Dlaczego mimo kryzysu PiS lewica nie zyskuje w sondażach?

Dlaczego mimo kryzysu PiS lewica nie zyskuje w sondażach?

Dlaczego mimo kryzysu PiS lewica nie zyskuje w sondażach?

Dr hab. Ewa Marciniak,
politolożka, Uniwersytet Warszawski
Odpowiedź, która nasuwa się jako pierwsza, jest następująca: dlatego że nie ma spójnego wizerunku, co wynika m.in. z jej struktury. Lewica nie jest postrzegana jako jedność, a dla wyborców spójność danej formacji, utożsamiana z siłą, ma kluczowe znaczenie. Trójczłonowa struktura skutkuje m.in. supozycjami, że lewica nie będzie mówiła jednym głosem. Druga rzecz: ta formacja chyba przegapiła okazję, aby w bardziej wyrazisty sposób opowiedzieć się za Strajkiem Kobiet, ale także za postulatami młodych. To była szansa, by pokazać się jako siła polityczna, która może być również ich głosem. Lewica nadal bowiem najczęściej kojarzy się nie z Adrianem Zandbergiem, ale z Włodzimierzem Czarzastym, którego można oceniać różnie, na pewno jednak nie jest to twarz młodego pokolenia. Gdyby lewica w większym stopniu eksponowała młodych polityków i polityczki, mogłaby się stać reprezentantem generacji, która protestowała na ulicach.

Dr hab. Anna Pacześniak,
politolożka, Uniwersytet Wrocławski
Lewica nie może liczyć, że pożywi się sondażowo na kryzysie Zjednoczonej Prawicy, bo nawet rozczarowany elektorat PiS i jego przystawek nie wpadnie nagle w jej objęcia. Jego część już rozumie, że nie żyjemy w raju na ziemi pod auspicjami Jarosława Kaczyńskiego, ale nadal ma konserwatywne, tradycjonalistyczne, czasem nacjonalistyczne poglądy. Kurczące się słupki poparcia PiS najszybciej przechwyci Szymon Hołownia. Jednak to, co widzieliśmy na ulicach po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, i przemiany, jakie zachodzą w głowach młodych Polaków, ich rodziców i dziadków, to ogromny kapitał, na którym lewica wreszcie może budować swoją pozycję. Jeśli tylko przed wyborami nie zrazi do siebie tych, którzy dzisiaj wykrzykują wygwiazdkowane hasła, tych, którzy są oburzeni stopniem zakłamania części polskich dostojników kościelnych, wreszcie tych, którzy przy okazji pandemii zorientowali się, że PiS nie jest w stanie sprawnie zorganizować żadnej sfery życia społecznego, to realnie zwiększy swój stan posiadania w parlamencie. Niezależnie od zastoju w aktualnych sondażach.

Dr Radosław S. Czarnecki,
filozof, Społeczne Forum Wymiany Myśli
W dużej mierze dlatego, że działa reaktywnie – nie przedstawia własnych wizji przyszłości, tylko odnosi się do tego, co w danym momencie robi PiS. Drugą ważną przyczyną jest jej chęć podobania się mainstreamowi, która sprawia, że jej program niewiele różni się od postulatów liberałów. I wreszcie lewica boi się wygłaszania zdecydowanych opinii na temat historii, zwłaszcza okresu Polski Ludowej. Nie zamierzam gloryfikować tamtego systemu, który nie bez powodu się zawalił, ale wiele przyjętych w nim rozwiązań było bardzo pozytywnych, a przede wszystkim miliony obywateli w nim się urodziły, uczyły, pracowały, zakładały rodziny. Aby lewica mogła liczyć na szersze poparcie, musi przedstawić własną ocenę historii i wyraźnie zapowiedzieć, jakie rozwiązania socjalne wprowadzi, jeżeli dojdzie do władzy.

Wydanie: 47/2020

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy