Przebłyski

Powrót na stronę główną
Przebłyski

Twarze „Wiadomości”

By podnieść popularność „Wiadomości”, TVP zdecydowała się na kosztowną kampanię reklamową. Ale widocznie kierownictwo nie wierzy w Dorotę Wysocką-Schnepf i Małgorzatę Wyszyńską, bo na billboardach zamiast nich pojawili się zagraniczni korespondenci: Urszula Rzepczak z Rzymu, Wiktor Bater z Moskwy i Piotr Kraśko z Waszyngtonu. A myśleliśmy, że czasy, kiedy wszystko, co zagraniczne, było lepsze, już minęły.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Prawdomówna żona, Rokity korona

Rokita nie nadaje się na ambasadora. Taką opinię wystawiła swojemu mężowi, Janowi Marii Władysławowi, żona Nelly Arnold, gdy usłyszała plotkę, jakoby miał on wyjechać na zagraniczną placówkę. Swoją opinię podbudowała trafną skądinąd uwagą, że „ambasador powinien mieć pewne kwalifikacje, a nie wydaje się, by mąż je miał” („Super Express”). No i stała się rzecz niebywała. Po raz pierwszy zgadzamy się z Nelly. Bo i gdzież, pomijając oczywisty brak kompetencji, mógłby Rokita pojechać? Chyba tylko do Nicei, by sprawdzić,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Kandydat poza wszelką wątpliwością

„Kogo lepszego niż ja ma PiS na to stanowisko? Z moim doświadczeniem i latami pracy?”, oświadczył Zbigniew Romaszewski podczas swej rozpaczliwej walki o fotel wicemarszałka Senatu. Wcześniej głośno żalił się, że PO utrącając jego kandydaturę, chce pozbawić go lepszej płacy i służbowej limuzyny. Rzeczywiście Romaszewski najlepiej nadaje się na wicemarszałka. Drugiego tak skromnego i bezinteresownego ze świecą szukać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Miłośnik prawdy i luksusu

Premier Kaczyński oświadczył, że nie nadaje się na Tuska, bo ma opory przed łganiem w żywe oczy. Nie wychowywał się bowiem na podwórku, jak lider PO, ale „w trochę lepszych miejscach”. Święta prawda! Bracia Kaczyńscy wychowywali się w zamożnej willi na elitarnym warszawskim osiedlu, rodzinie świetnie się powodziło, już w latach 60. na urlopy latali samolotem za granicę. Zamiłowanie do luksusu zostało im do dziś, co widać po tym, ile wydają na swe kancelarie i jak często korzystają z rządowych ośrodków wypoczynkowych. Trudno

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Skowroński ciągle wierny PiS

Coś drgnęło w mediach publicznych. Zaczęli się w nich pojawiać dziennikarze, których przez dwa lata nie zapraszano. Co cwańsi PiS-owscy szefowie zaczęli luzować „zapisy”, które sami zresztą powprowadzali. „Zapis” – to dla niewtajemniczonych lista tytułów i nazwisk dziennikarzy, którzy nie mieli prawa pokazać się na antenie. Obrzydzenie bierze więc, jak się patrzy na te powyborcze wolty. Na szczęście nie wszyscy są tak obrotowi. Taki dajmy na to Krzysztof Skowroński, szef Programu III PR, dziennikarzy „Przeglądu” na dwa lata wyzerował z Trójki.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Masa, biskup i Powązki

W mediach nigdy nie brakuje smutnych opowieści. A jak jeszcze przyjdzie listopad, to tematyka cmentarna staje się wręcz obowiązkowa. Trudno więc czytelników zaskoczyć. A jednak „Życiu Warszawy” udało się to z nawiązką. To, co gazecie powiedział Jarosław S., pseudonim „Masa”, przejdzie do annałów literatury cmentarnej. Najsławniejszy ze świadków koronnych ujawnił bowiem takie kulisy pochówku sławnych gangsterów, że ktoś powinien, za przeproszeniem, beknąć. A za co? Posłuchajmy monologu „Masy“: „Pamiętam, że kupę pieniędzy kosztowało pochowanie Jacka D.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Pati Kotecka, za słabo się starałaś

Co rusz ktoś ucieka z dziurawej łodzi PiS-owskiej. I nie ma się co dziwić. Taka to uroda zaciężnego wojska, które ciągnie za profitami jak pszczoła do miodu. Kłopot z tymi ucieczkami mają media, bo i skąd czerpać wiedzę, kto dziś jest kim? Kto jeszcze z PiS, a kto już nawet zapomniał, że w ogóle tam był. A może by b. wicepremier Gosiewski, tak pracowity i tak dokładny jak pociągi PKP, mógł ułatwić nam życie i wydawać codzienny biuletyn pt. „Odeszli” albo „Ubytki”, a może „Zdrajcy”. A dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Kiks Kika

Kazimierz Kik, profesor politologii, miał być kandydatem LiD w wyborach do Sejmu. Sam o tym mówił, podkreślając, że jest jeden warunek jego zgody: otrzyma pierwsze miejsce na liście LiD w Kielcach. Czyli gwarantujące mandat. Ostatecznie Kik „jedynki” nie dostał i z walki o poselski mandat zrezygnował. Ale to nie koniec sprawy, bo parę dni temu, pytany przez dziennikarzy, na kogo głosował w wyborach, Kik odpowiedział, że oddał głos na… Platformę Obywatelską. Układającym listę LiD w Kielcach gratulujemy znajomości ludzkich

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Krótka pamięć abp Gocłowskiego o przekrętach

Króciutką pamięć ma abp Tadeusz Gocłowski, metropolita gdański. Oj, bardzo króciutką. I jeszcze na dodatek bardzo wybiórczą. W propisowskim „Dzienniku” pokazał się ostatnio jako zdeklarowany zwolennik PO i równie zdeklarowany przeciwnik lewicy i wchodzenia z nią w jakiekolwiek układy. Ekscelencja widać zapomniał już, jak nie tak dawno komornik zabrał mu ulubione autko za długi kurii w aferze Stella Maris. Jakimś (wiemy jakim) cudem nie ciągają arcybiskupa po sądach, a kontrahentów kurii w przestępczej działalności ciągają. I słusznie, że ciągają. Jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Ostatnia podróż Ujazdowskiego

Odchodzący – mamy nadzieję – minister kultury i dziedzictwa narodowego Kazimierz Michał Ujazdowski na zakończenie swojej kadencji udał się do Watykanu. A jakże! Zapragnął osobiście zdać relację Benedyktowi XVI z ewangelizacyjnej misji, jaką spełniał przez ostatnie dwa lata swojego urzędowania. W wydanym właśnie dokumencie „Zachowanie dziedzictwa – uniwersalne zobowiązanie”, który wręczył papieżowi, minister wyznał, co następuje: że inspiracje dla swojego programu i działań czerpał z myśli Jana Pawła II, że nie podobają mu się obecne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.