Głos czytelnika

Głos czytelnika

Dziękując Redakcji za spopularyzowanie wystawy moich zdjęć w M A i P chciałbym skorzystać z okazji i przekazać na łamach Tygodnika wyrazy swojej dezaprobaty na postępowanie byłych, prominentnych działaczy SLD: Al. Kwaśniewskiego i Wł. Cimoszewicza. Obaj wymienieni zostali wyniesieni na wysokie stanowiska państwowe wysiłkiem SLD. Po pewnym czasie obaj, zawiedli pokładane w nich nadzieje. Cimoszewicz podając się bez walki w wyborach prezydenckich i oferując swe usługi obozowi, który nieuczciwymi metodami spowodował Jego przegraną istotnie osłabił znaczenie lewicy. To On, a nie M. Ogórek, okazał się pierwszym nietrafionym kandydatem lewicy. Kwaśniewski doprowadzając do nieudanych zmian wewnątrz SLD, a potem popierając Napieralskiego bez przekonania i w stanie nietrzeźwym , powinien choć powstrzymać się od krytyki M. Ogórek kandydatki nietrafnej, ale wybranej w.g. jego własnych zaleceń spoza polityków SLD. Obaj nie powinni w pierwszej turze wyborów prezydenckich ostentacyjnie popierać Prezydenta, chyba że nie zgadzają się z poglądami jakie Redakcja propaguje choćby przez ostanie artykuły: „Państwo Wojny”, „Dlaczego wyrznięci Wołyniacy dzisiejszym elitom śmierdzą”. Powinni pamiętać, że obecny Prezydent był przeciwnikiem obrad Okrągłego Stołu, które wprowadziły Polskę na drogę demokracji bez kolejnej wojny domowej. Jakby zapominając, że prezydent Putin przeprosił i uklęknął na grobach w Katyniu pozwolił prezydentowi Poroszence pojawiać się w Polsce z odznakami OUN i UPA, ale bez jakiegokolwiek elementu żalu za wydarzenia wołyńskie. Przyczynił się do powołania Ministra Obrony na stanowisko wicepremiera Rządu, a G. Schetynę na Min. Spraw Zagranicznych wspierając tym samym politykę wojny, a nie dyplomacji. Przyczyniał się do naginania powojennej historii, deprecjonując wkład Polaków znad Oki w zwycięstwie nad niemieckim faszyzmem, a podkreślając zasługi żołnierzy wyklętych w krwawej wojnie domowej lat 1945-47. Nigdy nie podkreślił powojennego wysiłku cywilizacyjnego i nie podziękował prostym ludziom za odbudowę stolicy tak zniszczonej wskutek nieodpowiedzialności elity. Choćby z tych powodów ja nie mogłem uważać prezydenta Komorowskiego za prezydenta wszystkich Polaków i nie oddałem na Niego swego głosu w pierwszej turze. Dopiero 24 maja oddałem na Niego swój głos ponieważ kandydat drugiej strony był jeszcze bardzie nie do zaakceptowania przez szeroko pojmowaną lewicę.

Dziś, tak jak i w czasie wyborów, nie czas na krytykę takiego czy innego kierownictwa SLD ponieważ ze wszystkich sił trzeba wspierać jej wystąpienia przeciwko wojennej retoryce uprawianej bez oglądania się na żywotny interes społeczeństwa. Zapobiegać dalszej prywatyzacji państwa i narastającej nierówności. Dążyć do społeczeństwa obywatelskiego i rozwoju uspołecznionej gospodarki ponieważ za taką drogą rozwoju było społeczeństwo w latach zmian ustrojowych.

Wydanie:

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy