Przebłyski
Wiele granic prof. Iglickiej-Okólskiej
Studentom Uczelni Łazarskiego trafiła się pani rektor, o której można powiedzieć, że co jak co, ale stereotypowa nie jest. Gdy większość Polaków przyzwyczaiła się do krążenia po Europie bez wiz i boi się, że mogą wrócić szlabany i kontrole graniczne, prof. Krystyna Iglicka-Okólska szczerze mówi, co myśli. A myśli tak: „Możemy się zgodzić, by wróciła granica na Odrze”. Mało tego, dla pani rektor „likwidacja Schengen oznacza wznowienie polskiej granicy południowej nie tylko poprzez ustanowienie granicy między nami a Czechami i Słowacją. Nasi
Nie ten idol
Mój idol to Marcin Mastalerek, mówi Łukasz Rzepecki, 23-letni poseł Prawa i Sprawiedliwości. Jest jeszcze tak młody, że może być nie w pełni poinformowany. Ale czy może nie wiedzieć, kto jest prawdziwym idolem w jego partii? My Rzepeckiego jednak usprawiedliwiamy, bo czego wymagać od młodzieńca, dla którego posłowanie to druga praca. Pierwsza też była niczego sobie. Rzepecki przez cztery lata był dyrektorem biura swojego idola, czyli Mastalerka. Przykład Rzepeckiego chyba dobitnie dowodzi, że PiS DAJE RADĘ!
Region czeka na… Sobkowa
Jak wysoko można odlecieć tuż po wygranych wyborach? Dariusz Sobków, były zastępca ambasadora RP przy Unii Europejskiej, zapomniał, że to już listopad, i pofrunął jak skowronek. I co zobaczył, zanim mu piórka zamarzły? Zobaczył, że Polska jest tygrysem. Niestety, celowo usypianym. Tak było. Do wyborów. Bo teraz tygrys się obudził. I wykorzysta szansę, jaką dla całego regionu Europy Środkowej i Wschodniej, a szczególnie dla Grupy Wyszehradzkiej, jest zmiana prezydenta i rządu w Polsce. Teraz wreszcie będzie dobrze.
Kaczor Donald
W czasie tegorocznego krakowskiego Marszu Wolnej Polski, zorganizowanego wieczorem 11 listopada przez stowarzyszenia Trzecia Droga i Małopolscy Patrioci, 3 tys. osób przeszło ulicami miasta, krzycząc: „Polska to my, a nie Kaczor i jego psy”. W zeszłym roku na tym samym marszu, na tej samej trasie, ci sami młodzi ludzie skandowali: „Polska to my, a nie Donald i jego psy”. Kto po Kaczorze Donaldzie w przyszłym roku?
„Dżentelmeni” z PO
Razem jedli frykasy za państwowe. Razem pili wyborne wina. Oczywiście też za państwowe. Razem tak rozwiązywali problemy rodzinne, że jeden zatrudniał córkę drugiego. Co przecież miało sens, bo zmniejszało bezrobocie w kraju. Razem też tym, co mówili podczas biesiad, ośmieszali matkę żywicielkę, czyli Platformę Obywatelską. Zgrany duet – Radosław Sikorski i Jacek Rostowski. Czy można więc się dziwić, że tak dobrana para również razem zaatakowała Ewę Kopacz? Zrobili to, jak na dżentelmenów znad Wisły
Dyrektor specjalnej troski
Skoro co roku wydaje się setki milionów złotych na Instytut Pamięci Narodowej, to może dorzucić im jeszcze marne kilkadziesiąt tysięcy? Na co? A może precyzyjniej: na kogo? Na Rafała Leśkiewicza, dyrektora Biura Udostępniania i Archiwizacji Dokumentów IPN. Niech sobie chłop trochę pojeździ po świecie. Niech pojedzie do Wielkiej Brytanii. A potem do USA. Przyda mu się choć trochę wiedzy. Bo skoro jest tak bardzo przekonany („Teczki specjalnej troski” w „Rzeczpospolitej”), że trzeba odtajniać zbiory zastrzeżone IPN, ponieważ takie są standardy (?)
Dworski jak Malinowski
Jego Ekscelencja Andrzej Malinowski przewodzi organizacji, która nazywa się Pracodawcy RP. Ekscelencja Malinowski nie jest takim sobie zwykłym prezydentem jak np. Aleksander Kwaśniewski czy Andrzej Duda. Ekscelencja Malinowski ma pod sobą 29 (słownie: dwudziestu dziewięciu) wiceprezydentów. No cóż, nie takie dziwy znajdziemy w księdze rekordów Guinnessa. I nie to nas zadziwia, że ekscelencja Malinowski ma 29 wiceekscelencji, ale to, jak dworskimi manierami ekscelencja się wykazuje. I to nie nagrany w knajpie, ale we własnoręcznie napisanym tekście. Cytujemy dosłownie za „Rzeczpospolitą”, by nic
Poniżanie kombatantów
Michał Chabros, chargé d’affaires a.i. RP w Republice Białorusi pełniący obowiązki ambasadora, już 12 października wiedział, że nadchodzi PiS i lepiej nie skorzystać z zaproszenia kombatantów i burmistrza białoruskiego miasta Gorki na obchody rocznicy bitwy pod Lenino. Ale około tysiąca mieszkańców Lenino i Gorki, mając w nosie polityczne rozdrapy polskiego radcy, przyszło na cmentarz mauzoleum żołnierzy 1. Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Przyjechała kompania reprezentacyjna armii białoruskiej i orkiestra wojskowa. Owacyjnie powitano komandora prof. Józefa Czerwińskiego,
Cienie nad Euro 2012
Gdy w październiku 2010 r. „Süddeutsche Zeitung” ujawniła, że Spyros Marangos, działacz piłkarski z Cypru, ma dokumenty i świadków, że pięciu działaczy UEFA wzięło 11 mln euro łapówek za przyznanie Polsce i Ukrainie finałów Euro 2012, zarzuty utonęły w biurokratycznych dochodzeniach. A było nad czym się pochylić, bo decyzja Komitetu Wykonawczego UEFA była niespodzianką także dla Polaków. Jeszcze w przeddzień wyborów Zbigniew Boniek był przekonany, że wygrają Włosi. Większe szanse niż nam dawano nawet Chorwatom i Węgrom.
Szkoda gęsi
Jak kiedyś gęsi kapitolińskie ostrzegły Rzym przed nadchodzącym niebezpieczeństwem, tak teraz publicyści skupieni wokół portalu Studio Opinii (Waldemar Kuczyński, Krzysztof Łoziński i Piotr Rachtan) ostrzegają przed kłamstwami, manipulacjami i prawdziwymi zamiarami środowiska PiS. „Raport gęgaczy” nie jest lekturą tylko na czas przedwyborczy. Mleko się rozlało wcześniej. PiS ma ogromny wpływ na bieg wydarzeń w Polsce. Ale jeśli potęgę partii buduje się na kłamstwach, insynuacjach, obiecankach i straszeniu ludzi, to co będzie później? Co będzie, gdy ta metoda okaże się






