Gotycki szlak graniczny

Gotycki szlak graniczny

Polska i Słowacja zbudowały najmłodszy w Europie szlak turystyczny – śladami gotyku

To 282-kilometrowa pętla Nowy Targ-Kieżmark-Nowy Targ. Na trasie znajduje się 18 zabytków zawierających przynajmniej elementy gotyckie po polskiej stronie i 25 po słowackiej. Pomysłodawcą i twórcą Szlaku Gotyckiego jest Fundacja Rozwoju Regionu Jeziora Czorsztyńskiego. Jednak idea nie doczekałaby się realizacji bez zaangażowania Stanisława Apostola (dyrektora fundacji) i Jana Kominiaka (prezesa Stowarzyszenia dla Rozwoju Ruchu Turystycznego w Zamagurzu Spiskim).
Po polskiej stronie wszystkie zabytki są oznakowane, wydrukowano też folder z mapką szlaku i krótkimi opisami atrakcji turystycznych. Dzięki porozumieniu z proboszczami zabytkowych kościołów umożliwiono turystom ich zwiedzanie. W folderze i na tablicach przed świątyniami znajdziemy numer telefonu, pod który należy zadzwonić, by otrzymać klucze do kościoła. Na Słowacji jeszcze nie ma specjalnych oznaczeń. Po obu stronach granicy można podróżować autobusami lub samochodem, przygotowywane są ścieżki rowerowe omijające ruchliwe drogi.
Szlak zaczyna się w drewnianym XV-wiecznym kościele św. Anny w Nowym Targu. Podobno nawróceni przez miejscowego pustelnika zbójnicy przywozili tutaj w każdy piątek księdza i podczas mszy, żałując za grzechy, wyrzekali się łotrostwa. Ale owianych legendami pereł sakralnej architektury drewnianej jest na trasie więcej. Od bardzo znanego kościoła św. Michała Archanioła w Dębnie z 1480 r. poprzez kościół św. Marcina w Grywałdzie (II poł. XV w.) po mniej znany kościół św. Elżbiety Węgierskiej w Trybszu (1567 r.). Ten ostatni ma wprawdzie tylko elementy gotyckie (kielich i monstrancja z XV w.), ale warto tu przyjechać – choćby dla polichromii z połowy XVII w. przedstawiającej najstarszą panoramę Tatr Bielskich, zamki w Czorsztynie i Niedzicy oraz most na Dunajcu – niejako przepowiadający powstanie zapory…
Odpocząć można w Osadzie Turystycznej Czorsztyn, gdzie uratowano przed zalaniem (właśnie po zbudowaniu zapory) leciwe chaty góralskie i pensjonaty. Do dziś działa tam gospoda U Szperlinga (wśród potraw są m.in. fizoły ze śliwkami, czyli fasolka, boczek, swojska kiełbasa, śliwki, a wszystko podprawione śmietaną i mąką). Różne formy aktywnego wypoczynku proponuje Ośrodek Sportowy na górze Wdżar w Kluszkowcach – raj dla miłośników paralotniarstwa, jazdy konnej, wspinaczki, snowboardu i nart (trasy o różnej skali trudności, sztucznie dośnieżane i oświetlane). Duża atrakcja to całoroczny tor saneczkowy. Gospodarzem ośrodka jest cieszący się sympatią górali przybysz z Indii, pan Asiok Kumar Singh. Wcześniej pływał jako kapitan indyjskiej żeglugi wielkiej i był głównym dyrektorem Indyjskiego Towarzystwa Okrętowego w Bombaju. W Czorsztynie osiedlił się wraz z polską żoną ponad 10 lat temu. Teraz górale i turyści piją u niego herbatkę po hindusku (z mlekiem i kardamonem).
Niemal u stóp Trzech Koron, ale na drugim brzegu Dunajca (po słowackiej stronie) zauroczył nas założony przez ojców kartuzów, a później prowadzony przez kamedułów gotycki Czerwony Klasztor. Warto zajrzeć zwłaszcza do gotyckiego kapitualarza z charakterystycznym sklepieniem i freskami (Chrystusa na Górze Oliwnej, biczowanie i ukrzyżowanie Jezusa). Dziś cały klasztor zamieniono na muzeum. Niegdyś mnisi zajmowali się zielarstwem i prowadzili aptekę. Pracował w niej brat Cyprian. Zachował się przepis na jego słynną mieszankę ziołową – herbatę brata Cypriana. Żyjący w XVII w. mnich miał ponoć tak szalone pomysły, że pewnego razu poleciał z Trzech Koron niczym ptak aż do Morskiego Oka, gdzie na zawsze zastygł w kamieniu…
Na Słowacji można zatrzymać się np. w Hanuszowcach czy Jezersku. Więcej czasu trzeba poświecić na Kieżmark. Tamtejszy zamek powstał w 1462 r., ale w dzisiejszych pozostałościach dominuje styl renesansowy. Mimo to zwiedzanie Kieżmarku warto właśnie od niego zacząć. Pełne kolorytu, skupiające kiedyś kilkadziesiąt rzemieślniczych cechów miasto jest ostatnim pełnym niespodzianek punktem na Szlaku Gotyckim. We wnętrzu na pozór nieciekawej bryły XVIII-wiecznej drewnianej świątyni ewangelickiej kryją się najwyższej klasy europejskiej dzieła sztuki sakralnej. Kościół zbudowano w 1717 r., wykorzystując fragmenty wcześniejszej budowli kamiennej z końca XVI w. Obok świątyni czeka kolejna niespodzianka – zbudowane za zgodą cesarzowej Marii Teresy liceum ewangelickie z największą szkolną biblioteką Europy Środkowej, licząca 150 tys. woluminów.


Informacje praktyczne
Informacja o Szlaku Gotyckim: e-mail: frrc@poczta.onet.pl.
Polska
Noclegi – w wiejskiej chacie w Kluszkowcach – od 15 zł, łóżko w DW Kinga w Czorsztynie – 25 zł, nocleg ze śniadaniem w Osadzie Turystycznej Czorsztyn – 100 zł, hotel Pieniny w Niedzicy – ok. 80 zł.
Posiłki – przy wyciągu w Kluszkowcach – pierogi – 4,50, schabowy z grilla z zestawem surówek – 15 zł, herbata hinduska – 2 zł.
Wyciągi – krzesełkowy w Kluszkowcach – 3 zł, orczykowy – 1-2 zł (1 wjazd).
Tor saneczkowy – 4 zł (1 zjazd).

Słowacja
Noclegi – w pensjonacie w Spiskiej Starej Wsi – od 250 Ks (z dwoma posiłkami – od 500 Ks), hotel w Czerwonym Klasztorze – 25 zł, od 30 zł ze śniadaniem.
Wyciąg orczykowy – 100-120 Ks/dzień.
Zwiedzanie – wstęp do Czerwonego Klasztoru – 35 Ks dorośli, 15 Ks dzieci i studenci.
Posiłki – obiad w restauracji blisko Czerwonego Klasztoru – 60-120 Ks.
Spływ tratwą (wiosną i latem) – 200-250 Ks (ok. 1,5 godz.).

Podpisy pod zdjęcia (wg numerów na odwrocie)
1/ Agata Kwaśnica – mieszkanka Grywałdu – przed kościołem św. Marcina.
2/ Kościół św. Marcina w Grywałdzie (II poł. XV w.).
3/ Polichromia z połowy XVII w. z najstarsza panoramą Tatr Bielskich (kościół św. Elżbiety Węgierskiej w Trybszu).
4/ W owczarni Asioka Kumara Singha na górze Wdżar (Kluszkowce).
5/ Widok na polskie Trzy Korony z dziedzińca Czerwonego Klasztoru (Słowacja).
6/ Zamek w Kieżmarku (Słowacja).

Wydanie: 9/2002

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy