Przebłyski
Tylko Syryjczyków żal
Pamiętacie jeszcze rezolutną panią, która uratowała Polskę przed nawałą islamską? Tak, to ona. Miriam Shaded. Ma 29 lat. Przedstawia się jako przedsiębiorca. I bardzo chciała trafić do Sejmu. Na szczęście wyborcy mieli inne zdanie. Piszemy na szczęście, bo za Miriam S. ciągnie się niezbyt miły zapach. Studiowała teologię ewangelicką. Ale nie za wiele z niej pojęła. Wręcz odwrotnie. Tocząc prywatną wojnę z islamem, mówi o nim takim językiem, jak kibole o wrogiej drużynie. Fundacja Estera, którą prowadziła,
Saska przeprasza za Kempę
Czyli dla słabiej znających stolicę: dzielnica Saska Kępa przeprasza za Beatę Kempę. To oczywiście żart demonstrantów sprzed Trybunału Konstytucyjnego. Transparent z takim napisem mocno jednak zirytował posłankę PiS, u której poczucia humoru z lupą trzeba by szukać. Przecież Kempa już dawno przebiła byłego bulteriera PiS, czyli Jacka Kurskiego, a jako pitbul partii tak pasuje do klimatu ul. Francuskiej, jak PiS do demokracji. Samej Kempie dobrze by zrobiło, gdyby przeprosiła… Jarosława Kaczyńskiego. Za co? A choćby za to,
Jak Beata Kempa pouczała Kaczyńskiego
Idąc śladem ulubionego zajęcia prawicy, zaczęliśmy również grzebać w przeszłości. A z powodu wrodzonej wredności zaczęliśmy od tejże prawicy. Nie grzebaliśmy za głęboko. Chęci starczyło na trzy lata do tyłu. I co znaleźliśmy? Na przykład liścik Beaty Kempy (wówczas Solidarna Polska) do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. I takie tam fragmenty: „…ze zdumieniem i smutkiem przyjęłam wypowiedź Pańskiego rzecznika”, „…przypominam Panu, że…”, „…zwykła przyzwoitość nakazywałaby przeprosić ministra Ziobro za skandaliczne wypowiedzi Pańskiego rzecznika…”, „proszę o zakazanie inicjowania
Kogo przytuli władza?
Będzie jak wtedy. Jednym założą podsłuchy, a drugim będą dawać kwity. W latach 2006-2007 policja podsłuchiwała kilkunastu dziennikarzy. Byli to m.in. Maciej Duda, Piotr Pytlakowski, Bertold Kittel, Wojciech Czuchnowski, Bogdan Wróblewski, Monika Olejnik i Andrzej Stankiewicz. Maciej Duda, zeznając przed sejmową komisją, mówił wprost: „Istniała też tzw. czarna lista, która podobno, podkreślam wyraźnie to słowo, miała charakter wykazu dziennikarzy, którzy mieli być nieobsługiwani przez rzeczników prokuratury, którzy mieli mieć utrudniony dostęp
Nie posłuchali o. Rydzyka
Władza tak się stara. Tyle robi, by o niej nie zapomnieć. I tak ciężko pracuje, zarywając całe noce. A naród? Niewdzięczny. Jak zwykle, jak za starych rządów. Wstyd, by na apel „Naszego Dziennika” o modlitwę za polityków odpowiedziało tak niewielu. Po paru tygodniach codziennych próśb i wydrukowaniu w gazecie licznych kuponów zaledwie 1883 osoby modlą się za prezydenta Dudę, a za premier Szydło 1171 osób. A i tak są oni rekordzistami krucjaty modlitewnej. Bo za minister Kempę modli się tylko 81 osób, a za jej koleżankę z rządu, Elżbietę
Gowarzewski dziękuje… Bońkowi
W piłce wszystko może się zmienić, bo wiadomo, że jest okrągła. Ale stosunek do Andrzeja Gowarzewskiego jest niezmienny. Autor, twórca i realizator gigantycznego przedsięwzięcia, jakim jest Encyklopedia Piłkarska FUJI, obchodzi właśnie 25-lecie wydawania roczników zawierających informacje o reprezentacjach piłkarskich, klubach, mistrzostwach świata itp. Światowy czempion w tej dziedzinie. Niemający godnego konkurenta w Europie, ale i w Brazylii czy Argentynie. Dlatego w tym, co robi, Gowarzewski może liczyć na wierną rzeszę kibiców. I czytelników. Ale na PZPN z pewnością nie. Niechlubną tradycję
Lichocka krezusem w PiS
Lud zwycięskiej partii mocno musiał się zdziwić, gdy opublikowano listę najbogatszych posłów. Tuż za podium, ale bardzo wysoko, bo na czwartym miejscu, znalazła się Joanna Lichocka. Dziennikarka, choć trafniejsze jest określenie polityk. Zatem prawicowa dziennikarka polityk, znana ostatnio z łamów „Gazety Polskiej” i filmów okołosmoleńskich, na tyle żarliwie wspierała PiS, że została jedynką na liście tej partii w Kaliszu. A że posłowie mają obowiązek ujawniania swojego majątku, okazało się, że Lichocka jest najbogatszym politykiem PiS.
Rząd, którego nie ma
Kto wypuścił tygodnik „W Sieci”? Albo kto ich wpuścił w maliny? I to z pokrzywami? Na miesiąc przed wyborami (14-20 września) redakcja opublikowała długi, mocno reklamowany tekst „Rząd PiS jest już prawie gotowy”. Mogliśmy zobaczyć zdjęcia przyszłych ministrów. Niestety, w realu mało co się potwierdziło. Większość wytypowanych przez „W Sieci” w ogóle się nie załapała na urzędy ministrów, tak jak Kazimierz Ujazdowski, Jacek Sasin, Jarosław Zieliński, Małgorzata Wassermann, Piotr Naimski, Włodzimierz Bernacki, Jarosław Sellin,
Modlitwa za polityków
Zafrapowała nas najnowsza inicjatywa „Naszego Dziennika”. Widząc mizerię klasy politycznej (i nie jest to aluzja do kandydatki SLD na prezydenta RP), gazeta ojca Rydzyka postanowiła zorganizować krucjatę modlitewną. Pod zachęcającym hasłem „Otocz modlitwą polityka”. Jakkolwiek by na to patrzeć, idea wydaje się słuszna. Trzeba zaiste silnej wiary, by oczekiwać, że nasi politycy potrafią sami zmienić się na lepsze. Popularyzując więc tę akcję (strona www.zapolske.pl), skromnie podpowiadamy, które osoby warto otoczyć szczególną troską. Jest np. taki
Senyszyn jak pół Szczuki
Ile masz głosów wyborców, tyle znaczysz! I to jest rozstrzygające, a nie to, ile razy wystąpisz w mediach. I nie pomogą lamenty eksposłanki Joanny Senyszyn, bo fakty są takie, że w Gdańsku dostała ona poparcie od 13 158 wyborców, a debiutująca w Krakowie Kazimiera Szczuka o wiele większe, bo od 22 060 osób. Senyszyn przez lata okupowała Kraków i mimo wielu protestów miejscowych lewicowców trwała tam na przekór kolejnym klęskom. Ale stało się. Nieszczęsny dar Pomorza dla Krakowa wrócił do siebie. Po klęskę.






