Przebłyski
KTT – klasyk gatunku
30 marca, trzy lata temu, odszedł Krzysztof Teodor Toeplitz. Mistrz. Wybitny człowiek kultury i mediów. Współtwórca naszego tygodnika.Czytelnicy kochali Go za niezwykłą erudycję, odwagę w myśleniu i urodę słowa. Był jednym z największych w historii polskiego felietonu. Wydrukował na naszych łamach kilkaset felietonów. Tekstów, w których wojował z głupotą, ze starymi i nowymi mitami, z umysłowym lenistwem i łgarstwami wybrańców narodu. To były finezyjne, celne, odważne i dowcipne felietony. Niezwykły, przebogaty dorobek i niepowtarzalny opis naszego świata.Czytelnicy pamiętają,
Patriota z Ostrołęki
Uczeń gimnazjum narażony jest na wiele zadziwiających niebezpieczeństw. Nauczyciel zresztą też. Ale tylko w Ostrołęce niebezpieczny dla ucznia może być także kontakt z prezydentem miasta.W czasie wizyty w Gimnazjum nr 2 w Ostrołęce Janusz Kotowski, bo to on jest niestety prezydentem, wygłosił do uczniów dziarskie przemówienie. Według miejscowego dwutygodnika „Rozmaitości” Kotowski powiedział zadziwionym 14-latkom, że jest przekonany, iż „wielu chłopców z tej szkoły wzięłoby karabin i rozwaliło niejeden czerwony łeb”. Występ Kotowskiego redakcja zatytułowała „Lekcja patriotyzmu”. No cóż, jaki
Herra (z) Kamieniem Milowym
Mieliśmy kłopot z trafnym nazwaniem pomysłowości, z jaką skonstruowano kontrakty menedżerskie prezesów publicznej (!) spółki PL.2012. Na szczęście z pomocą przyszedł nam magazyn „Forbes”, który podczas Wielkiego Balu wyróżnił prezesa Marcina Herrę Kamieniem Milowym „Forbesa”. Prawda, że oryginalne? Teraz zostaje już tylko odpowiedzieć na pytanie, cóż jest tym Kamieniem Milowym. Czy 1,3 mln zł premii? Stadion pływalnia? A może milowy skok ze stacji na Wybrzeżu na stadion w Warszawie? Na zdjęciu laureatów Kamieni Marcin Herra
Okulary Równości
Dyskryminacja to choroba, na którą łatwo zapaść, a wyleczyć trudno. Dobrze o tym wiedziała Izabela Jaruga-Nowacka, która rozpoczęła rozdawanie Okularów Równości. Po tragicznej śmierci inicjatorki nagrody dzieło kontynuuje fundacja jej imienia. W tym roku wyróżniono: Wandę Nowicką „za długoletnie niezłomne działanie na rzecz praw kobiet oraz podjęcie działań politycznych na rzecz samodzielności i podmiotowości kobiet w sferze polityki”. Agnieszkę Holland za „pokazanie swoim przykładem innego modelu Matki-Polki i znakomity dowód, że można zmieniać i cywilizować debatę
Gazem do TAI
Liliana Sonik z TVP INFO mimo kłopotów z pamięcią, bo zwolnienia lekarskie dostarcza do kadr po miesiącu, nie daje o sobie zapomnieć. Pokochała miłością wielką gaz łupkowy. U Soników to zresztą rodzinne. Bo przecież mąż Bogusław, europoseł PO, należy do najzagorzalszych zwolenników kopania dziur w ziemi. A żona? Żona zabezpiecza mu tyły. Czyli robi mu… promocję. Jak? Na przykład w programie „Prawdę mówiąc” występuje ni z gruchy, ni z pietruchy pani prezes PGNiG i gada, jak to dobrze, że złupkujemy Polskę. Karty gazowe
A na Bugu we Włodawie prostowanie
Coś się dzieje na wschodniej granicy. Tylko co? Portal rządu Ukrainy podał informację o spotkaniu szefów służb granicznych Polski, Białorusi i Ukrainy: Dominika Tracza, Aleksandra Bojeczki i Nikołaja Litwina. Trzej panowie podpisali porozumienie o styku granic państwowych, a wspólna komisja określi taki punkt na Bugu. Litwin zapewnił, że „granica nie rozdzieli narodów, a pomoże walczyć z naruszeniami prawa”. Tyle oficjalnej dyplomacji. Jak to wygląda w terenie? Tzw. punkt styku granic państwowych, co widać na mapach, leży
Skromne 2 mln 600 tys. na dwóch
Nie ma takiej klęski, na której nie można zarobić. Weźmy Euro 2012. Na sromotnych występach piłkarzy najwięcej zarobił Franciszek Smuda, trener z epoki wczesnego brązu, zwany Nikiforem futbolu. A na budowie Stadionu Narodowego, którego koszmarna bryła może przyprawić o ból zębów, zarabiają menedżerowie. Znani tylko z tego, że stadion zrobił z nich milionerów. Porobili kariery w amerykańskim stylu, choć w USA trzeba wielu lat, by przejść od sprzątania stacji benzynowej do milionera. U nas wystarczą koledzy ojca. I kapelusz. Nie byle jaki i przypadkowy,
Pszczoły w charakteryzatorni
Wymyśliła je kiedyś Beata Michniewicz. „Srebrne Usta”, czyli nagradzanie polityków za niebanalne wypowiedzi, czerpią ze studni, która wydaje się nie mieć dna. Lata mijają, a laureatów nie brakuje. W tym roku zwyciężył Marek Sawicki za wypowiedź: „W 2003 roku było ich niewiele ponad 900 tysięcy, a już w roku 2011 mamy 1 246 tysięcy rodzin pszczelich. I ja mówię, że już bardzo mocno zbliżamy się do wyrównania liczby rodzin pszczelich z liczbą rodzin rolniczych. Jak już
Filozofka o Senyszyn
Czytajcie filozofów. Zwłaszcza takich, którzy mówią, co myślą. Jak Agata Bielik-Robson, uznawana przez „Krytykę Polityczną” za najważniejszą współczesną polską filozofkę, która w książce „Żyj i pozwól żyć” daleka jest od grzecznościowej obłudy. Wali po oczach. Choćby europosłankę Joannę Senyszyn, gdy w kontekście studiów Palikota pisze: „Przecież Palikot nie poszedł na KUL dlatego, że był klerykałem, jak mu to próbowała kiedyś wmówić ta idiotka Senyszyn, tak jakby nie pamiętała lat 80.”. A o poczuciu humoru filozofki najlepiej świadczy historia z lat 80.,
Cenzura w drugim miesiącu
Jak te dni lecą… 30 stycznia sędzia Ewa Tamowicz z Sądu Okręgowego w Gdańsku wydała jednoosobowo postanowienie o zakazie publikacji informacji dotyczących pewnej sfery życia europosła Jacka Kurskiego. Weterana Ligi Polskich Rodzin, Ruchu Odbudowy Polski, Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, Porozumienia Centrum, Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski (o tym jeszcze wolno pisać). Do protestujących przeciwko decyzji sądu dołączyło także Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej.






