Jak wygrać z gigantem

Jak wygrać z gigantem

Erin Brockovich przemawia w 2016 roku na targach Arizona Ultimate Women's Expo w Phoenix Convention Center w Phoenix w Arizonie.

Wbrew obiegowej opinii jednostki wciąż mają szanse w starciu z korporacjami Wiele takich pojedynków, najczęściej toczonych w salach sądowych, zostało uwiecznionych, a przy okazji zniekształconych przez internet i popkulturę. Historia Stelli Liebeck, która w 1992 r. doznała poważnych obrażeń w wyniku oblania się wrzącą kawą z restauracji McDonald’s, a następnie otrzymała od sieci niemałe odszkodowanie, jest jedną z najbardziej znanych i przekłamanych. W przeciwieństwie do wielokrotnie powielanej w sieci interpretacji zdarzeń, kobieta ani nie oblała się sama (tylko przez przypadek), ani nie chciała z koncernem walczyć (początkowo uważała, że za leczenie powinna zapłacić sama). List z prośbą o współfinansowanie hospitalizacji napisała dopiero za namową rodziny, a McDonald’s na początku oferował jej zaledwie 800 dol. Ostatecznie, po wniesieniu sprawy do sądu, analizie biegłego, wpisaniu wypadku w kontekst ponad 700 podobnych zdarzeń w poprzedniej dekadzie i ugodzie z firmą otrzymała około pół miliona dolarów zadośćuczynienia. I niechcący stała się honorową patronką jednostek wyzywających wielkie korporacje na pojedynek. Podobnie jak Erin Brockovich, aktywistka walcząca o ochronę środowiska naturalnego. W 1993 r. Brockovich na oczach całej Ameryki, a później świata (za sprawą Julii Roberts, która zagrała ją w kinowym przeboju), osiągnęła sukces uznawany za niemożliwy. Zarzuciła firmie Pacific Gas & Electric, jednemu z największych graczy na rynku energetycznym w Stanach Zjednoczonych, trwające wiele dziesięcioleci systematyczne zatruwanie wody środkami chemicznymi używanymi do odrdzewiania instalacji przemysłowych. Choć wielu nie wróżyło jej sukcesu, Brockovich nie odpuszczała, nawet mimo braku (jeszcze wtedy) przygotowania prawniczego. Samouk rzucił wyzwanie firmie z nieograniczonym wręcz budżetem na reprezentację prawną. I wygrał, doprowadzając do jednego z najbardziej przełomowych wyroków w historii amerykańskiego sądownictwa. Uporem, wiarą we własne siły, przekonaniem o słuszności argumentów, ale też z dnia na dzień poszerzanymi kwalifikacjami i doskonałym przygotowaniem merytorycznym w sali sądowej Brokovich pokonała prawników korporacyjnych, którzy po prostu zlekceważyli kobietę. No bo kto z nich spodziewałby się, że 33-latka w wytartych dżinsach doprowadzi do wypłaty największego jednorazowego odszkodowania w historii USA? Kwota 333 mln dol., które firma Pacific Gas & Electric musiała wydać na zaspokojenie roszczeń, do dzisiaj nie została przebita. Tamten proces całkowicie zmienił życie Erin Brockovich, nie tylko z powodu 2,5 mln dol., które sama zarobiła jako procent od wygranej sprawy. Natychmiast stała się symbolem dla tysięcy ludzi, którzy z góry stawiali się na straconej pozycji w konfrontacji z wielką korporacją. Jej kariera prawnicza momentalnie przyśpieszyła, a po latach Erin stała się jednym z najbardziej cenionych ekspertów w sprawach o zanieczyszczenia środowiska. Inspirowała feministki, również dlatego, że jedną z taktyk stosowanych przez jej przeciwników i mających zdyskredytować ją na sali sądowej, było wygranie przez nią przed rozpoczęciem studiów konkursu piękności i uzyskanie tytułu Miss Wybrzeża Pacyficznego USA w 1981 r. Brockovich z tych zarzutów nic sobie nie robiła, bez skrępowania wspominając o przeszłości. Jej sukces skapitalizowały też media, oferując jej program telewizyjny pod własną marką. Przez lata prowadziła w stacji ABC format o wymownym tytule „Challenge America with Erin Brockovich”, co luźno można przetłumaczyć jako „Wyzwij Amerykę na pojedynek razem z Erin Brockovich”. W swojej karierze wygrała jeszcze kilka głośnych procesów, podbijając licznik odszkodowań wypłaconych przez korporacje. Przede wszystkim jednak zadziałała ludziom na wyobraźnię, bo pokazała, że nawet filary dzisiejszego kapitalizmu muszą czasem ugiąć się przed siłą pozornie zwykłego człowieka. To wszystko jednak opowieści z lat 90. XX w. i początku XXI w. Świat od tego czasu zmienił się bardzo, zwłaszcza w relacjach obywatel – korporacja. Brockovich była jednoosobowym wehikułem zmiany. Ona akurat biła się w sądzie, ale przed nią walkę w sferze nauki, przemysłu i debaty publicznej prowadziła chociażby Rachel Carson, autorka bestsellera „Silent Spring” (Cicha wiosna), tytuł odnosił się do ciszy spowodowanej wymieraniem gatunków zwierząt z powodu zatrucia chemikaliami, ostrzegającego przed skutkami stosowania pestycydów. Po niej przyszła Naomi Klein, bodaj najbardziej znana autorka alterglobalistyczna, której nazwisko już jednoznacznie kojarzy się z tekstami antykorporacyjnymi. Brockovich, Carson, Klein i wiele, wiele innych osób stworzyło podwaliny dzisiejszego ruchu aktywistycznego. Wspomniane kobiety prowadziły głównie indywidualną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2021, 35/2021

Kategorie: Świat