Pod lupą rzetelności

Choć rzetelność jest słowem najczęściej pojawiającym się się w bankowych kodeksach dobrych praktyk, czasami nie pojawia się w praktyce

Dwa podstawowe dokumenty odnoszace się do dobrych praktyk to Zasady Dobrej Praktyki Bankowej, opracowane przez Związek Banków Polskich, i  ogłoszony przez Komisję Nadzoru Finansowego Kanon Dobrych Praktyk Rynku Finansowego, który jest wynikiem współpracy 30 organizacji reprezentujących interesy klientów, innych instytucji rynkowych oraz przedstawicieli środowiska akademickiego. Także banki i instytucje rynku finansowego wypracowują własne kodeksy dobrych praktyk, podkreślając, że taki obowiązek wynika ze statusu instytucji zaufania publicznego.

Informacja i reklama
W obydwu dokumentach podkreśla się mocno wagę rzetelnego informowania klientów. „Podmiot finansowy zapewnia klientowi jasną i rzetelną informację o oferowanych produktach i usługach oraz związanych z nimi kosztach, ryzyku i możliwych do osiągnięcia korzyściach, ułatwiając klientowi dokonanie właściwego wyboru”, stanowi dziewiąta z 16 zasad kanonu KNF.
W zasadach ZBP znajdziemy szczegółowe zalecenia dla banków. Na przykład, by informacje o świadczonych usługach, umowy, dokumenty bankowe i pisma kierowane do klientów były formułowane w sposób precyzyjny i zrozumiały.
Rzetelna informacja obowiązuje banki także w zakresie reklamy. „Banki, informując o rodzajach i warunkach świadczonych usług, powinny zapewnić klientowi pełną i rzetelną informację, w tym o możliwościach uzyskania dodatkowych korzyści oraz o kosztach i ryzykach związanych z poszczególnymi oferowanymi usługami, umożliwiając klientowi dokonanie właściwego wyboru”, zapisano w Zasadach Dobrej Praktyki Bankowej. A kanon KNF podkreśla również, by przekazywane informacje nie wprowadzały w błąd, w szczególności odnośnie do ryzyka, z którym wiąże się działalność inwestycyjna.

Sprawa honoru a hazard moralny
Zasady ZBP zawierają następujący zapis: „Sprawą honoru pracownika banku powinna być odpowiedzialność za wypowiadane przez niego słowa, którymi powinien czuć się związany tak, jak formalnie sporządzonym dokumentem”. Z kolei kanon KNF zobowiązuje podmioty finansowe do postępowania w sposób budzący zaufanie, zapewniający poszanowanie godności klientów i kontrahentów oraz dbałość o przejrzystość działań.
W sektorze parabankowym nie ma podobnie skodyfikowanych zasad. Jednak i banki, zobowiązane do utrzymywania szczególnych standardów etycznych, nie są bez grzechu. Dowodzi tego raport z 2012 r. International Association of Business Communicators (IABC/Poland) i Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu „Hazard moralny w instytucjach finansowych ze szczególnym uwzględnieniem sektora bankowego”. Okazuje się, że aż 90% ankietowanych pracowników i klientów banków uważa, że bankowcy rekomendują te produkty, które dają im większe korzyści, zamiast tych, które są potrzebne klientowi.
Hazard moralny to – najkrócej mówiąc – działanie na własną korzyść przy przenoszeniu ryzyka na innych. Zjawisko narasta, gdy ludzie i instytucje nie ponoszą konsekwencji swoich działań. Z przytoczonego badania IABC/Poland wynika, że w aż 40% przypadków pracownik banku przy sprzedaży produktu „czuje się zmuszany do udzielania rekomendacji w danej sprawie, podczas gdy jego przekonanie jest inne”. Aż 64% doradców, aby przyspieszyć zawarcie transakcji, łagodnie sugerowało rezygnację z przeczytania prospektów i informacji o ryzyku. Klienci muszą więc świadomie korzystać ze swoich uprawnień, zwłaszcza w odniesieniu do prawa do otrzymania rzetelnej informacji na temat usług bankowych.

Wydanie: 12/2013

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, część IV
Tagi: NBP

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy