Kto pożycza państwu?

Kto pożycza państwu?

W ciągu siedmiu lat dług publiczny wzrósł w Polsce o ponad 88%, z prawie 38% do prawie 50% PKB

Dług publiczny stanowi różnicę pomiędzy wydatkami państwa i instytucji publicznych a ich dochodami. Wielu liberalnych polityków i publicystów powtarza, że dług publiczny, z chwilą gdy przekracza pewien poziom, staje się bardzo niebezpieczny dla gospodarki i społeczeństwa. Jak to się dzieje, że chociaż wszyscy deklarują gotowość walki z długiem publicznym – ten nadal rośnie? Skoro państwo się zadłuża, to kto i na jakich warunkach mu pożycza?
Poziom długu publicznego Niemiec i Francji wynosił około 65% PKB. We Włoszech 104%. W Belgii prawie 85%. W Wielkiej Brytanii, pozostającej poza strefą euro, około 44%. W USA ponad 62%, podczas gdy w Japonii ponad 180%. Dla przykładu we Francji tylko obsługa długu publicznego pochłania 20% budżetu, czyli tyle, ile wynosi roczny średni deficyt tego państwa. W Stanach Zjednoczonych dług publiczny przekroczył astronomiczną liczbę 9 bilionów dol. W Polsce państwowy dług publiczny w 2007 r. wyniósł ponad 527 mld zł, podczas gdy w 2000 r. jeszcze tylko 280 mld zł. W ciągu siedmiu lat dług publiczny wzrósł o ponad 88%, z prawie 38% do prawie 50% PKB. Unia Europejska, zdając sobie sprawę z tego, że dług publiczny stanowi pewną konieczność, zastrzegła, że w poszczególnych państwach członkowskich deficyt budżetowy nie powinien przekraczać 3% PKB (deficyt rozumiany jako łączne saldo budżetu centralnego, budżetów regionalnych oraz systemu ubezpieczeń społecznych), a dług publiczny 60% rocznego PKB.
Stanowisko współczesnych liberałów w kwestii długu publicznego cechuje wewnętrzna sprzeczność. Z jednej strony, negatywnie odnoszą się oni do zaciągania długów przez państwo, gdyż są przeciwni ingerencji państwa i wzrostowi jego roli – ingerencji państwa w system ekonomiczny, zwiększaniu przez nie ilości pieniądza, wpływaniu przez rząd na stopy procentowe i zakłócaniu kalkulacji ekonomicznej przedsiębiorców. Państwo powinno jedynie powstrzymywać się

przed wywoływaniem inflacji

i stwarzać bankom warunki do ekspansji kredytowej. Z drugiej strony, chcą traktować państwo jako partnera na wolnym rynku. W związku z tym Ludwig von Mises pisał, że udzielanie państwu pożyczek na sfinansowanie jego działań świadczy o wzroście zaufania do nowoczesnego państwa. W ten sposób państwo „dało obywatelowi możność bezpiecznego przechowania swojego bogactwa i otrzymania stałego dochodu, niepodlegającego jakimkolwiek wahaniom”. Ktoś, kto zainwestował w obligacje skarbu państwa lub zależnych od niego instytucji, „nie podlegał już prawom rynku ani władzy konsumentów”. Nie musiał przymilać się konsumentom, a zyskiwał dodatkową możliwość dysponowania swoim kapitałem. „Dochody obywatela przestały mieć związek z procesem jak najlepszego zaspokojenia potrzeb konsumentów, stając się pochodną podatków nakładanych przez państwowy aparat przymusu i przemocy. Obywatel nie był już sługą innych członków społeczeństwa, poddanym ich zwierzchnictwu, lecz partnerem rządu, który sprawował nad ludźmi władzę i wymuszał od nich daninę”, dowodzi Mises.
W stanowisku tym jest jeszcze jedna sprzeczność. Z jednej strony, deklaruje się chęć ograniczenia roli państwa, ale z drugiej, dąży się do wykorzystania jego klasowych funkcji do obrony interesów kapitału. Tymczasem większość ludzi zaufała państwu i uwierzyła, że będzie ono dobrowolnie dotrzymywało złożonych obietnic, pomimo negatywnych doświadczeń z długiem publicznym w przeszłości. Ze względu na interesy klasowe są oni w stanie zapłacić mu kolejny haracz. Dlatego już stuletnie doświadczenie wskazuje, że następuje stały wzrost zadłużenia państwa u obywateli. Dzisiaj – pisze Mises – „nikt nie wierzy, że państwa będą w nieskończoność ponosić ciężar spłaty odsetek tych pożyczek. Nie ulega wątpliwości, że prędzej czy później wszystkie te długi zostaną w taki czy inny sposób zlikwidowane”. Dopiero w przypisie Mises zbliża się do wyjaśnienia istoty mechanizmu długu publicznego. Pisze, że „obciąża on warstwy produkujące, a daje korzyści innej grupie ludzi. Jedynym możliwym sposobem uwolnienia producentów nowego bogactwa od tego ciężaru byłoby ściągnięcie podatków potrzebnych na spłatę długu wyłącznie od posiadaczy obligacji. To jednak oznaczałoby otwarte zerwanie umowy”. Czyli wyrzeczenie się przez państwo swojej klasowej istoty. Mises nie określa bliżej tych grup „produkcyjnych” i „posiadających”. Ubolewa jedynie, że ci, którzy przeznaczają swoje oszczędności na pokrycie długu publicznego, „nie przyczyniają się do akumulacji kapitału”, a „w gospodarce interwencjonistycznej rząd może trwonić oszczędności obywatela”.
Hołdujące doktrynie neoliberalizmu rządy poprzez obniżenie podatków dla zamożnych warstw społeczeństw przyczyniły się do destabilizacji finansów publicznych, co zmusiło państwa do

emisji papierów wartościowych

i rozbudowy rynków finansowych. Istnieją dwa podstawowe sposoby likwidacji długu publicznego. Pierwszy, neoliberalny, polega na ograniczeniu wydatków, cięciach w budżecie, redukcji administracji, płac, rent i emerytur. Istnieje jednak pewna granica, poza którą wydatki te są nieredukowalne, w przeciwnym razie nastąpi degradacja liczby i jakości obiektów użyteczności publicznej oraz służb publicznych, co prowadzi do obniżenia jakości życia ludności i zagrożenia ładu społecznego. Drugi polega na zwiększeniu dochodów skarbu państwa, zwłaszcza poprzez podniesienie podatków, dodatkowe opodatkowywanie niektórych towarów, znoszenie ulg podatkowych. Drugi sposób jest niepopularny, gdyż często oznacza odebranie przywilejów najlepiej sytuowanym klasom i warstwom społecznym. Alain Bihr, wyjaśniając powstanie długu publicznego, odwraca argumentację. Jego zdaniem „dług publiczny nie bierze się stąd, że państwo nie jest wystarczająco bogate, nie produkuje czy nie zdobywa wystarczającej ilości dóbr w stosunku do jego koniecznych bieżących wydatków, ale stąd, że z woli albo raczej z braku woli politycznej państwo nie ściąga w formie podatków tej części bogactwa, która pozwoliłaby stawić czoła tym wydatkom (…), państwo jest zadłużone, ponieważ postanowiło ograniczyć swoje dochody dla celów politycznych. Dług publiczny jest tworem czysto politycznym”. Już w latach 50. XX w. charakterystyczny był pogląd, że bardziej nierówny podział dochodów prowadzi do większych oszczędności, wyższej akumulacji i przez to do wzrostu całej gospodarki. Przez wiele lat wzrost stawiano na pierwszym miejscu, pozostawiając na później rozwiązanie problemu sprawiedliwości i nierówności, które antagonizują stosunki społeczne. Ulgi podatkowe dla zamożnych warstw społeczeństwa umożliwiają gromadzenie oszczędności, które służą do sfinansowania długu publicznego, powodowanego przez ulgi podatkowe. Ten samonapędzający się mechanizm każdy rząd stara się zamaskować ciągle modyfikowanymi i rozbudowywanymi w myśl doktryny neoliberalizmu planami oszczędności i cięć budżetowych.
Państwo pożycza od wielkich banków, towarzystw ubezpieczeniowych, funduszy emerytalnych, funduszy inwestycyjnych, czyli instytucji skoncentrowanego kapitału finansowego, oraz zamożniejszych warstw społeczeństwa żądnych odsetek. Autor pisze dalej: „Pieniądze, których państwo nie uzyskuje od niej (burżuazji – EK) jako grupy podatników, burżuazja przekazuje temu samemu państwu w formie pożyczki na procent. (…) Co więcej, państwo płaci za pieniądze w formie odsetek od bonów czy obligacji Skarbu Państwa. Krótko mówiąc, dług publiczny jest magicznym mechanizmem, który sprawia, że część nadmiernych dochodów uprzywilejowanych, zamożnych warstw społeczeństwa nie tylko nie jest im odbierana, w formie podatku, ale zostaje przekształcona w (fikcyjny) procentujący kapitał”. Zamożna część społeczeństwa, dzięki długowi publicznemu, uzyskuje więc dodatkowy sposób,

żeby się jeszcze wzbogacić.

Państwo nie zaciągałoby długów, gdyby nie miało u kogo pożyczać. To oszczędności zamożnych warstw społeczeństwa generują dług publiczny. Zadłużenie publiczne stanowi odpowiedź na popyt na różnego rodzaju bony skarbowe.
Od ponad 20 lat, najpierw w USA, a następnie w Europie, stopa procentowa zaczęła przekraczać stopę wzrostu produkcji przemysłowej. Inwestowanie w papiery wartościowe stało się mniej ryzykowne niż w sferze produkcji, chociaż produkcja jest strukturalnym warunkiem funkcjonowania kapitału finansowego, co dodatkowo napędzało zadłużenie publiczne.
Na tym jednak sprawa długu publicznego się nie kończy. Finansjera finansując dług publiczny, pragnie zmniejszyć ryzyko dokonanej inwestycji, żąda więc rządowych gwarancji spłaty długu i stosownie wysokich odsetek. Oprócz żądań ekonomicznych pojawiają się też żądania polityczne. Państwa są dla kapitału finansowego idealnym klientem, „mają bowiem dwie przeciwstawne cechy, które razem gwarantują optymalną waloryzację kapitału finansowego; są dłużnikami zawsze zadłużonymi i zawsze wypłacalnymi”.
Dług publiczny stanowi więc dla kapitału finansowego rodzaj gwarancji i zabezpieczenia, gdy angażuje się w przedsięwzięcia bardziej ryzykowne czy spekulacyjne. Dlatego wierzyciel nigdy nie jest zainteresowany pełnym wypłaceniem się dłużnika, a dłużnik zmuszony jest wychodzić naprzeciw żądaniom burżuazji i finansjery w zakresie polityki gospodarczej, jak również obsadzie wielu stanowisk w administracji publicznej, co otwiera drogę do powszechnej korupcji. Zdaniem Alaina Bihra, tyrady neoliberałów przeciwko długowi publicznemu są zwodnicze, gdyż ich celem jest tylko zajęcie opinii publicznej walką z pozornym wrogiem, domaganie się pod pretekstem walki ze zbytnim obciążeniem podatkowym obniżenia podatków, na którym korzystają tylko najzamożniejsi.
Bruno Tinel i Franck Van de Velde odpowiadając na pytanie, co by było, gdyby wszystkie państwa postanowiły zlikwidować zadłużenie publiczne, pisali: „Uderzyłoby to przede wszystkim w kapitał… Nie jest niestety pewne, czy byłoby to możliwe do przeprowadzenia – a już niemal na pewno nie bez pogrążenia gospodarki światowej w niewyobrażalnej recesji, której pierwszymi ofiarami padliby pracownicy najemni…”. Globalizacja utraciłaby istotną dźwignię ekonomiczną sprzyjającą jej rozwojowi.
Znamienne są doświadczenia zadłużenia państwa polskiego w okresie kapitalistycznej transformacji ustrojowej. Zadłużenie zagraniczne Polski (krótko- i długoterminowe) pod koniec „rządów Gierka” wynosiło w 1979 r. 23 mld dol., a koszty obsługi zadłużenia 6,3 mld i były większe niż polski eksport (cały import odbywał się na kredyt). W latach 1982-1988 zaciągnięto 3,4 mld dol. nowych kredytów, a spłaty odsetek wyniosły 13,9 mld dol. W 1981 r. zadłużenie zagraniczne wynosiło 26 mld dol. Do 1988 r. zadłużenie wzrosło do 39 mld dol. Na początku lat 90. umorzono Polsce 50% zadłużenia, a mimo to w 1997 r. wynosiło więcej niż przed umorzeniem – 39,9 mld dol. W 2001 r. osiągnęło 65 mld dol. A w 2004 – 73 mld dol. W 2006 r. zadłużenie zagraniczne wzrosło do ponad 125 mld dol. Zadłużenie zagraniczne Polski

w przeliczeniu na jednego mieszkańca

wynosiło wówczas prawie 3,3 tys. dol. i było wyższe niż w Argentynie (3122 dol.), która przeszła wielki kryzys finansowy w 2001 r.
Można zatem zapytać, jakie jest wyjście z problemu zadłużenia światowego. Jest kilka rozwiązań. Rumunii pod rządami Nicolae Ceausescu udało się kosztem wyrzeczeń całego społeczeństwa spłacić zagraniczne długi, ale wywołało to wzrost niezadowolenia społecznego i przyśpieszyło upadek dyktatora. W 2006 r. zadłużenie Rumunii wynosiło ponad 55 mld dol., podczas gdy w 2000 r. wynosiło ponad 10 mld dol. Rosji, dzięki destabilizacji rynku paliw przez awanturniczą politykę USA i wzrostowi cen ropy naftowej, udało się spłacić długi przejęte po ZSRR. Fidel Castro swego czasu proponował umorzenie długów państw Trzeciego Świata i ich spłatę przez rządy państw imperialistycznych. Środki na ten cel miało dać ograniczenie wydatków na cele wojskowe. Problem zadłużenia nie został rozwiązany w skali globalnej do dzisiaj, nawet jeśli jakiemuś państwu to się udało. Najbardziej zadłużonym kontynentem jest Afryka. Jedna trzecia Afrykańczyków kończy życie w wieku 40 lat. Afryka wydaje czterokrotnie więcej pieniędzy na obsługę długów niż na opiekę zdrowotną.
Alain Bihr pisał, że rozwiązanie problemu zadłużenia publicznego jest tylko jedno: „Trzeba po prostu anulować wszystkie długi publiczne, nie tylko państw peryferyjnych, ale i centralnych. I niech wielcy wierzyciele państwa nie protestują przeciwko zbrodni wywłaszczenia; wygaśnięcie ich wierzytelności nie będzie niczym innym niż ściągnięciem podatków, których państwo od dawna miało prawo się domagać. Niech się cieszą, że nie każe im się płacić kar za zwłokę”.
Niezależnie od motywów rządu lub tworzących go sił politycznych chęć zwiększenia długu publicznego wywołuje konieczność emisji dużej ilości rządowych papierów wartościowych, co może wpływać przede wszystkim na poziom stóp procentowych, bazę monetarną, oczekiwania inflacyjne, zmiany kursowe. Bankowi centralnemu może to komplikować prowadzenie polityki monetarnej. Ponieważ niezależność banku centralnego wiąże się z utrzymywaniem niskiej inflacji, w większości krajów dąży się do oddzielenia banku centralnego od zarządzania długiem publicznym i powierzania go specjalnym agencjom.

Autor jest doktorem nauk humanistycznych, interesuje się problemami teorii polityki, historii najnowszej oraz społeczno-politycznymi skutkami transformacji

Wydanie: 47/2009

Kategorie: Opinie

Komentarze

  1. Marzena
    Marzena 10 stycznia, 2016, 15:00

    Uważam,że błędem państw jest zadłużanie się w banku światowym.Zaobserwowałam,że kryzys robi sie wtedy, gdy sklepy sa pełne towarów, ale ludzie nie maja piediędzy. Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego państwo nie może po prostu dodrukować pieniędzy i wypuscic je na rynek( np. poprzez 500 zł na dziecko), wtedy zwiększy się popyt, to z kolei zwiększy produkcje i spowoduje wzrost zatrudnienia. W sytuacji, kiedy towary znikna z półek, będzie to znak,żeby zmniejszyć nieco ilość pieniadza na rynku, bo produkcja nie nadąża, a bezrobocie praktycznie nie istnieje! Mam wrażenie,że te wszystkie kryzysy były sztucznie zrobione poprzez ograniczenie pieniądza na rynku przez bank światowy!

    Odpowiedz na ten komentarz
    • jsp
      jsp 29 lutego, 2016, 17:14

      500 zł na dziecko oznacza,że to dziecko po osiągnięciu pełnoletniości i wejściu w życie zawodowe będzie posiadało
      dług do spłacenia -500zł x 12miesięcy x 20 lat=120 000złotych +plus odsetki .
      Pracując będzie musiało: 1/spłacać dług 2/płacić na emerytów i rencistów (których Polska okradła z emerytur)
      3/spłacać dług publiczny 4/zarobić na siebie i ewentualnie na rodzinę!!!!!!!
      Pieniędzy dodrukować nie można bo stracą na wartości.
      To jest przyszłość proponowana przez polityków.
      Najniebezpieczniejszą rzeczą jest uzależnienie(podwiązanie) wartości złotówki do euro.
      W wypadku wyjścia z UE państw których gospodarka decyduje o obiektywnej wartości Euro (np.Niemcy)
      Polska jest bankrutem.
      Obiektywna wartość złotówki nie jest obecnie znana,a politycy zrobią wszystko żeby wejść do strefy Euro mając niejasną sytuację.To lichwiarskie żerowisko popierane polską burżuazję o wątpliwym rodowodzie musi doprowadzić do rozpadu państwowości,a w tym do niemożności zabezpieczenia obywatelom podstawowych świadczeń z których
      większość państw jest dumna (np.Niemcy ,Anglia..)—-chodzi o godną emeryturę i opiekę zdrowotną.
      Jaki jest mechanizm/scenariusz okradania Polski–bardzo prosty:
      Po stanie wojennym Wałęsa wraz z Komitetem Obrony Robotników(KOR) mącił robotnikom w głowach, a w międzyczasie przygotowywano Konkordat umożliwiający działanie poza polskim prawem na terenie państwa polskiego oraz wyprowadzenie mienia państwowego w prywatne ręce.
      W chwili obecnej scenariusz jest ten sam :mamy znowu Wałęsę i Komitet Obrony Demokracji,a po cichu dalszą gigantyczną reprywatyzację w tym mienia żydowskiego:http://www.jewish.org.pl/index.php/wiadomopci-mainmenu-57/1245-premier-tusk-obiecas-w-usa-zwrot-mienia-iydowskiego.html
      OSOBIŚCIE NIE WIDZĘ ŻADNEGO POWODU DLA KTÓREGO POWINNIŚMY TO ZWRACAĆ–JEST RÓZNICA
      POMIĘDZY UCZCIWOŚCIĄ A GŁUPOTĄ!!!!!!!

      Odpowiedz na ten komentarz
    • bzyki1991
      bzyki1991 16 lipca, 2016, 07:05
    • Henryk
      Henryk 17 sierpnia, 2016, 21:23

      Państwo i rząd biorą kredyty i zadłużają kraj 527 mld, ale spłaca go naród, pensie i emerytury małe, bo trzeba spłacać kredyt tylko tego nie robią w rządzie. Mało, że mają wysokie pensje to i emerytury jak by musieliby też spłacać takich długów by nie było. Przez takich rządzących naród głoduje tylko nie rząd ani urzędy tak jak ZUS czy urząd skarbowy oszukują i okradają naród. A morze się kiedyś to wszystko odwrócić i Bendą potrzebować pomocy a czekać będzie jedynie ś….. To jest tak jak Kuba bogu, Bug Kubie tego mogą oczekiwać od ludzi. Zajrzyj w historie i zobacz, co się działo z tymi, co glębili i wykorzystywali naród, I co zostało po nich ani śladu i to samo czeka tych, co rządzą krajem i urzędami was jest garstka a nas miliony i następne pokolenia będą się rodzić z większą nienawiścią Benda to mieli zakodowane po rodzicach.

      Odpowiedz na ten komentarz
  2. nico
    nico 20 września, 2016, 13:16

    co za bełkot ! Pomieszanie pojęć, faktów i mitów. Ktoś przeczytał „jak w weekend zostać ekonomistą” albo „ekonomia dla opornych”. To są BZDURY !!! Zadłużanie się państwa w każdym przypadku jest inne i ma zupełnie inny charakter. Inaczej to wygląda w USA a inaczej w Polsce.
    Nawet patrzenie na % PKB ma się nijak do siebie.

    Odpowiedz na ten komentarz
  3. Ryszard Kawa
    Ryszard Kawa 19 października, 2016, 00:50

    Druga wojna światowa skończyła się 1945 roku. I te, które walczyły państwa tak samo były zniszczone jak Polska i zaczynały od początku. Niemców, którzy walczyli na wszystkich frontach świata zginęło 8 milionów ludzi i zrównany był cały kraj tak jak Polska, co zginęło nas 6 milionów ludzi i tak powiedziawszy każde państwo musiało się rozbudowywać i wszystkim było ciężko i zaczynali od zera. Ale mieli mądrych polityków i potrafili zarządzać krajem i nie byli pazerni tak jak polak na pieniądze sprzedałby własną matkę żeby być bogaty. I co się stało najpierw kredyty obcej waluty brał rząd. A później zaczął sprzedawać pegieery, bo się nie opłacało. I zaczęli sprzedawać fabryki, zakłady i różne firmy a na końcu obligacje państwowe. I wpierali ludziom, że jak Ameryka czy Japonia też kredyty i zadłużenie są w biliardach dolarów, ale rząd polski nie mówi, że to są zadłużenia z własnych banków a nie z innego państwa tak jak Polska, bo sprzedała własne banki. Mogą zawsze dług umorzyć ustawom w rządzie a polak, co morze nic tylko rodaka okraś z pieniędzy lub podatkami to potrafi nasz rząd, że Polacy muszą uciekać z kraju, bo nic dobrego już tu go nie czeka. Nawet ZUS, co trwa 80 lat jest okradany przez rząd i ci, co rządzą ZUS-em a emeryt głoduje a przecież nie wszyscy dożyli emerytury. Podwyżki robi sobie rząd i ZUS, co za nic nie odpowiadają. Okradają, oszukują i do tego straszą naród jak będzie bunt to wejdzie policja obcego państwa i chcą żeby naród ich szanował, niech podadzą, choć jeden punkt, za co ich szanować i życie oddać za rząd i prezydenta jak nas nikt nie broni i nie szanuje i do nędzy, biedoty doprowadza. Sami jesteście sobie winni jak dojdzie do wojny domowej a może do światowej to lepiej umrzeć w walce o byt niż w głodzie i w chorobach cierpieć i czekać na śmierć. A będę bezlitosny i nie będę żałował rządu i tych rządzących i mogę umrzeć nawet jutro jak moje dzieci będą miały dobrze. A bieda jest, bo nami rządzą Żydzi i tego dziadostwa się trzeba pozbyć z Polski, aby było dobrze. Bo chcą nasze Ziemie. Niech naród coś zrobi żeby nie było za późno.

    Odpowiedz na ten komentarz
  4. Ryszard Kawa
    Ryszard Kawa 27 listopada, 2016, 23:56

    Na koniec 2012 r. dług publiczny Polski wynosił już 886, 8 mld zł. Z końcem tego roku niebezpiecznie zbliży się do biliona. Tempo narastania tej kuli śnieżnej zadłużenia jest o wiele szybsze niż tempo rozwoju naszej gospodarki. Przez lata rządów PO i PSL zadłużenie Polski zwiększyło się o 357,4 mld. Zł. To jak wyrok śmierci. A teraz jeszcze narobi PiS dług, jako publiczny i tak rząd morze brać kredyty do nie skończoności aż Polska będzie cała sprzedana i winnych nie będzie. Nasz kochany rząd sprzedał 97% polski i nawet obligacje państwowe sprzedaje i co to też będzie dług publiczny. A rząd za to nie odpowiada tylko robi długi, bo jak by odpowiadałby i z własnej kieszeni płacić tyle długów by nie było, ale dobrze wydaję się cudze pieniądze. Zapis Aleksandra Kwaśniewskiego i zakazy Unii Europejskiej przyczyniły się do olbrzymiego zadłużenia Polski, zubożenia Polaków, niszczenia gospodarki i uzależnienia nas od międzynarodowej finansjery. Z roku na rok konsekwencje tych działań będą coraz mocniej odczuwalne dla każdego Polaka. Dlaczego mamy oddawać miliardy złotych kartelom bankowym w postaci odsetek? Dlaczego Narodowy Bank Polski nie pożycza rządowi pieniędzy bez odsetek? Aleksander Kwaśniewski obok Wałęsy, Mazowieckiego, Balcerowicza jest kolejnym sprzedawczykiem Polski. Najpierw międzynarodowa finansjera posłużyła się Balcerowiczem, następnie Kwaśniewskim. Ich działania i zapisy skutecznie związały ręce kolejnym rządom i ukierunkowały państwowe finanse. Jak najszybciej musimy nie tylko zlikwidować szkodliwy zapis Kwaśniewskiego? Jest to tylko jeden z wielu elementów odbudowy gospodarki. Zakaz konstytucyjny Kwaśniewskiego W 1997 roku Aleksander Kwaśniewski, przy uchwalaniu Konstytucji Polski wprowadził następujący zapis: Rozdział 10, art. 220 ustęp 2 mówi: „ Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa”. Powyższy zapis mówi o zakazie finansowania deficytu budżetowego przez Narodowy Bank Polski (NBP). Od kogo pożyczamy pieniądze ? Aby pokryć deficyt budżetowy musimy wydać obligacje, albo zaciągać kredyt w banku światowym/MFW. I to jest jeden z największych problemów obecnej polityki i ekonomii. Dlaczego polski rząd, nie może pożyczyć pieniędzy na pokrycie dziury budżetowej od banku polskiego, jakim jest Narodowy Bank Polski ? Jest to kompletnie niezrozumiałe. W zdrowym i uczciwym systemie powinny być opracowane mechanizmy, które pozwalają pokryć deficyt budżetowy z NBP. Pytanie brzmi: dlaczego politycy godzą się płacić odsetki od kredytów, zamiast zmienić prawo i pożyczać bezprocentowo z NBP? Polski bank powinien udzielać bezprocentowej pożyczki rządowi polskiemu. Podkreślam – bezprocentowej. Ponieważ, to procenty-odsetkowość są istotnym elementem psującym polską i światową ekonomię. Konsekwencje zapisu Kwaśniewskiego
    Aleksander Kwaśniewski zapis o zakazie finansowania deficytu budżetowego, argumentował możliwością łatwego zadłużania się. Twierdził, że należy związać ręce politykom, by nie zaciągali łatwo kredytów. Nic bardziej mylnego. W czasie, kiedy ekonomia jest permanentnie niszczona, a Polska ma deficyt budżetowy, to zapis ten jest korzystny tylko dla kartelu finansowego. Polska już wtedy miała problemy budżetowe i potrzebowała dodatkowych pieniędzy. Wprowadzając ten zapis, Kwaśniewski zakazał pożyczania z NBP. Kolejne rządy nie miały innego wyjścia, jak zwrócić się do bankierów, w przeciwnym razie doszłoby do bankructwa. To był zamach na gospodarkę, na Polskę, na Polaków! Aleksander Kwaśniewski w 2005 roku był na liście uczestników Grupy Bilderberg. Wiem natomiast, że zapis Kwaśniewskiego i dalsze uczestnictwo w Unii Europejskiej zrujnuje nas. Unia również związała gospodarkę zapisami zabraniającymi emisji pieniądza przez NBP i finansowania nimi wydatków państwowych. Co za ironia. Bank centralny Unii Europejskiej – EBC, za kwotę 1,14 biliona euro, przeprowadzi wykup obligacji zadłużonych państw. Skąd ma te pieniądze? Z druku i z dopisania kwoty do systemu bankowego. Bank amerykański FED przez lata drukował około 100 mld dolarów miesięcznie, a sam dołożył starań by Unia Europejska zabroniła finansowania deficytu budżetowego bankom centralnym krajom Unii. Takimi działaniami zmuszają się nas do płacenia olbrzymich odsetek kartelom bankowym!!! Jak można zabronić emisji własnych pieniędzy i przeznaczania ich na wydatki państwowe, skoro wszystkie duże gospodarki tak robią. Tak robi Unia Europejska, USA, Japonia, Chiny, Anglia. Gdzie są polscy politycy? Gdzie jest PiS? Dlaczego głośno o tym nie mówią? Zapis Aleksandra Kwaśniewskiego i zakazy Unii Europejskiej przyczyniły się do olbrzymiego zadłużenia Polski, zubożenia Polaków, niszczenia gospodarki i uzależnienia nas od międzynarodowej finansjery. Z roku na rok konsekwencje tych działań będą coraz mocniej odczuwalne dla każdego Polaka. Dlaczego mamy oddawać miliardy złotych kartelom bankowym w postaci odsetek? Dlaczego Narodowy Bank Polski nie pożycza rządowi pieniędzy bez odsetek? Aleksander Kwaśniewski obok Wałęsy, Mazowieckiego, Balcerowicza jest kolejnym sprzedawczykiem Polski. Najpierw międzynarodowa finansjera posłużyła się Balcerowiczem, następnie Kwaśniewskim.
    Ich działania i zapisy skutecznie związały ręce kolejnym rządom i ukierunkowały państwowe finanse. Jak najszybciej musimy nie tylko zlikwidować szkodliwy zapis Kwaśniewskiego. Jest to tylko jeden z wielu elementów odbudowy gospodarki. A Aleksander Kwaśniewski powinien stanąć przed sądem i skazany za zdradę kraju i innych co wymieniłem na początku. A Kwaśniewski robił to wszystko pod przywództwem swojej żony, która jest pochodzenia Żydowskiego. To, co Polska jest winna to bankom Żydowskim, które są w Ameryce. Niech rząd Polski nie mówi, że wszystkie państwa biorą, ale z własnych banków tak jak wymieniam państwa. Jak można zabronić emisji własnych pieniędzy i przeznaczania ich na wydatki państwowe, skoro wszystkie duże gospodarki tak robią? Tak robi Unia Europejska, USA, Japonia, Chiny, Anglia. A co robi nasz rząd w tym kierunku nic. Siedzą w sejmie i nie mogą znieś uchwały z 1997 roku Aleksander Kwaśniewski, przy uchwalaniu Konstytucji Polski wprowadził następujący zapis: Rozdział 10, art. 220 ustęp 2 mówi: A nowa uchwała, że rząd morze brać kredyty z NBP bez odsetek. Lub PiS owi zależy żeby Polskę sprzedać. I spełniły się PRZEMÓWIENIE JAKUBA BERMANA DO ŻYDÓW W POLSCE. Jak na razie wszystko się spełnia to, co napisał Jakub Bergman do Żydów i jest na dobrej drodze żeby Polska nie istniała a tylko historią została tak jak rodowity Amerykanin (Indianie?). A winę ponoszą wszyscy Polacy za to, że pozwolili do tego, co jest teraz w kraju. A jeszcze może naprawić PiS tylko niech nie żyje Smoleńskiem a weźmie się za Polskę. Nic nie zmienimy a kraj możemy stracić.

    Odpowiedz na ten komentarz
  5. Tony Rock
    Tony Rock 30 października, 2018, 14:13

    CZY POTRZEBUJESZ POŻYCZKI?
    Czy myślisz o uzyskaniu pomocy finansowej, której naprawdę potrzebujesz?
    Czy myślisz dzisiaj o tym, jak uzyskać pożyczkę prawną?
    Myślisz o założeniu własnego biznesu?
    Czy masz długi do zapłaty? Czy chcesz zapłacić czesne?
    Czy potrzebujesz pilnej pożyczki na opłacenie rachunków?
    To jest Twoja szansa, aby osiągnąć Twoje życzenia. Pomożemy Ci we wszelkiego rodzaju pożyczkach.
    Kredyty kredytowe, pożyczki na działalność gospodarczą i pożyczki studenckie?
    Udzielamy pożyczki prywatnej w jakiejkolwiek formie
    Pożyczka o oprocentowaniu 2% po więcej informacji
    Skontaktuj się z nami przez e-mail {fhacyberservicesloan@gmail.com}

    INFORMACJE DOTYCZĄCE ZBIORÓW:

    Kwota kredytu:
    Nazwa pożyczkobiorców:
    Dane kontaktowe kredytobiorcy:
    Ty i państwo:
    Miasto:
    Narodowość:
    Finansowanie pożyczki:
    Czas trwania pożyczki:
    Status cywilny:
    Łata:
    Seks:
    Miesięczny przychód:
    E-mail: fhacyberservicesloan@gmail.com
    Pan Tony Rock
    Konsultant generalny

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy