Najwięcej kosztuje bezczynność

Najwięcej kosztuje bezczynność

Nasz spór z NBP to jedno z pól bitew, które toczymy

Rozmowa z Markiem Belką, wicepremierem, ministrem finansów

– Co zrobić ze złotym?
– Przede wszystkim trzeba chcieć coś zrobić. Słyszymy ze strony NBP, że wszelka interwencja, która zmierzałaby do osłabienia złotówki, byłaby nieskuteczna. Ale nikt jej nie próbował! Tymczasem rynek jest w takiej sytuacji, że sama groźba interwencji mogłaby podziałać otrzeźwiająco. Wariantów tej interwencji jest dużo: nieoficjalne widełki, oficjalne widełki, można to dyskutować. Bo dalsza aprecjacja złotego jest, po pierwsze, szkodliwa, a po drugie, groźna.
– Wierzy pan w skuteczność takiej interwencji?
– Rynek jest płytki, daje możliwość gry na nim spekulantom, ale i władzom państwowym. Można więc próbować. A my doktrynalnie nie robimy nic. W NBP tłumaczą tę bezczynność tym, że taka operacja byłaby kosztowna. Najbardziej kosztowna jest bezrozumna aprecjacja złotego.
– Czyja to wina, że złotówka jest tak nienaturalnie mocna?
– Wiodącą rolę odgrywa tu polityka finansowa państwa. Sposób, w jaki Rada Polityki Pieniężnej dokonuje manipulacji stopami procentowymi. To jej mówienie, że obniżanie stóp będzie dalej miało miejsce. Przecież to wszystko jest zachętą dla kapitału spekulacyjnego, który bez żadnego ryzyka notuje zyski. Nie lepiej byłoby więc dokonać zdecydowanej obniżki, takiej, która ucięłaby wszelkie spekulacje?
– Czy Ministerstwo Finansów ma symulacje, które, na przykład, pokazywałyby, o ile wyższy byłby eksport i wzrost gospodarczy, gdyby złotówka była słabsza?
– Trudno dokonać takiego wyliczenia. W różnych wariantach przynosi ono różne wyniki. Ale skoro piąty miesiąc z rzędu maleje eksport. Ba! W ciągu ostatnich trzech lat nasz eksport właściwie się nie podnosił. Dziś jest na poziomie roku 1998.
– Ze strony NBP padają z kolei opinie, że te nielekkie warunki dla eksporterów zmuszają ich do większej innowacyjności, do wzrostu wydajności pracy, „odtłuszczają” ich zakłady.
– O czym my mówimy? W ciągu trzech lat złotówka wzmocniła się o 28% w stosunku do euro! „Odtłuszczanie” gospodarki, wzrost wydajności pracy, wprowadzanie nowych technologii, nowych metod zarządzania – to wszystko ma miejsce. Tylko wygląda jak gonienie horyzontu. Firma podnosi wydajność, a opłacalność eksportu dalej spada.
– Inna opinia mówi, że to pan kreuje mocną złotówkę i wysokie stopy procentowe – poprzez wysoki deficyt budżetowy. Tę dziurę trzeba przecież czymś zasypać.
– Przez trzy lata deficyt budżetowy wynosił w Polsce około 3%. Ale jak tempo rozwoju gospodarki spadło do 1%, to deficyt zwiększył się dwukrotnie. Skąd on się wziął? Ze stagnacji gospodarczej, którą wywołała restrykcyjna polityka Rady Polityki Pieniężnej. Ze zmniejszenia wpływów do budżetu. NBP myli więc skutki z przyczynami.
– Co zrobić, by osłabić złotówkę? Trzeba rozmawiać z RPP.
– Trzeba.
– Ale przecież te rozmowy są bezcelowe. Czy wierzy pan, że Balcerowicza uda się do czegoś przekonać?
– W to nie wierzę. Bo mamy do czynienia z podejściem doktrynerskim.
– Więc co robić?
– Możemy zmienić prawo. Rozszerzyć ustawą skład RPP. Ale koszty polityczne tej operacji są olbrzymie. Albo naciskać… To wszystko tak wygląda, że odpowiedzialność za to, co dzieje się w kraju, bierze rząd, a władza jest w rękach NBP.
– W sprawie silnego złotego wypowiedział się również prezydent Aleksander Kwaśniewski…
– Przyjąłem jego słowa z satysfakcją. Oznaczają one, że prezydent widzi konieczność zmiany polityki gospodarczej.
– Odnoszę wrażenie, że przebija z pana słów bezradność. Bo nic się nie da zrobić.
– Taki jest w Polsce podział władz. A nasz spór z NBP to jedno z pól bitew, które toczymy. Na szczęście na innych polach idziemy do przodu. Program gospodarczy rządu i założenia budżetowe są realizowane. Nam chodzi o to, żeby gospodarce pozwolić skoczyć do przodu. Nie jest sukcesem utrzymanie na niskim poziomie stabilizacji gospodarczej. Trzeba chcieć więcej.
– Jaki więc przewiduje pan scenariusz na najbliższe miesiące?
– Silna złotówka utrzyma się przez wiele miesięcy. Chyba że sprawdzi się prognoza ekonomistów z Banku Handlowego, która mówi, że w drugiej połowie roku złotówka zostanie osłabiona.

 

Wydanie: 19/2002

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy