Dlaczego nauczyciele mają dość

Dlaczego nauczyciele mają dość

4 lat walki o godność nauczycieli. Nie pomogły pikiety, manifestacje, pogotowia strajkowe

Oświata i nauczyciele od początku transformacji społeczno-gospodarczej nie mają szczęścia i przez rządy różnych opcji politycznych zawsze byli traktowani po macoszemu. Ich wynagrodzenia nie były priorytetem żadnego rządu. Także obecny unikał podjęcia decyzji i lawirował. Mimo wcześniejszych zapowiedzi strajku rozmowy związków nauczycielskich trzech central związkowych w ramach Rady Dialogu Społecznego rozpoczęły się dopiero 25 marca z inicjatywy OPZZ w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”. Ponieważ ostatnie wydarzenia w oświacie interesują wielu Polaków, szczególnie rodziców dzieci, które mają przed sobą ważne egzaminy, warto wyjaśnić, dlaczego związki domagają się podwyżek i dlaczego zdecydowały się na ostateczną formę protestu, jaką jest strajk.

Porównajmy wysokość miesięcznego minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej z minimalnym wynagrodzeniem nauczycieli w latach 2006-2018.

Płace nauczycieli

Dane nie pozostawiają cienia wątpliwości, że wynagrodzenia nauczycieli są daleko w tyle za całą sferą gospodarki narodowej (nie porównuję ich wynagrodzeń z sektorem przedsiębiorstw, gdyż tutaj przepaść jest jeszcze większa). Nauczyciel stażysta w 2006 r. zarabiał 41,8%, a dyplomowany 75% przeciętnego wynagrodzenia. W 2018 r. odpowiednio 52,7% i 72,4%.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 15/2019, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Autor jest dyrektorem Zespołu Prezydialnego i Dialogu Społecznego Biura OPZZ

Fot. materiały prasowe

Wydanie: 15/2019

Kategorie: Przegląd związkowy

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy