Czy harcerstwo to dobry sposób na wychowanie przyzwoitego człowieka?

Czy harcerstwo to dobry sposób na wychowanie przyzwoitego człowieka?

Hm. Jarosław Błoniarz, członek Rady Naczelnej ZHR
Patrzę na to z dwóch perspektyw, jako instruktor i jako rodzic. W drużynie harcerskiej jest moja 11-letnia córka. Właśnie wróciła z obozu; pozytywnie się zmieniła, łatwiej nawiązuje kontakty w grupie, umie sama przygotować sobie pryczę do snu, robić posiłki, stać na warcie, wypełniać inne obowiązki, utrzymywać porządek. Drużynowa jest dla niej olbrzymim autorytetem i kiedy mam jakieś kłopoty wychowawcze, to też idę do drużynowej. Gdy człowiek dojrzewa i poszerza swój świat autorytetów, w którym dotąd byli tylko mama i tata, to drużyna podsuwa autorytety tylko trochę starsze, dla zuchów są to uczniowie z początku liceum, dla dzieci z piątej, szóstej klasy to osoby 16-, 20-letnie. Harcerstwo daje więc wzorce, które młodzi chcą naśladować – nie brane z reklam czy telewizji, ale autentyczne – i to się później przenosi na dorosłość, na starszych członków harcerstwa, którzy też powinni wywierać pozytywny wpływ, zgodny z prawem harcerskim i przyrzeczeniem, służyć dobrym przykładem. Problemem jest natomiast zatrzymanie ludzi, którzy są naszymi liderami. Czy będzie miał kto wychowywać przyszłe pokolenia, kiedy świat oferuje tyle atrakcji, a tutaj pracuje się pro bono?

Phm. Paweł Chmielewski, Wydział Programowy GK ZHP
Harcerstwo jest dobrym środkiem wychowawczym. Ze wszystkich zajęć poza szkołą i domem proponuje najbardziej wszechstronną metodę obejmującą wszystkie sfery rozwoju młodego człowieka: duchową, intelektualną, fizyczną, społeczną i jest metodą pozytywną. Wszystko pokazuje się na przykładzie, najczęściej osobistym przykładzie drużynowego czy instruktora. Stawia się tutaj wyzwania, które są dobrze dopasowane do możliwości harcerza, inne dla dziecka, inne dla nastolatka czy licealisty. Harcerstwo jest też przygodą, w ciągłym obcowaniu z przyrodą i innymi ludźmi, stosowane zaś w nim metody motywacyjne pojawiają się dzisiaj w zupełnie innych miejscach, np. w przedsiębiorstwach, firmach komercyjnych, gdzie konieczna jest praca zespołowa.

Prof. Eugeniusz Łapiński, psychologia szkolna, rektor Niepaństwowej Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Białymstoku
Harcerstwo jako organizacja, która realizuje program wychowawczy, i oczekiwania, jakie mamy wobec tej działalności, to często dwie różne sprawy. Nie analizuję problemu jak socjolog, dla mnie ważna jest jednostka, staram się ocenić jej przydatność do realizacji założonych celów. Sądzę, że w większości przypadków proporcja jest pozytywna, ale nie można zapomnieć o porażkach. Napotkałem skrajnie różne postawy, i harcerzy bardzo dobrych, i takich, którzy szkodzą dobremu imieniu organizacji, występowałem także jako biegły sądowy, bo to nie tylko problem młodych, ale również starszych, opiekunów. Harcerstwo się zmieniało na przestrzeni wielu lat, dziś mamy też różne harcerstwa, o zróżnicowanym programie. Najlepiej byłoby, gdyby te organizacje były daleko od polityki, bo one mają generalnie wychowywać, tymczasem często status jest tylko płaszczykiem do zdobywania zaufania młodzieży, a potem zaczyna się manipulacja. Jestem jednak optymistą.

Franciszek Potulski, członek Rady Edukacji Narodowej przy minister edukacji, b. wiceminister edukacji
We wszystkich swoich działaniach zgodnych ze strukturą organizacji i wieloletnią tradycją harcerstwo dobrze wychowuje. Trochę szkody zrobiła rywalizacja między dwoma głównymi odłamami harcerstwa, ale w ustawie o systemie oświaty udało się nam zawrzeć zapis, że szkoła ma współpracować z organizacjami pozarządowymi, w tym harcerskimi. Ustawodawca się zastanawiał, czy należy wymieniać właśnie harcerstwo, jednak jego celem jest wychowanie, tak samo jak szkoły, a więc tu współpraca jest najbardziej wskazana. Harcerstwu trochę zaszkodziła instytucjonalizacja w szkołach, ale gdy jeszcze byłem dyrektorem szkoły, zabiegałem, by w klasach początkowych były drużyny zuchów. Zmieniły się czasy i teraz stawia się na bardziej indywidualne korzyści i rozwój, ale nadal trzeba stwarzać harcerstwu jak najlepsze warunki działania, choć i tam trochę weszła komercja, wiele zaś stanic, np. w Bieszczadach, zniknęło. Harcerstwo nie tylko dobrze wychowuje, ale i uczy patriotyzmu.

Dr Karolina Zioło, b. działaczka Federacji Młodych Socjaldemokratów, wykładowca University of Sheffield
Oczywiście tak. Harcerstwo, jeśli nie będzie wykorzystywane przez polityków i nadmiernie upolitycznione, może pozytywnie wpłynąć na wychowanie młodej osoby, podobnie jak każda inna organizacja propagująca i ucząca pracy w grupie, wspólnego osiągania celów oraz spędzania czasu z rówieśnikami. Jednak po 1989 r., kiedy harcerstwo podzieliło się i drużyny arbitralnie przechodziły do ZHR lub zostawały w ZHP, wielu rodziców odnosi się do tej organizacji nieufnie. Niesłusznie. To, czego może nauczyć harcerstwo, to umiejętności niezbędne w dorosłym życiu. Czyli harcerstwo – tak, ale upolitycznione harcerstwo na postronku polityków (niezależnie do opcji) – nie.

Wydanie: 31/2010

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy