Kogo z polityków dobrze zapamiętamy po roku 2020?

Kogo z polityków dobrze zapamiętamy po roku 2020?

Kogo z polityków dobrze zapamiętamy po roku 2020?

Dr hab. Ewa Marciniak,
politolożka, UW
Ja stawiam na Szymona Hołownię – to udany debiut polityczny. Hołownia potrafi nazwać swoje oczekiwania, określić problemy i pokazać, jak je rozwiązać. Korzystając z nowoczesnych narzędzi komunikacji, skupił wokół siebie grupę sympatyków. Nie wiadomo, czy jest wystarczająca do przekroczenia progu wyborczego, ale kontynuuje on ten sposób komunikowania się z sympatykami – rozmawia z ludźmi. Taki rozmawiający z ludźmi polityk to jest coś, co warto w mijającym roku odczytać jako pozytywne zjawisko. To polityk, który rozmawia z wyborcami również wtedy, kiedy nie ma wyborów.

Jacek Żakowski,
„Polityka”, Radio TOK FM
Angela Merkel pokazała się w tym roku jako spełnienie marzenia o kompetentnym, odpowiedzialnym, poważnym liderze. W Polsce nie ma nikogo, kto mógłby z nią się równać. To jest moje marzenie, żebyśmy mieli, wszystko jedno, czy w wersji męskiej, czy żeńskiej, taką Angelę Merkel. Osobę, która potrafi wytrzymać rok, żeby nie powiedzieć nic dobrego o sobie, która potrafi słuchać mądrzejszych i w działaniach odnosi się do rzeczywistości, a nie do konkurentów politycznych. Osobę, której zależy na tym, by obywatelom dobrze się żyło, a nie na zdobywaniu punktów popularności. To naprawdę jest fenomen.

Gdybym jednak miał wskazać jakiegoś polityka w Polsce, to wskazałbym ludzi z opozycji ulicznej – Martę Lempart, Pawła Kasprzaka. Oni są na swoich miejscach.

Dr hab. Rafał Matyja,
politolog, UEK
Rok 2020 to rok pozornego status quo. W tle wygranych przez Andrzeja Dudę wyborów dokonuje się bowiem wielka zmiana pokoleniowa. Żaden kandydat w wyborach prezydenckich z wynikiem powyżej 1% nie przekroczył pięćdziesiątki. Do gry na ogólnopolskim poziomie weszli Rafał Trzaskowski i Szymon Hołownia. I tego ostatniego wskazałbym jako osobę, która w polityce odniosła największy sukces. Nie tylko z uwagi na dobry wynik indywidualny, ale też ze względu na stworzenie siły, która pozwala liczyć na zwycięstwo opozycji w następnych wyborach. Czasami w polityce budowanie nadziei jest czynnikiem najistotniejszym. Hołowni to się udało.

Paweł Kasprzak,
Obywatele RP
Poza politykami, którzy byli aktywni podczas protestów ulicznych, mijający rok daje bardzo zły obraz polityki opozycji. Poczynając od wyborów prezydenckich w pandemii, które powinny zostać zbojkotowane. Tu chodziło nie o to, aby wygrać Polskę, ale żeby poustawiać się w rankingach. Było to widać m.in. przy żenujących głosowaniach w sprawie podwyżek. Piątka dla zwierząt także była wyrazem podobnego kunktatorstwa. Kończymy ten rok ze świadomością, że nikt w opozycji parlamentarnej nie chce przejąć władzy. Jedyny polityk, który wystąpił z jakąś wizją przyszłej Polski, to Adam Szłapka, który napisał po raz kolejny o projekcie konstytuanty.

Zuzanna Dąbrowska,
„Rzeczpospolita”
Dobrze zapamiętam Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. Bez szczególnego zaplecza partyjnego znalazła swoje miejsce na lewicy i robi bardzo konkretne rzeczy. Przekształciła biuro poselskie w biuro interwencji dla pracowników, którzy ponoszą koszty pandemii, udziela im pomocy prawnej. Jednocześnie współdziałając głównie z posłankami i posłami Razem, zgłasza bardzo dużo inicjatyw w Sejmie. Angażuje się również w liberalizację ustawy antyaborcyjnej i związane z tym protesty. To posłanka, która naprawdę wypełnia swój mandat.

Piotr Gadzinowski,
redaktor naczelny „Trybuny”
W Polsce rok 2020 był rokiem nie polityków, tylko epidemii i Strajku Kobiet. Aktywność SK to wezwanie, aby pokolenie polityków, których część zaczynała jeszcze przy Okrągłym Stole, wreszcie odeszło. Jeśli chodzi o polityków globalnych, to zapamiętamy Xi Jinpinga, sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin. Po roku 2020 zapamiętamy też innego Jarosława Kaczyńskiego – jako patrona zamordyzmu, państwa policyjnego i policji bijącej polskie kobiety.

Alina Czyżewska,
Sieć Obywatelska Watchdog Polska
Patrząc na posłów i posłanki z perspektywy obywatelki, trzeba wskazać tych, którzy wspierali ludzi wychodzących na ulicę w obronie praw i demokracji. Są to m.in.: Joanna Scheuring-Wielgus, Magdalena Biejat, Marcelina Zawisza, Hanna Gill-Piątek, Barbara Nowacka, Urszula Zielińska, Monika Rosa, Klaudia Jachira, Krzysztof Śmiszek, Włodzimierz Czarzasty. Oni pokazują nowy standard bycia posłem i posłanką – że są to nasi współobywatele i współobywatelki, którzy są razem z innymi obywatelami i obywatelkami, a kiedy trzeba – występują w ich obronie. Niestety, cieniem na wielu położyło się głosowanie za ustawą o podwyżkach dla polityków. Tych nielicznych, którzy zachowali się godnie, znajdziemy we wszystkich sejmowych klubach oprócz PiS. I brawa dla Jachiry i Franciszka Sterczewskiego za publiczną krytykę poselskiej pazerności.

Fot. Wojciech Stróżyk/REPORTER

Wydanie: 2/2021

Kategorie: Kraj