Przebłyski
Grafoman z IPN w Watykanie
Egzotyczny gaduła, który nie zauważył, że partia nie rzuciła go na media, ale na sprawy zagraniczne, wybrał do żartów zbyt duży obiekt. Zadziwiał świat, gdy robił sobie jaja z liderów amerykańskich czy niemieckich. Ale w Watykanie nie mają takiego poczucia humoru jak Waszczykowski. Zwłaszcza gdy chodzi o kadry. Rzadko też nadstawiają drugi policzek. Kiedy więc orzeł PiS w MSZ odwołał absolutnie bez sensu bardzo cenionego za Spiżową Bramą ambasadora Piotra Nowinę-Konopkę, Watykan błyskawicznie odwołał nuncjusza apostolskiego w Polsce, abp. Celestina Migliorego. Taki
Powrót zombie
Na początek zagadka. Kto mógł to napisać? „Staliście się wrzodem i rakiem pasożytującym na zdrowym ciele narodu”. Kim Dzong Un? Nie. Dużo bliżej. Dorzućmy więc jeszcze parę wyzwisk: „Zawarliście zdradziecki kontrakt przy Okrągłym Stole. Hańba wam i komitetowi pseudoobrony demokracji”. Nie jest to również oświadczenie PiS, choć brzmi podobnie. Podobnie, bo to przecież język tej części Solidarności z 1981 r., która chciała, by Polacy zastrajkowali się na śmierć. Polacy nie zechcieli. A po Rozpłochowskim, Sobieraju czy Kołodzieju zostały tylko złe wspomnienia
Duda przyłączył Norwegię do Bałtyku
Podobno prezydent Duda na Dzień Dziecka dostał od rodziców globus. Mamusia i tatuś szarpnęli się na najdroższy model, po tym jak ich pociecha w czasie wizyty w Norwegii zaliczyła ciężką wtopę. Dziennikarze do dziś nie mogą uwierzyć w to, co Duda powiedział na konferencji prasowej w Oslo: „Bardzo byśmy chcieli, aby relacje pomiędzy Polską a państwami bałtyckimi zostały podniesione na poziom strategiczny”. Niestety, strateg Duda nie był uważnym gimnazjalistą, bo przeoczył lekcję geografii. Norwegia nie ma nawet jednego metra
Czas na kremówki (papieskie)
Starsi kłócą się o konstytucję, a najmłodsi o drożdżówki w szkolnych sklepikach. Od 28 sierpnia ub.r., gdy PO rzutem na taśmę zarządziła, że ze szkolnych sklepików mają zniknąć słodycze, czipsy, napoje gazowane i drożdżówki. Pierwsi zaprotestowali sprzedawcy tego badziewia. I część rodziców z lubością karmiąca siebie i własne dzieci produktami nafaszerowanymi chemią. Politycy PiS sprytnie załapali się na ten wiatr historii i hasło „drożdżówki wrócą” dopisali do programu. No i wracają te kapiące od lukru smakołyki. Ale dlaczego tylko one? Mamy przecież
Przypnij sobie stópki
Bądź czujny! Takie ostrzeżenie bardzo by się przydało na niektórych gazetach. Bo przecież nie wszyscy czytelnicy przepadają za wrzutkami. Zwłaszcza że zdarzają się dość makabryczne. Z organu o. Rydzyka, czyli „Naszego Dziennika”, mogą np. wypaść stópki. Na szczęście tylko metalowe i maleńkie. Przypięte do folderu „Adopcja Duchowa Dziecka Poczętego”. Mają zachęcić do kupowania pieluch lub wpłaty kasy na to konto. A przy okazji do kupna gazety. Wiemy, że rynek czytelniczy jest trudny. Ale żeby aż tak mocno wpływał na niektóre umysły? Zobaczymy, czy Fundacja
Beaty do egzorcysty
Nie do wiary. Minął tydzień, a posłanka PiS i rzeczniczka partii nie palnęła niczego głupiego. Sama z siebie tak? Czy może odsunęli? Nałożyli kaganiec? A tak ładnie szło. Kobiety samotnie wychowujące dziecko, dla których zabrakło 500+, dostały od pani Beaty Mazurek bezcenną radę, żeby się ustatkowały i wtedy powiększyły stan potomstwa, a kasa będzie. Kolesie z Sądu Najwyższego, tak uroczo opisani przez panią Mazurek, jeszcze liżą rany po występie trzeciej Beaty. Chyba jakieś fatum zawisło nad tym pięknym imieniem.
Czwartacy zostają na Woli
Są jeszcze w Polsce miejsca, gdzie prawda historyczna jest ważniejsza od żądań prawicowej dziczy. Tablica żołnierzy Batalionu Armii Ludowej im. Czwartaków na warszawskiej Woli zostaje. Dla radnego PiS Macieja Wyrzykowskiego żołnierze tego batalionu to zdrajcy i dezerterzy. Można więc radnemu odpowiedzieć w języku, który jest mu najbliższy: Panie radny, jest pan kompletnie porąbanym nieukiem. Kolejny raz potwierdza się, że im większy tchórz, tym głębiej w historii leczy swoje kompleksy.
Rydzyk przebił wszystkich
Budują na potęgę. Budują, choć nie tyle, ile w czasach gen. Jaruzelskiego. I wbrew pozorom nie jest to tekst o budownictwie mieszkaniowym, tylko informacja o pompatycznej uroczystości otwarcia kolejnej świątyni. Taka jest już nieświecka tradycja, że im kto ważniejszy, tym większy jego gmach. I bardziej kiczowaty. Było więc oczywiste, że kto jak kto, ale o. Rydzyk musi pokazać moc. Za co najmniej 100 mln zł wybudował w Toruniu kościół pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji. Świadkami jego
Dwie Beaty dobrej zmiany
Już nie tylko Polacy mają za swoje. Choroba zaczęła się rozszerzać również na inne kraje. „Dobra zmiana” ruszyła z „dobrą zmianą” w świat. Beata Kempa, najwierniejszy żołnierz Ziobry i jego ucho w Alejach Ujazdowskich, zaszczyciła swoją osobą Watykan. Towarzyszyła jej premier Beata Szydło. Panie szczerze się nie cierpią, więc tylko jedna z Beat mogła zaśpiewać przy grobie polskiego papieża. Zaśpiewała ta pokrzywdzona kiedyś wyrzuceniem z PiS, a teraz tym, że musi słuchać gderania pani premier. No i zrobiła
Maziarskiego sen o rewolucji
Nie ma jeszcze upałów i do lata kawałek, ale niektóre głowy tak rozgrzane, że widzą podwójnie, a nawet potrójnie. Choć w przypadku Wojciecha Maziarskiego pisującego w „Gazecie Wyborczej” o komunie to prawie norma. Im dłużej pisze, tym większe opisuje zwycięstwa nad komuną. I tym bardziej mu się miesza real z fikcją. Niedawno Maziarski ogłosił „zwycięstwo demokratycznej rewolucji antykomunistycznej w 1989 r.”. Tyle lat minęło, a Maziarski dopiero teraz odkrył, że wtedy była w Polsce rewolucja. A skoro tak, to Maziarski też jest rewolucjonistą. A nawet






