Ludzie mają już dość Polski tylko dla bogatych

Ludzie mają już dość Polski tylko dla bogatych

Bezpieczeństwo mieszkaniowe, jakość pracy, brak wolnego czasu, kiepskie usługi publiczne – to są problemy w 2018 r., a nie pokrzykiwanie „precz z komuną”

Adrian Zandberg – partia Razem

Czy ludzie spoza PO i spoza PiS mają miejsce w polskiej polityce?
– Miejsca na scenie politycznej się nie dostaje. Miejsce na scenie politycznej trzeba sobie wywalczyć. Tak przecież zrobił PO-PiS. Ten duopol powstał kiedyś na gruzach przechodzącego śmiertelny kryzys SLD.

Ale dziś w tej walce reguły gry są różne dla różnych.
– Nas akurat nie trzeba przekonywać, że reguły gry nie są takie same dla wszystkich. Świetnie pamiętam kampanię wyborczą z 2015 r., kiedy w rządzonej przez PO telewizji publicznej przez miesiąc poświęcono nam równo 8 sekund. Żeby była jasność – to, co teraz PiS robi z telewizją publiczną, to absolutny skandal. Natomiast nie łudzę się, że ich arcywrogowie z PO akurat w sferze pluralizmu mediów zaoferowaliby radykalną zmianę… Ale nawet w bardzo niesprzyjających warunkach da się coś wywalczyć. My w tamtą kampanię weszliśmy z 1%, a wyszliśmy niemal z 4% i wielotysięczną strukturą w całym kraju. Sztuka polega oczywiście na tym, żeby obecność na scenie politycznej nie sprowadzała się do popiskiwania cienkim głosem gdzieś na marginesie. Żeby uzyskać sprawczość. Dlatego trzeba koncentrować siły do uderzenia tam, gdzie są realne szanse na zmianę. Myślę, że takim miejscem jest dziś Warszawa.

Twierdza Warszawa

A dlaczego?
– Warszawa jest miastem lewicowym i ma dosyć PiS. Ale Warszawa to też miasto, w którym wielu ludzi dostało mocno w kość od PO, od Hanny Gronkiewicz-Waltz. Warszawa w tych wyborach będzie dla nas bardzo ważnym miejscem na mapie wyborczej.

Żeby pokazać siłę Razem?
– Warszawa oczywiście jest twierdzą partii Razem. Ale chodzi właśnie o to, żeby pokazać naszą sprawczość. Dlatego przez wiele miesięcy pracowaliśmy nad zbudowaniem silnego porozumienia. Dogadaliśmy się z Inicjatywą Polską Barbary Nowackiej, z Zielonymi, z Janem Śpiewakiem, z aktywistami Wolnego Miasta Warszawa. Dziś według sondaży Razem jest trzecią siłą w stolicy. I realnie możemy zawalczyć o II turę.

Wierzycie w to?
– Mamy silną ekipę. Jana Śpiewaka nie trzeba przedstawiać. To dzięki niemu reprywatyzacyjnego złodziejstwa nie udało się zamieść pod dywan. Mamy świetne kandydatki na wiceprezydentki. Hanna Gospodarczyk, liderka warszawskiego Razem – to ona zmusiła zaściankową Platformę Obywatelską w Warszawie do wprowadzenia programu in vitro. Justyna Drath, doświadczona nauczycielka, członkini ZNP, ale też twórczyni polskich ruchów miejskich. Wreszcie Paulina Piechna-Więckiewicz, moim zdaniem najlepsza radna w dzisiejszej radzie miasta. Konsekwentnie broniła praw lokatorów, przeciwstawiała się szaleństwom prawicowej polityki historycznej. I wywalczyła bezpłatne bilety dla młodzieży szkolnej.

Była wiceprzewodniczącą SLD.
– I nie dziwię się, że odeszła. Nie umiała się odnaleźć u boku Czarzastego. Ma lewicowe poglądy, potrafiła to udowodnić swoją pracą, jest uczciwa. My w Razem jesteśmy otwarci na sensownych ludzi o lewicowych poglądach. Wiemy, że przez lata była tylko jedna bramka z napisem „lewica” w polskiej polityce.

A teraz tych bramek jest wiele.
– Mówię to, bo czasem przykleja nam się łatkę tych, którzy do ludzi mających w życiorysie SdRP nie chcą podejść na trzy metry. Tak nie jest. Dla mnie liczy się to, kim są ci ludzie. I to, czy są uczciwi. Kłopot z dzisiejszym SLD jest taki, że partią rządzą cynicy albo ludzie, których szczytem ambicji jest sprzedanie się Platformie za jakąś trzeciorzędną posadkę. Czyli w praktyce sprzedanie swoich wyborców. Ja w taką politykę nie chcę się bawić.

OK, Platforma w skali kraju chciałaby SLD do tej roli sprowadzić – do partii wymierających ludzi PRL, łatwej do kupienia. Ale was nie traktuje dużo lepiej. Niedouczona młodzież, której przewróciło się w głowach. Paruprocentowy margines.
– Nas nie cierpi.

A PiS uważa was za komunistów. Lewaków. I tak źle, i tak niedobrze.
– Ale czemu tu się dziwić? Prawica neoliberalna nas zwalcza i prawica zamordystyczno-kościółkowa nas zwalcza. Bo jesteśmy lewicą. Gdyby nas kochali, to byłby powód do niepokoju. Chcemy Polski otwartej, świeckiej – im taka Polska nie pasuje. Chcemy Polski sprawiedliwej społecznie – a gdy biznesmeni na zapleczu PO słyszą, że musieliby zapłacić uczciwe podatki, żeby dzieciaki w polskich szkołach nie były głodne, żeby miały dodatkowe lekcje informatyki lub angielskiego, to aż się trzęsą z oburzenia.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 30/2018, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Wydanie: 30/2018

Kategorie: Wywiady

Komentarze

  1. ArcyPiSSkup
    ArcyPiSSkup 26 lipca, 2018, 01:06

    Przekonaliscie mnie, że warto was ostatecznie olać, Przeglądzie. Gratuluję dobrego samopoczucia ze wspierania Michnikowego Razem

    Odpowiedz na ten komentarz
  2. Andrzej
    Andrzej 27 lipca, 2018, 10:52

    I co ci wszyscy styropianowcy dali narodowi? Rocznie tysiące samobójstw z przyczyn bytowych. Setki zamarzniętych bezdomnych każdej zimy. Prawie cała młodzież parobkami całego świata. Unicestwianie narodu poprzez spowodowanie niespotykanej w jego historii skali bezpowrotnej emigracji zarobkowej. Stworzenie państwa bezprawia. Większość narodu wdeptana w socjalne bagno, bez szans na lepsze jutro. Bezdenna pauperyzacja środowisk robotniczych. Już dziedziczna bieda. Kult śmietnika i żebraka.
    Taką cene płaci naród za ich skok na kasę. Symbolem ich postawy były zawsze dwie lewe ręce i gęby pełne niedorzecznych frazesów. Podobno walczyli o poprawę losu robotników a dzisiaj jedynie bełkocą o wolności. Należałoby ich najpierw pozbawić wysługi emerytalnej za lata PRLu, gdyż wówczas nie pracowali a jedynie za judaszowe dolary, w/g zasady „im gorzej, tym lepiej”rozwalali gospodarkę i państwo.
    Za ten dokonany na narodzie sabotaż, pod trybunał z nimi!

    Odpowiedz na ten komentarz
  3. jerzy
    jerzy 29 lipca, 2018, 15:43

    2-4%poparcia, to ci dopiero sukces, ale poczekajmy kolejne 4 lata, to znów nam przybędzie (albo
    ubędzie), my dzisiaj jeszcze młodzi się zestarzejemy, wreszcie się rozpadniemy i tyle tego dobrego.
    I nawet DIEM25 nie pomoże, ale co czysta to czysta idea.
    Obydwiema rękoma podpisuję się pod programem partii Razem, tylko nie ma go komu realizować,
    więc spróbujcie coś z tym zrobić, jednoczyć kogo się da, pod sztandarem Obywateli RP ( nie wiem,
    czy Oni mają jakiś sztandar ) a po wygranej wg pomysłu posła Szłapki powołajcie Konstytuantę i
    zacznijcie budować na nowo Rzeczpospolitą. Weźcie się do roboty ! Dość gadania !

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy