Cyrograf z Telekomunikacją

Cyrograf z Telekomunikacją

TP SA ogranicza prawa najbiedniejszych abonentów

Pomysł jest taki: klient TP SA płaci mniej za abonament, ale w zamian musi podpisać lojalkę. Jednocześnie godzi się na to, że nie będzie mógł korzystać z usług innych operatorów oferujących konkurencyjne usługi międzystrefowe, międzynarodowe i do sieci komórkowych poprzez prefiks 010xx. Jeżeli jednak zechce skorzystać z usług konkurencji, musi dopłacić miesięcznie 14 zł, o tyle bowiem droższy będzie abonament standardowy, który mu to umożliwi, od najtańszego – socjalnego. Pakiet socjalny zastąpi obecnie obowiązujący pakiet oszczędny, z którego korzysta w tej chwili 1,9 mln najuboższych klientów TP SA.
Te 14 zł oburza operatorów niezależnych, którzy uważają, że Telekomunikacja Polska zmusza w ten sposób swoich abonentów do płacenia za zmianę operatora publicznego, co jest zabronione w prawie telekomunikacyjnym. Dodatkowo nowy plan taryfowy – według operatorów – łamie przepisy prawa dotyczące ochrony konkurencji i konsumentów.
– Działania TP SA w jednoznaczny sposób ograniczają konkurencję, uniemożliwiając operatorom dostęp do pośredniego świadczenia usług na rzecz abonentów TP SA korzystających z najtańszego planu taryfowego – mówi Jaromir Łaciński, dyrektor w firmie Energis Spółka z o.o.
– Nie może być mowy o dwóch różnych abonamentach przy tych samych usługach powszechnych, to niedopuszczalne z prawnego punktu widzenia. Najniższy abonament musi zapewniać klientowi prawo wyboru gwarantowane w art. 43 prawa telekomunikacyjnego; jeśli wybierze inny plan taryfowy z droższym abonamentem, musi i powinien dostać więcej – argumentuje Wojciech Gawęda, prezes Zarządu SM-Media SA.

Legalne czy nielegalne

Nowe taryfy mają wejść w życie od 1 grudnia. Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty nie dopatrzył się bowiem podstaw do wniesienia sprzeciwu wobec nowego planu taryfowego TP SA. W praktyce oznacza to przyzwolenie na wprowadzenie nowego socjalnego abonamentu telefonicznego dla abonentów TP SA korzystających dzisiaj z abonamentu oszczędnego (z prawem wyboru operatora).
Nieco inaczej sprawę widzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, do którego wpłynęła już w tej sprawie skarga niezależnego operatora NOM. Oficjalnie urząd będzie mógł rozstrzygnąć sprawę po wejściu w życie nowych taryf, ale już teraz pracownicy Departamentu Polityki Konsumenckiej nieoficjalnie mówią, że w działaniu TP SA można się dopatrzyć działań na szkodę abonentów oraz wykorzystywania swojej monopolistycznej pozycji rynkowej.

Najważniejszy klient

Konflikt między Telekomunikacją a operatorami niezależnymi trwa od dłuższego czasu. Obie strony mówią, że dbają przede wszystkim o swoich klientów. Telekomunikacja Polska argumentuje, że dzięki pakietowi socjalnemu około 2 mln osób będzie mogło zaoszczędzić, płacąc tańszy abonament. Jednak według wyliczeń prywatnych operatorów, abonenci Telekomunikacji będą oszczędzać tylko pozornie. Pozbawieni bowiem zostaną możliwości realnych oszczędności poprzez ograniczenie dostępu do tanich usług konkurencji.
– Proste wyliczenia wskazują, że babcia rencistka wydzwaniając w miesiącu tylko 10 minut do sieci komórkowej swojego wnuka (po 2,80 zł zamiast 1 zł za minutę rozmowy), wyda więcej na połączenia, niż zaoszczędzi przy zmianie abonamentu z oszczędnego na socjalny – wylicza Wojciech Gawęda.
Telekomunikacja Polska uważa, że jej oferta jest atrakcyjna – tani abonament w zamian za jej wyłączność na usługi.
Powstaje tylko zasadnicze pytanie, czy prawie 2 mln abonentów Telekomunikacji zdają sobie sprawę, że za 14 zł oszczędności miesięcznie pozbawieni zostaną prawa wyboru operatora i zaoszczędzenia pieniędzy. To, że TP SA nie stara im się twego uświadomić, to zrozumiałe. Ale dlaczego ich interesu nie bronią powołanego do tego urzędy?

 

Wydanie: 33/2003

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy