Kto odpowiada za kryzys

Kto odpowiada za kryzys

Polityka Fed jest prowadzona bardziej w interesie jego prywatnych właścicieli niż Ameryki

Codziennie można usłyszeć w radiu i telewizji oraz przeczytać w gazetach, że rynki finansowe w jakiejś sprawie mają swoje zdanie, któremu nie można się przeciwstawić lub które przynajmniej trzeba uwzględnić. Co to za istota te rynki finansowe? Za tą mityczną nazwą kryją się przecież konkretne instytucje, działające bardziej lub mniej profesjonalnie i mające własne interesy, które często bywają odmienne od interesów państw, grup społecznych czy przedsiębiorstw produkcyjnych. Instytucjami rynku finansowego są banki, różne fundusze inwestycyjne, towarzystwa ubezpieczeniowe. Giełdy odgrywają dla nich rolę współczesnego targowiska. Wszystkie te podmioty handlują pieniędzmi i prawami majątkowymi, wyrażonymi w różnych produktach finansowych. Są nimi akcje, wiele odmian instrumentów dłużnych (obligacje, bony), a przede wszystkim rosnąca wartość instrumentów pochodnych.

Zaufanie i odpowiedzialność

Co decyduje o wartości naszych pieniędzy oddanych w dyspozycję różnym instytucjom finansowym? Ludzie najczęściej nie mają wiedzy pozwalającej ocenić instytucje i instrumenty rynku finansowego. Decyduje więc zaufanie do podmiotów działających na rynku i do instrumentów finansowych, w których inwestują pieniądze (np. różne papiery wartościowe, za którymi stoi większy lub mniejszy majątek).
We współczesnych gospodarkach zaufanie to budują wyspecjalizowane instytucje, które dokonują za klientów oceny podmiotów działających na rynku finansowym. Podstawową instytucją jest nadzór finansowy działający w strukturze banku centralnego lub niezależnie od niego. W Polsce jest to Komisja Nadzoru Finansowego, która bada wiarygodność działania banków, instytucji ubezpieczeniowych i rynku papierów wartościowych. Zarówno Narodowy Bank Polski odpowiadający za politykę monetarną, jak i KNF są instytucjami państwowymi, choć zachowującymi niezależność od innych organów państwa.
A jak to jest w innych krajach? Najsławniejszym regulatorem rynków finansowych jest amerykański Fed (Rezerwa Federalna), o czym przesądza pozycja gospodarcza USA i rola dolara w światowych finansach. Jednak mało kto wie, że ten bank centralny USA jest instytucją prywatną. Jego właścicielami są prywatne banki. Polityka Fed jest więc prowadzona w interesie prywatnych właścicieli, a w interesie państwa o tyle, o ile jest on zgodny z interesem świata finansów. Zrzucając odpowiedzialność za ostatni kryzys na rząd USA i rządy innych krajów, trzeba wiedzieć, że decyzje dotyczące światowych finansów były podejmowane w dużej części przez instytucje prywatne.

Składka na banki

Zacznijmy od słusznego zarzutu odpowiedzialności rządu USA i innych rządów za nadmierne zadłużanie krajów. Problem jednak w tym, że to zadłużanie następowało przede wszystkim wobec prywatnych banków, które powinny właściwie oceniać ryzyko i nie udzielać pochopnie zbyt dużego kredytu. Żadna państwowa polityka łatwego pieniądza nie zdejmuje z prywatnego banku odpowiedzialności za bezpieczeństwo własnej działalności. Prywatna firma nie powinna doprowadzać do strat właścicieli. (Mam doświadczenie w zarządzaniu ryzykiem kredytowym w banku i nigdy nie przyszło mi do głowy tłumaczyć straty polityką banku centralnego). Tymczasem wielkie korporacje finansowe angażowały ogromne środki w bardzo ryzykowne finansowanie niektórych krajów (np. Grecji) albo obszarów działalności (np. kredyty hipoteczne w USA).
Dlaczego to robiły? Bo kierowały się krótkoterminowym zyskiem i miały poczucie nieodpowiedzialności. I nie pomyliły się. Gdy się okazało, że ich bardzo nieprofesjonalne działanie przyniosło straty, nie upadły, lecz otrzymały wsparcie budżetów swoich państw. Dotyczy to zarówno banków mających portfele papierów wartościowych emitowanych pod niespłacane amerykańskie kredyty hipoteczne, jak i banków europejskich finansujących ogromne długi Grecji i innych krajów. Kapitalizm wolnorynkowy powinien pozwalać na upadłość bankrutów. Ale przy obecnej skali uzależnienia realnej gospodarki od sektora finansowego byłoby to zbyt trudne do przeprowadzenia. Teraz podatnicy będą się składać na pomoc dla Grecji, aby prywatne banki europejskie nie poniosły zbyt dużych strat, mimo że spowodowały je swoją niekompetencją.
Dlaczego możliwe było takie nieprofesjonalne działanie instytucji pożyczających pieniądze? Dlaczego zwykli ludzie im wierzyli? Było to możliwe także dlatego, że instytucje zaufania publicznego do końca potwierdzały bezpieczeństwo instytucji finansowych. Wreszcie zaczęto mówić otwarcie o odpowiedzialności trzech dominujących w świecie agencji ratingowych, które wystawiały świadectwo rzetelności i wiarygodności bankom i funduszom inwestycyjnym oraz emitowanym papierom wartościowym. Chodzi o agencje Fitch, Standard & Poor’s i Moody’s. Są to podmioty jak najbardziej prywatne, które nie podlegają władzom państwowym i świadczą usługi za opłatą. A nikt nie lubi kupować złego ratingu. To znów pokazuje, że sprawcą kryzysu finansowego są nie tylko niefachowe rządy, lecz także pozbawione kompetencji lub działające nierzetelnie instytucje prywatne. Komu wierzyć w tej sytuacji?

Wielka czwórka

Agencje ratingowe ostatnio są krytykowane także przez przedstawicieli firm audytorskich, co jest oznaką dużej hipokryzji. Warto wiedzieć, co to jest audyt. Polega on na niezależnym i obiektywnym badaniu ogólnej skuteczności i poprawności funkcjonowania przedsiębiorstwa, instytucji finansowej bądź jednostki samorządu. Niezależni audytorzy są w stanie poprawnie ocenić, czy kierownictwo firmy odpowiedzialne za przebieg danego procesu skutecznie zarządza ryzykiem towarzyszącym temu procesowi. W ramach audytu bada się nie tylko przestrzeganie przepisów prawa, lecz także – szerzej – jakość funkcjonowania. Wskazuje się błędy, ale i proponuje kierunki ich naprawy. Każdy podmiot gospodarczy liczący się na rynku musi się poddawać audytowi tzw. wielkiej czwórki, którą tworzą: Deloitte, KPMG, Ernst & Young, PricewaterhouseCoopers. Banki udzielające kredytu oraz firmy wyznaczające ratingi państw i korporacji kierują się w dużej części wynikami audytów. Odpowiedzialność audytorów za wiarygodność instytucji finansowych jest nie mniejsza niż firm ratingowych. Firmy audytorskie mają prywatnych właścicieli i zarabiają na usługach audytorskich. Znów pojawia się pytanie: dlaczego prywatne podmioty okazały się nieskuteczne w realizacji swoich zadań? Przecież w Polsce ciągle się słyszy, bardzo często od ekspertów związanych z tymi firmami, że zawodzi to, co państwowe, a prywatne jest świetne.
Myślę, że czas odejść od takich łatwych sądów i oceniać według efektów działania, a nie ideologicznie. Kryzys finansowy pokazuje, że potrzebna jest regulacja rynków, która, zachowując ich racjonalność, ograniczy równocześnie patologię. Wydaje się, że to państwo realnie odpowiedzialne za los swoich obywateli powinno silniej wystąpić w roli regulatora rynku. Podmioty prywatne niezbyt się w tej roli sprawdziły.


Autor jest niezależnym ekspertem finansowym

Wydanie: 35/2011

Kategorie: Opinie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy