Jak Bonaparte

Jak Bonaparte

Przyjemnie jest oglądać mecze bez udziału naszych drużyn. Przyjemnie, bo bezstresowo, chociaż już wiadomo, komu mamy kibicować, ponieważ pan prezydent był na meczu Portugalii z Holandią, siedząc z rządem gospodarzy mistrzostw Europy. W związku z tym utytułowanym i zarozumiałym Holendrom przyszło pakować manatki i ruszać do domu, w którym objęli o północy ze środy na czwartek władzę nad Unią po półrocznych, owocnych rządach Irlandii.
I kiedy usłyszałem tę informację w czwartek bladym świtem, nagle taka szalona myśl przebiegła przez moją pragnącą już wakacyjnego wypoczynku głowę: już wiem, kiedy nastąpi rozpad europejskiej wspólnoty! Wtedy, kiedy władze w Unii przejmą nasi.
Nastąpi wtedy straszny czas.
Jan Maria Władysław natychmiast uśmierci Niceę.
Młodzież Wszechpolska na centralnym placu w Brukseli powiesi Danutę Hübner za zdradę interesów polskich i sprzyjanie Niemcom, Francuzom, Anglikom, Żydom i światowej masonerii.
Samoobrona wysypie na tory zboże w całej Europie, a przewodniczący Andrzej Lepper będzie non stop przebywał tylko w Sejmie i w szpitalach i już nawet jego partia nie będzie wiedziała, na co jest chory.
Liga Polskich Rodzin zmusi protestanckich księży do życia w celibacie.
Całe PSL wyjedzie do Strasburga, a w kraju pozostanie jedynie Waldemar Pawlak.
Rozbudzony Marek Pol wystąpi z projektem przeniesienia autostrad niemieckich do Polski.
Lewica utworzy struktury mafijne na Sycylii.
A Ministerstwo Finansów wprowadzi międzynarodowy VAT od powietrza.
A ja wtedy, mój ulubiony czytelniku, będę się czuł jak Napoleon, który po klęsce w Rosji zdążał pośpiesznie na zachód i przeprawiając się przez Niemen, zapytał miejscowego przewoźnika:
– Czy już wielu dezerterów przeprawiło się przez rzekę?
– Nie – usłyszał – pan jest pierwszy.

PS Już po napisaniu tego felietonu dowiedziałem się, że pan przewodniczący będzie miał operację serca. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.

Wydanie: 28/2004

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy