniej reprezentującej konserwatywno-prawicowy punkt widzenia. Przekonani o bezkonkurencyjnej atrakcyjności swojego programu politycy tego ugrupowania i sympatyzujący z nimi publicyści mozolnie dociekają,
Europa federalna, Europa socjalna
Coraz więcej zwolenników zyskuje pogląd, że cięcia i zaciskanie pasa prędzej zabiją pacjenta, niż go uleczą Przemówienie przewodniczącego Komisji Europejskiej José Manuela Barroso ma szansę stać się jednym z punktów zwrotnych w historii integracji europejskiej. Z pewnością zostało ono wygłoszone o kilka lat za późno. Gdyby słowa o konieczności budowy Federacji Narodów Europy padły trzy lata wcześniej, Europie darowano by wiele kropel potu, krwi i łez. Okazuje się jednak, że nie tylko Polak jest mądry po szkodzie.
Czy przyszłość ma lewicę? (cz. 2)
Co znaczy dziś „być na lewicy” – II część debaty „Kuźnicy” Co znaczy dziś „być na lewicy”? Są dwa szeroko przyjęte, i oba złe, sposoby. Jeden to zgoda na „porządek dnia” ustalany przez prawicę – z dołączeniem obietnicy, że „my to zrobimy lepiej”. Sprawniej? Napotykając mniejszy opór społeczny? Nie brudząc rąk prawicy i nie zmuszając jej do odsłonięcia przyłbicy? Zważmy, że najdrastyczniejsze posunięcia w rozmontowywaniu państwa socjalnego były dziełem rządów socjaldemokratycznych. Arcymistrzem tej pseudolewicowej ekwilibrystyki czy prestidigitatorstwa był w Anglii Tony Blair.
Pomyje Zaremby
Piotr Zaremba, pisząc o potrzebie dialogu z orientacją liberalno-lewicową, wylewa na nią kubeł pomyj Piotr Zaremba w artykule „Pomyje i lukier” („Rzeczpospolita”, 16 sierpnia) ubolewa, że prawie nie ma możliwości spokojnego dyskutowania o sprawach spornych w nowszej historii Polski, a tym bardziej dokonania jakiejś wyważonej syntezy skrajnych w tej kwestii poglądów. Niestety, sam Zaremba rozwija tę konstatację w sposób bliski praktykom, od których deklaratywnie się odcina (biorę tu pod uwagę także jego artykuł „My mamy swoje powstanie. Co macie w zamian?”
Tusku, śpij
Gdy Rydzyk, Kaczyński i Duda budzą Polskę, Tusk może spać spokojnie. O. Tadeusz Rydzyk, a za nim prezes Jarosław Kaczyński i przewodniczący Piotr Duda ustawili budziki na sobotę, 29 września. Tego dnia przez Warszawę ma przejść wielki marsz „Obudź się, Polsko!” NAZWA PROTESTU przywiodła na myśl Konstantemu Gebertowi nazistowskie hasło „Deutschland erwache!” („Niemcy, przebudźcie się!”). Komentator „Gazety Wyborczej” zirytował prawicowych publicystów, którzy przypomnieli sobie podobnie brzmiące zawołania, zachęcające Anglików do męstwa
Męskie narzekanie na Kongres Kobiet
Kongres odniósł sukces w uświadamianiu problemu nierównego traktowania kobiet. Gorzej jest z rzeczywistym poprawianiem ich sytuacji. W tym tygodniu odbędzie się w Warszawie Kongres Kobiet, już po raz czwarty od 2009 r. Jeśli chodzi o uświadomienie Polakom problemu nierównego traktowania kobiet w naszym kraju – inicjatywa ta niewątpliwie jest wielkim sukcesem. Gorzej natomiast z rzeczywistym poprawianiem sytuacji kobiet w Polsce i realizowaniem postulatów sformułowanych przez wcześniejsze kongresy w ostatnich trzech latach. Kiedy pyta się o przyczyny
Czy przyszłość ma lewicę?
Rozmyślania w „Kuźnicy”: co się stało z lewicą w skali globalnej Co powiem, będzie heretyckie; nawiasem mówiąc, wolę herezję od ortodoksji, bo historia jest cmentarzyskiem ortodoksji, a dzisiejsze herezje jeszcze na wyniesienie do rangi ortodoksji czekają… Chciałbym zastanowić się nad tym, co się właściwie z lewicą stało. Dlaczego znalazła się w tak głębokim kryzysie i jakie są szanse, że się stamtąd wydostanie. Tych kilka nieuporządkowanych refleksji to także spełnienie pewnego mojego marzenia: mówienia o tych sprawach w środowisku, które ciągle jeszcze trwa
Nie ma opozycji
Całodniowa debata sejmowa w ostatni czwartek, poświęcona sprawie Amber Gold, okazała się spektakularną porażką zjednoczonej opozycji. PiS, SLD oraz Ruch Palikota wspólnie pokazały i udowodniły, że do niczego poza totalną negacją rządu i państwa nie są zdolne. Metoda Tuska – zagadania przeciwników aż do zamęczenia – znów okazała się skuteczna. Wszystko to każe wątpić, że tak hucznie zapowiadana na jesień ofensywa opozycji przyniesie jakikolwiek efekt. Premier wraz z ministrami oraz prokurator generalny mówili, jak w tej sprawie działały
Politycy podpierają się religią
Kościół katolicki w Polsce znajduje się w stanie wojny z demokracją liberalną, której nie rozumie i którą traktuje jako zagrożenie Kiedyś w skrajnie konserwatywnym programie telewizyjnym „Warto rozmawiać” zaproszony do udziału w nim w charakterze chłopca do bicia przedstawiciel organizacji gejów i lesbijek stwierdził, że dobrze by się czuł w państwie, w którym prawa mniejszości seksualnych są respektowane. Natychmiast usłyszał ripostę z ust innego uczestnika programu: „Ale ja bym w takim państwie czuł się źle”. Wbrew pozorom nie są to racje równoprawne. Łatwo zauważyć, że pierwszy
W oparach zakrzykiwania rzeczywistości
Przykrywanie gorącego tematu kolejnym, jeszcze gorętszym, stało się u nas trwałym sposobem prowadzenia polityki i działania mediów. Absurd tego mechanizmu, polegającego na wzajemnym nakręcaniu się dziennikarzy i polityków, widać zwłaszcza teraz, w sezonie ogórkowym, na przykładzie Amber Gold. W tej konkretnej sprawie umyka gdzieś istota problemu, jaką jest krzywda ludzi oszukanych. Może i naiwnych, ale przecież to oni są ofiarami mechanizmu działającego w Polsce od lat, wykorzystywanego nie tylko przez tę jedną firmę. Dziś ważniejsze byłoby ostrzeżenie








