Magiczne słowo – tolerancja

Magiczne słowo – tolerancja

„Tolerancja to magiczne słowo. Wciąż budzi skrajne emocje. Od najpełniejszej aprobaty po fanatyczny wprost gniew tych, którzy nie są w stanie pogodzić się z jakąkolwiek odmiennością”, pisał na tych łamach wybitny prawnik prof. Tadeusz Zieliński. A ja przypominam słowa naszego autora, bo znalazłem się wśród wyróżnionych nagrodą Fundacji Ekumenicznej „Tolerancja”. Fundacji założonej przez Kazimierza Morawskiego, człowieka dialogu i wartości, o których marzył. Wartości, które przecież nie tylko mogą, ale i muszą łączyć ludzi ponad wszelkimi podziałami. Tolerancja na co dzień, ta najtrudniejsza, jest czymś więcej niż tolerowaniem odmienności, to akceptacja różności. Czyli otwarcie na innego i na inne poglądy.
Nie ma demokracji i wolności bez tolerancji. To proste prawdy, sięgające korzeni naszej cywilizacji i wspólnego dorobku ludzkości. Niestety, to dziedzictwo częściej wypełnione było wojnami i konfliktami wyznaniowymi lub narodowościowymi niż okresami współpracy. Chcę tu przywołać jeszcze jednego naszego autora, światowej sławy uczonego prof. Andrzeja Walickiego, który po otrzymaniu medalu „Zasłużony dla Tolerancji” napisał, że „tolerancja w najszerszym znaczeniu to aprobata dla pluralizmu, szacunek do wszystkich uczciwych opcji życiowych i wyborów światopoglądowych. Zgoda na to, że nie można ludzi określić według kryteriów genealogicznych. Że nie można upokarzać i marginalizować kogokolwiek”. Nie znam ludzi, którzy by się pod tymi opiniami nie podpisali. Ale też niewielu znam takich, którzy są jak busola i zawsze trzymają się właściwego kursu. A może wymagania wobec ludzi są zbyt wielkie, a człowiek zbyt słaby i kruchy, by być wiernym zasadom? Bo za dużo jest pokus i często wybieramy drogę na skróty. Bo łatwiej poświęcić wartości niż zrezygnować z zysku, kariery czy sławy. A skoro tak, to może tym bardziej warto sięgać do źródeł? Do prawd, wydawałoby się, oczywistych, ale tak często zapominanych. Do tego, że właśnie tolerancja i szacunek dla innych są punktem wyjścia do budowania czegokolwiek.
Za nagrodę Fundacji chcę podziękować naszym Czytelnikom i Autorom. To właśnie ich sposób myślenia i świat wartości zostały w ten sposób docenione.

Wydanie: 49/2013

Kategorie: Felietony, Jerzy Domański

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy