Rada trudnej współpracy

Rada trudnej współpracy

Wiele ważnych projektów ustaw rząd przekazuje Radzie Dialogu Społecznego do konsultacji, gdy toczą się już nad nimi prace w Sejmie

Minął pierwszy rok działalności Rady Dialogu Społecznego, nowej instytucji dialogu społecznego, która w założeniach miała być lepsza od swojej poprzedniczki.

Przyjęty program działania był bardzo ambitny i zakładał prace nad wieloma tematami zgłoszonymi przez związkowców, pracodawców i rząd. Rada zamierzała dokonać przeglądu systemu podatkowego i zasad wynagradzania w gospodarce narodowej, wypowiedzieć się w sprawie zmian w systemie ochrony zdrowia, przygotować rekomendacje do zmian w zakresie waloryzacji emerytur i rent, minimalnego wynagrodzenia za pracę, świadczeń rodzinnych, wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, kryteriów i kwot dochodowych z pomocy społecznej.

Niestety, plany sobie, a życie sobie. Posiedzenia plenarne Rady zostały zdominowane przez tematy, których realizacja wynikała z zapisów ustawowych, lub zgłaszane przez stronę rządową. Na przykład dwukrotnie zapoznawano się z informacją dotyczącą planu wicepremiera Morawieckiego, który jednak jako Strategia na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju nie został skonsultowany z Radą. Partnerom społecznym pozostało jedynie powołanie zespołu, który będzie monitorował jej wdrażanie. Ponad pół roku czekał wniosek o przeprowadzenie z Radą konsultacji rządowych propozycji zmian w systemie oświaty. Ostatecznie Rada nie wypowiedziała się na ten temat. Wiele innych ważnych kwestii również nie zostało skonsultowanych z Radą, jak chociażby zniesienie obowiązku szkolnego sześciolatków, zmiana ustawy o zgromadzeniach czy zmiana wysokości kwoty wolnej od podatku. Pod koniec roku ze strony rządu pojawiły się zaś propozycje zmian niekorzystnych dla pracowników, w tym ograniczenia liczby firm mających obowiązek tworzenia zakładowego funduszu socjalnego. Niestety, te propozycje również nie były dyskutowane w RDS.

Podczas posiedzeń plenarnych Rada przyjęła kilkanaście uchwał, dotyczyły one jednak spraw organizacyjnych, a nie merytorycznych. Na tych samych posiedzeniach strony pracowników i pracodawców przyjęły 20 ważnych ze względów społecznych, gospodarczych i pracowniczych uchwał merytorycznych, które przekazano stronie rządowej. Były wśród nich uchwały w sprawach: rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo zamówień publicznych; polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej; systemu handlu uprawnieniami do emisji; problemów funkcjonowania polskiego przemysłu cementowego i hutnictwa stali; poselskich projektów ustaw o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych i Inspekcji Żywności. A także projekty ustaw o umowach koncesji na roboty budowlane lub usługi; sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych; zmianie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Przyjęto także uchwały w sprawach zmian w Kodeksie pracy, zmian systemowych w Funduszu Pracy oraz Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Wszystkie te uchwały wypracowane zostały w drodze kompromisu na posiedzeniach zespołów problemowych i doraźnych. Okazało się więc, że związki zawodowe i pracodawcy w wielu kwestiach łatwiej dogadywali się między sobą niż ze stroną rządową.

W ciągu ostatniego roku większość spośród powołanych przez Radę stałych i doraźnych zespołów problemowych wykazała się dużą aktywnością, co w największym stopniu dotyczy zespołów ds. prawa pracy, ubezpieczeń społecznych, budżetu, wynagrodzeń i świadczeń socjalnych oraz zespołu usług publicznych kierowanego przez przedstawiciela OPZZ.

Można zadawać sobie pytanie, czy Rada Dialogu Społecznego spełnia zadania, do jakich została powołana. Zdania będą zapewne podzielone, ale jest chyba za wcześnie na odpowiedź. Niestety, widać, że choć strona rządowa zasypuje Radę mnóstwem projektów ustaw i rozporządzeń, to najważniejsze dla społeczeństwa projekty nie są Radzie przekazywane. Wiele z nich trafia do konsultacji, gdy toczą się już nad nimi prace w Sejmie. Taki styl współpracy nie może być traktowany poważnie. Jeden z członków Rady, działacz związkowy, tak podsumował działania rządu: – Jesteśmy w podobnej sytuacji jak wtedy, gdy zawiesiliśmy udział w pracach Trójstronnej Komisji do spraw Społeczno-Gospodarczych w 2013 r. Mało kto na razie myśli o zrywaniu dialogu społecznego, ale coraz więcej uczestników Rady Dialogu Społecznego czuje niedosyt. Miało być inaczej.

Wkrótce partnerzy społeczni dokonają oceny funkcjonowania przepisów ustawy oraz przedstawią prezydentowi RP rekomendacje zmian. OPZZ będzie aktywnie uczestniczyć w ich wypracowywaniu. Wciąż czekamy na „dobrą zmianę”.

Autor jest sekretarzem Prezydium Rady Dialogu Społecznego z ramienia OPZZ

Wydanie: 52/2016

Kategorie: Przegląd związkowy

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy