Czy leci z nami tomograf?

Czy leci z nami tomograf?

Polscy lekarze opracowali skład marsjańskiej apteczki i procedury szpitalne w przypadku lotu na Marsa

Nasi naukowcy, studenci i pasjonaci od wielu lat myślami są już na Marsie. Perspektywa pierwszej wyprawy człowieka na Czerwoną Planetę zbliża się nieuchronnie i wygląda na to, że misji marsjańskiej doczekamy się ok. 2030 r. Na pierwszych ludzi będą tam już czekały rozmaite urządzenia, najczęściej automaty i roboty (niektóre wykonane także w Polsce), które przyleciały na Marsa już wcześniej, by wykonać różne badania i może przygotować zalążki przyszłej bazy.

Z pewnością pierwszemu marsjańskiemu astronaucie, który będzie lecieć na najbliższą Ziemi planetę Układu Słonecznego przez ok. 120-180 dni, a potem zostanie tam np. przez 500-600 dni, przyda się solidna apteczka. Choć każdy będzie na Ziemi gruntownie przebadany, to w czasie przelotu i pobytu mogą się do niego przyplątać różne choroby. W podręcznym marsjańskim szpitaliku powinny więc się znaleźć środki i lekarstwa na każdą okazję, zwłaszcza taką, która w kosmosie jest prawdopodobna i dosyć groźna dla zdrowia.

Polscy lekarze, w tym dr hab. med. Michał Wszoła, chirurg, transplantolog i prezes Fundacji Badań i Rozwoju Nauki, dr med. Maurycy Jonas z Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, w porozumieniu z pasjonatami eksploracji Marsa stowarzyszonymi w Mars Society Polska, a także korzystający z rad i komentarzy jedynego polskiego kosmonauty Mirosława Hermaszewskiego przygotowali wstępny projekt medycznego zabezpieczenia dla przyszłych uczestników misji marsjańskiej.

Projekt o nazwie „Budowa systemu ochrony medycznej na potrzeby misji załogowej na Marsa” nosi cechy opracowania naukowego, ale zawiera wiele przydatnych wskazówek, które mogą zainteresować także laików. Dowiadujemy się np., że pierwszym (ale także kolejnym) uczestnikom wypraw pobytowych mogą grozić drobnoustroje przywiezione z Ziemi. W warunkach pozaziemskich mogą one się zmutować i stanowić trudne do zwalczenia zagrożenie. Ich wpływ na zdrowie ludzi może być zupełnie niezależny od nietypowych warunków bytowania na Czerwonej Planecie, które także mogą osłabić odporność psychiczną i fizyczną przybyszów – chodzi tu niskie temperatury (od -100 do -30 st. C), niskie ciśnienie atmosferyczne (5 hPa), trującą atmosferę (95% CO2), niską grawitację (mikrograwitacja odpowiadająca 30% wartości ziemskiej) i potencjalne promieniowanie kosmiczne (galactic cosmic radiation, solar particle events oraz high energy heavy ion particles) znacznie słabiej absorbowane przez rzadką atmosferę oraz brak ochronnego pola magnetycznego, takiego jak na Ziemi. Wreszcie o aktywny chemicznie kurz na powierzchni Marsa i wpływ rozbłysków słonecznych. Przygnębiająco może działać na ludzi może nawet inny kolor nieba i brak jakiejkolwiek roślinności.

Przypuszcza się, że w strefie mikrograwitacji i promieniowania kosmicznego może dojść do mutacji mikroorganizmów ziemskich, ich przekształcenia się w formy dotychczas nam nieznane. A dodatkowo pobyt na Marsie może wywołać u człowieka rozmaite zaburzenia, np. zmniejszenie masy krwinek czerwonych, a także osłabienie struktury kostnej związanej z utratą wielu składników mineralnych, co może prowadzić do zwiększonego ryzyka wystąpienia kamicy nerkowej, trudnej do wyleczenia osteoporozy i licznych złamań kości. Przewiduje się też komplikacje i zaburzenia układu sercowo-naczyniowego. Co gorsza, długotrwały pobyt na obcej planecie to także zwiększone ryzyko rozwoju nowotworów, szczególnie nowotworów układu limfatycznego – chłoniaków i białaczek, nowotworów gonadalnych i raka piersi, nowotworów skóry, przewodu pokarmowego itp.

Oczywistą sprawą jest szybkie wykrywanie pojawiających się schorzeń – oby ich było jak najmniej – i trafna diagnoza, aby podjąć skuteczne leczenie. Autorzy projektu zaplanowali wyposażenie misji w podstawowe urządzenia diagnostyczne, w tym aparat rentgenowski i USG. Mają jednak wątpliwości, czy na obecnym etapie rozwoju techniki będzie można skorzystać z tomografu komputerowego, urządzenie to bowiem może się rozregulować w środowisku, które jest poddane działaniu silniejszego promieniowania kosmicznego. To bardzo potrzebne urządzenie musiałoby być poddane specjalnej ochronie radiologicznej, aby jego wskazania nie były obarczone poważnym błędem.

Osobny problem stanowi sama procedura leczenia chorób i urazów, np. złamań kończyn, do których może dojść w bardzo nietypowych i niekomfortowych warunkach marsjańskich. Wiadomo, że w przypadku krótszych misji kosmicznych procedura postępowania z chorymi koncentruje się na działaniach zachowawczych, a więc na podtrzymaniu czynności życiowych przy wstrzymaniu się z właściwym leczeniem do momentu powrotu na Ziemię. W przypadku wyprawy na Marsa trzeba będzie jednak leczenie, wszelkie interwencje, zabiegi i operacje przeprowadzać w kosmosie. Oczekiwanie na pomoc z Ziemi może być tragiczne w skutkach, bo nawet zwykła łączność ze specjalistami może być utrudniona i poważnie opóźniona. Szacuje się, że połączenia z Ziemią mają opóźnienie od 7 do nawet 40 minut, w roku zaś może się zdarzyć nawet kompletny brak łączności przez ok. 30 dni ze względu na ruch planet. Jakkolwiek porady w typie telemedycyny są teoretycznie możliwe, ale absolutnie konieczny wydaje się udział w wyprawie doskonale wykształconego lekarza. Według polskich specjalistów w składzie misji powinno być minimum dwóch lekarzy. „Brak drugiego lekarza nie daje pełnego zabezpieczenia samemu lekarzowi, a więc też całej misji na wypadek zdarzenia, w którym weźmie udział sam lekarz”, czytamy w opracowaniu.

To tylko najogólniejsze propozycje przygotowania ochrony medycznej dla wyprawy na Marsa. Jeśli zapoznamy się dokładnie z wszystkimi zaleceniami, np. z listą potrzebnych akcesoriów, sprzętu medycznego i wyposażenia apteczki liczącą grubo ponad sto pozycji, mogłoby się okazać, że miejsce w pojeździe kosmicznym w całości wypełniłyby przedmioty służące ochronie zdrowia, leczeniu i koniecznej rehabilitacji. Autorzy projektu nie zapomnieli nawet o rowerku, bieżni i hantlach.

W dołączonej do opracowania bibliografii znajduje się wiele pozycji świadczących o tym, że sprawą zdrowia astronautów zajmowało się już wielu specjalistów z kilku ośrodków naukowych. Wciąż zwraca się uwagę na nowe problemy medyczne, z którymi jakoś radzimy sobie na Ziemi, a które nabierają szczególnego znaczenia w kosmosie. Należy do nich zachowanie się narządów przeszczepionych ludziom oraz sztucznych protez. Nawet banalne implanty zębów mogą w warunkach pozaziemskich sprawiać poważne kłopoty ich właścicielom. Nie wydaje się jednak, aby takie zdrowotne niespodzianki wpłynęły hamująco na organizatorów misji marsjańskiej. Z pewnością zwycięży instynkt odkrywcy i pioniera podboju kosmosu, niezależnie od ofiar, które trzeba będzie ponieść po drodze.

Na podstawie publikacji w czasopiśmie naukowym „MEDtube Science”

Fot. NASA

Wydanie: 21/2019

Kategorie: Nauka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy