Kto może być czarnym koniem polskiej drużyny?

Kto może być czarnym koniem polskiej drużyny?

Antoni Piechniczek,
b. trener polskiej reprezentacji
Jeśli się nie widzi zawodników na co dzień, a zna się ich możliwości tylko na podstawie fragmentów gry, to trudno wytypować czarnego konia. Niestety, nie znam tych chłopców na tyle dobrze, aby wypowiadać takie opinie.

Prof. Stanisław Speczik,
geolog, działacz UEFA
Poza Robertem Lewandowskim, który jest bezspornym mocnym punktem reprezentacji, może się pojawić czarny koń np. wśród pomocników. Maciej Rybus jest niezwykle pracowitym zawodnikiem i prezentuje bardzo wysoką klasę. Ma wiele zalet i do tego potrafi strzelić bramkę. Wszystko zależy od tego, czy trener Franciszek Smuda wypuści go na boisko w odpowiednim momencie. Do tej pory wypuszczał go głównie po przerwie.

Dariusz Szpakowski,
komentator sportowy TVP
Kimś takim jest Rafał Wolski. Może być doskonałym zmiennikiem, ale trener zapewne zabierze go z ławki rezerwowych tylko w przypadku niedyspozycji któregoś z zawodników jedenastki. Jednak to on może coś nowego wnieść do drużyny, zwłaszcza w końcówce, gdy inni są już zmęczeni. Oczywiście jeśli trener Smuda da mu taką szansę.
Bogdan Tuszyński,
dziennikarz, historyk sportu
Chciałbym, aby takim koniem był Robert Lewandowski. Wystarczy na niego spojrzeć i od razu widać, na co go stać. Ale czarnym koniem może być też Rafał Wolski. Jest młody, a właśnie na młodych stawiam. Oni zresztą walczą o swoją przyszłość, o wysokie kontrakty. Młody chłopak z Warszawy na pewno będzie chciał udowodnić, że jest wiele wart. I bardzo prawdopodobne, że uda mu się czegoś ważnego dokonać w tym turnieju.

Anita Włodarczyk,
mistrzyni świata w rzucie młotem
Mało się interesuję piłką nożną, ale jeśli już mam kogoś obstawiać, to niech to będzie Wojciech Szczęsny.

Maciej Polkowski,
b. redaktor naczelny
„Przeglądu Sportowego”
Według tego pojęcia nasza reprezentacja ma cztery białe konie: Lewandowskiego, Błaszczykowskiego, Piszczka i Szczęsnego w bramce. Są też inni, starsi zawodnicy, jak Murawski, Obraniak czy Wasilewski. Oni dali się poznać już wcześniej i wiemy, czego się po nich spodziewać. Jednak czarnym koniem może być także ktoś, kto jeszcze nie zapisał się w historii sportu, jak Maciej Rybus, były legionista, albo Rafał Wolski z Legii Warszawa. Gdyby okoliczności okazały się dla nich korzystne, a Franciszek Smuda się odważył i dał im szansę, mogliby pokazać, że znaczą o wiele więcej, niż nam się wydaje.

Ks. Edward Pleń,
duszpasterz polskich sportowców
Wielkie nadzieje pokładam w Rafale Wolskim. To najmłodszy uczestnik naszej reprezentacji narodowej i jednocześnie ma największy potencjał rozwojowy.

Przemysław Babiarz,
komentator sportowy TVP
Moim czarnym koniem jest Jakub Błaszczykowski. Widziałem wiele wspaniałych akcji w jego wykonaniu. On doskonale podprowadza piłkę, choć nie zawsze wychodzi z tego bramka. Pamiętam mecz z Czechami, kiedy Błaszczykowski nie dał się wywrócić aż czterem pod rząd zawodnikom drużyny przeciwnej. Jego zapał i kondycja udzielają się całej drużynie, bo jeśli Błaszczykowski nie daje się wywrócić, to i reszta drużyny się trzyma. Ale gdy jemu powinie się noga, to już wszyscy leżą.

Kamil Stoch,
skoczek narciarski
Bardzo pasjonuję się walką polskiej reprezentacji na Euro 2012 i z dużą uwagą będę śledził grę całej jedenastki. Każdy z zawodników jest dla mnie czarnym koniem. Gdybym kogoś wyróżnił, znaczyłoby, że na innych mniej liczę, a przecież jestem pewny, że wszyscy dadzą z siebie wszystko.

Piotr Pawłowski,
prezes Fundacji Integracja
Będę kibicował polskiej drużynie i zwrócę szczególną uwagę na skrajności, a więc na najważniejszego w ataku Roberta Lewandowskiego i najważniejszego w obronie, bramkarza Wojciecha Szczęsnego.

Prof. Daria Nałęcz,
historyk, wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego
Kibicuję polskiej reprezentacji, ale w kwestii czarnego konia muszę być wierna wyborom dziewczyny mojego syna, która zawsze popierała poznańskiego Lecha, więc Robert Lewandowski, który kiedyś grał w Lechu, jest też moim idolem.

Notował Bronisław Tumiłowicz

Wydanie: 23/2012

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy