Kurdowie a Polska rozbiorowa

Kurdowie a Polska rozbiorowa

Zestawienie

Rozmieszczenie narodu w 3 wrogich, silnych ościennych państwach
– identyczna sytuacja.

Brak dostępu do morza przesądza o izolacji
– identyczna sytuacja.

U najsłabszego z trzech wrogów relatywnie najlepszy los
– w Iraku dla Kurdów, w Austrii dla Polaków.

Wojny między dwoma z tych trzech wrogów wcale nie dają szans na wolność
– identyczna sytuacja, bo niepodległość (nas czy Kurdów) wcale nie była/jest w interesie żadnego z trzech wrogów.

Powstania zakończyły się klęską
– identyczna sytuacja.

Religia pozornie ważna, ale decydują interesy państwowe trzech wrogów
– identyczna sytuacja – u nich ten sam Mahomet w różnych odmianach, u nas ten sam Jezus, a religie sprzeczne, ale ważne są przede wszystkim interesy państwa.

Oglądanie się za pomocą dalekiego państwa
– identyczna sytuacja – Kurdowie liczyli na pomoc USA, Polacy kilkakrotnie liczyli na Francję, ale to tylko pozorni przyjaciele, dla których liczą się tylko ich własne interesy i pozostawiają naiwnych (nas czy Kurdów) w nieszczęściu.

Różnica pierwsza
Polska niewola zawiniona w całości przez nas samych, bo długoletnie osłabienie – intelektualne, militarne i wewnątrzpolityczne (władzy królewskiej) skutkowało naszym międzynarodowo legalnym samobójstwem (sejmowe uchwały rozbiorowe, podpis króla pod aktem rozbiorowym). U Kurdów nigdy żadnego takiego aktu poddańczego nie było.

Różnica druga
Polacy odzyskali niepodległość dzięki niebywałemu zbiegowi okoliczności: w I wojnie światowej (1914-1918) mocarstwa centralne co prawda zupełnie pokonały (1917) carską Rosję, ale potem zostały pokonane we Francji. W pokonanej Rosji zapanowała rewolucja bolszewicka, więc Rosja nie uczestniczyła w konferencji wersalskiej. A w uchwałach tej konferencji wymuszono niepodległość Polski na podstawie przedtem w Europie nieistniejącego prawa o samostanowieniu (choć uznawane były rewolucje w kilku krajach). Ukrytym powodem udzielenia nam prawa do samostanowienia był strach Zachodu przed rozlaniem się komunizmu na Europę, w której silne były wtedy ruchy rewolucyjne.

Kurdowie nie mieli dotąd takiej szansy. O przyszłości nie ma sensu rozprawiać.

Fot. Leonhard Lenz

Wydanie:

Kategorie: Od czytelników

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy