Przebłyski

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Istomina od Pałkiewicza

Trzeba mieć naturę prawdziwie wolnego człowieka, by jak Jacek Pałkiewicz ciągle robić swoje. I nie oglądać się na przestraszonych polityków. Tych, co to by chcieli, ale wiecie, rozumiecie. W ubiegłym roku fantazja rzuciła Pałkiewicza aż na Kamczatkę. Wymyślił sobie, że trzeba coś zrobić, by spopularyzować postać wielce zasłużonego dla Syberii, a mało znanego w Polsce i w Rosji Benedykta Dybowskiego. No i jak to Pałkiewicz, nie słuchał ostrzeżeń polskiego konsulatu w Irkucku, że nic się nie da zrobić, bo gubernator nie chce. Poleciał na spotkanie z gubernatorem i od ręki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Zapis na „Przegląd”

Jakby mało było kurzych jaj na święta, były też jaja medialne. Tomasz Kalita z biura prasowego SLD poskarżył się, że jego partia jest dyskryminowana w TVP Regionalnej. A jak mówi Kalita, kanał telewizji publicznej nie może być folwarkiem jednej partii. Wzruszyliśmy się do łez losem kolegów Kality. Ale też losem „Przeglądu”, który od dwóch lat jest nieobecny w TVP Info za sprawą kolegów Kality. Niedługo będą świętować dwa lata od wprowadzenia w TVP Info

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

W sondażach Hartman dużo lepszy od Senyszyn

Z piętnowania bogactwa biskupów Joanna Senyszyn zrobiła sobie tak dochodowy biznes, że dziś sama jest bogatsza od wielu biskupów. Bo głowa do interesów u europosłanki SLD prawie taka jak u o. Tadeusza. Z tą tylko, przykrą dla lewicy, różnicą, że jeśli o. Rydzyk buduje coś dla ludzi, to Senyszyn na wyborcach buduje swoje lokale na wynajem. Nadchodzą kolejne wybory i Senyszyn ani myśli ustąpić. Co więc zostało wyborcom z Małopolski i Świętokrzyskiego? Dołożyć kolejną cegłę do biznesowego interesu Senyszyn czy poprzeć

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Jajecznica wielkanocna

Zgodnie z nową, świecką tradycją po raz pierwszy przyznajemy JAJA OBCIACHU za szczególnie uparte psucie Polakom humoru i włażenie im do domów z celebryckim bełkotem. JAJO PASIKONIKA.Tu nie było problemów z wyborem. Trafi ono, jakże by inaczej, do Michała Kamińskiego. Za uparte trzymanie się stołu biesiadnego. Wystarczy, by na mieście pojawiła się informacja, że jakaś partia karmi lepiej, a pierwszym, który sięgnie po wędzonkę, będzie z pewnością Misiu. Wszystko bowiem może w Polsce się zmienić, ale nie legendarne wyczucie Misia, z kim warto trzymać,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Pan prezes Sygut

Uderz w stół, a telewizory się zatrzęsą. Tydzień temu napisaliśmy, że imprezka z okazji 40. urodzin Napieralskiego skończyła się symboliczną wprawdzie, ale zawsze karą dla Mirosława Cichego z „Panoramy”. Myśleliśmy, że to kończy sprawę. Ale gdzież tam! Odezwali się ludzie z TVP. Z pretensjami, że takie z nas mądrale, a nie widzimy, o co tam poszło. A miało być tak. Tabloidy nieprzypadkowo wymieniły z nazwiska tylko kilku dziennikarzy, choć było ich u Napieralskiego znacznie więcej. Skąd ta wyrozumiałość dla pozostałych? Klucz był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Odlewanie posążków Kamińskiego

Z grubsza wiadomo, kim jest polityczna paprotka. Kiedy zbliżają się wybory, każda partia znajduje gdzieś urodziwe działaczki i stawia je przy steranych walką liderach. I tak sobie siedzą przy stole prezydialnym (stąd nazwa paprotka) albo stoją przed kamerami i obie strony widowiska wzajemnie się ocieplają. Nawet w pełni lata. Ot, taki schemacik z życia partii. Ale nie dla Platformy Obywatelskiej takie proste rozwiązanie. Z inspiracji premiera sztabowcy PO wymyślili przebiegły manewr. Zamiast wychudzonych paprotek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

„Piłka Nożna” ujawnia skandal w PZPN!

Nie ma nic przyjemniejszego niż możliwość pochwalenia kolegów z dziennikarskiej branży za wykonanie kawałka naprawdę dobrej roboty. Jak się okazuje, nie brakuje wśród nich odważnych, niezależnych, stroniących od jakichkolwiek układów. Takiego skandalu, takiej afery – na skalę międzynarodową – z udziałem prezesa PZPN bodaj nigdy jeszcze nie było! Rzecz jasna, jeśli prawdą jest to, co napisał w najnowszym wydaniu „Piłki Nożnej” (13/2014) jej wicenaczelny Adam Godlewski. Oto fragment: „Można się tylko domyślać,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Cichy cierpi za Syguta

Feta w ekskluzywnej restauracji Prowansja z okazji 40. urodzin Grzegorza Napieralskiego oprócz walorów napitkowo-smakowych miała jeszcze jeden smaczek. Medialny. Jednego dziennikarza wypromowała. Głośno się zrobiło o Mirosławie Cichym z telewizyjnej „Panoramy”. Imprezka przypomniała też, że paru redaktorów „ze stajni Napieralskiego”, jak kiedyś siebie nazywali, żyje sobie w TVP i ma się ekstra. Bo kimże byłby Łukasz Kardas, szef TVP Polonia, czyli kanału o komiczno-tragicznym poziomie, gdyby go tam nie wsadził były szef SLD?

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Powrót Waryńskiego

Ile trzeba w Polsce się naszarpać, by sprawiedliwości stało się zadość? Ile zabiegów trzeba, by Ludwik Waryński mógł znowu mieć w Warszawie pomnik? Godzinami mogliby o tym opowiadać Sebastian Wierzbicki, kandydat SLD na prezydenta Warszawy, Bogdan Pawlak, radny Woli, i Olimpia Zaborska z Pokoleń. A gdyby sam Waryński mógł się odezwać, z pewnością powiedziałby ludziom ze środowisk lewicowych: „Warto mieć poglądy. I warto ich bronić”.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Opóźniony doktor niehabilitowany

Razem i solidarnie potrafią się tylko ośmieszać. Europoseł Marek Migalski znany jest głównie z tego, że nigdzie w Polsce nie chcieli mu dać habilitacji. Polityka namolnie żebrzącego o tytuł odsyłali z kwitkiem. Nikt tego wyraźnie nie powiedział, ale powód był dość oczywisty. Nie chcieli go z powodu nienachalnej mądrości. Płakał więc poseł w mankiety równie lotnych pracownic stacji telewizyjnych i robił z siebie męczennika. Do czasu. Bo teraz zrobił z siebie głupka. A było tak. Dostał Migalski od Gowina zadanie na miarę swoich umiejętności.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.