Im bliżej, tym drożej

Za te same produkty w najtańszych sklepach zapłacimy nawet dwa razy mniej niż w najdroższych

Najtańsze zakupy – co nie jest niczym nowym – można zrobić w hipermarketach. Branżowy portal Dlahandlu.pl opublikował wyniki przeprowadzonego w lipcu rankingu. Uwzględniono w nim ceny 40 podstawowych artykułów spożywczych z niższych przedziałów cenowych – pieczywa, nabiału, wędlin, mięsa, owoców, warzyw, tłuszczów, napojów, słodyczy, produktów sypkich.
Według rankingu najtańszą siecią handlową okazał się Auchan. Tam koszt koszyka z 40 produktami wynosi 124,45 zł. Drugie miejsce zajął Kaufland – 125,26 zł, a trzecie Real – 128,97 zł. Dalsze miejsca zajmują: Carrefour – 139,59 zł, Biedronka – 140,66 zł, Polo – 144,42 zł, Leclerc – 145,22  zł, Lidl – 151,46 zł, Netto – 151,94 zł, Tesco – 152,07 zł, Stokrotka – 154,65 zł, Polomarket – 154,79 zł, Aldi – 155,16 zł oraz Intermarché – 156,82 zł. Na końcu listy są sieci sklepów osiedlowych: Społem – 228,97 zł i Żabka – 246,95. Miesiąc wcześniej taki sam koszyk zakupów w sklepach znajdujących się na liście był średnio o 2 zł tańszy.
Ranking potwierdza znaną prawdę, że tam, gdzie zakupy można robić wygodnie i blisko – czyli na osiedlu – trzeba za to płacić więcej. A różnice są niemałe, bo na te same produkty w najtańszych sklepach wydamy prawie dwa razy mniej niż w najdroższych.
To porównanie sieci handlowych ma oczywiście charakter tylko orientacyjny, gdyż w zależności od tego, w jaki sposób dobierze się 40 najtańszych produktów, inne mogą być miejsca zajmowane na liście przez poszczególne sklepy. Ale tendencja jest jednoznaczna – w dużych sieciach, minimalizujących koszty i próbujących narzucać dostawcom korzystne dla siebie warunki, zakupy są tańsze. Może to dotyczyć nie tylko hipermarketów z czołówki listy, lecz i innych należących do nich marek – np. Auchan to także sklepy Atac, Elea i Simply.
Warto zauważyć, że wielu klientów,  zanim wybierze się do sklepów, analizuje ceny produktów, posługując się internetowymi porównywarkami cen.
Kupowanie w tanich hipermarketach wiąże się jednak również z niedogodnościami, szczególnie dotkliwie odczuwanymi właśnie przez seniorów. Nie zawsze mają oni samochody, bez których trudno zrobić duże zakupy – a przecież po takie właśnie zakupy wybieramy się do hipermarketów. Wizyta w sklepie wielkopowierzchniowym jest męcząca i długotrwała: najpierw trzeba do takiego sklepu dojechać, potem wyszukiwać żądane artykuły, wreszcie odstać swoje w kolejce do kasy. Do tego dochodzi przywiezienie ciężkich toreb i wniesienie ich do mieszkania. Zrozumiałe więc, że osoby starsze wolą częstsze, ale mniej uciążliwe i czasochłonne wycieczki do pobliskich sklepów – mimo iż zdają sobie sprawę, że płacą w nich drożej.

Wydanie: 41/2012

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, część III
Tagi: NBP

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy