Mała bateria – duży problem

Rocznie w naszym kraju powstaje około 1,5 mln ton odpadów niebezpiecznych

Nie łudźmy się – liczba wytwarzanych przez nas odpadów nie tylko nie zmaleje, ale wręcz wzrośnie w najbliższej przyszłości. Szczególnie niepokoi fakt, że dotyczyć to będzie także odpadów niebezpiecznych, w tym pochodzących z gospodarstw domowych. Prognozy są zatrważające – w latach 2000-2006 ta liczba ma się zwiększyć aż o 34%! W 2010 r. odpadów niebezpiecznych ma być więcej o kolejne 35%, a w 2014 r. o 39% (w porównaniu z rokiem 2000). Eksperci przewidują, że w 2006 r. zasypie nas góra śmieci. Mamy zaledwie 74 składowiska odpadów niebezpiecznych. Krajowy Plan Gospodarki Odpadami wymienia jako jeden z priorytetów właśnie

rozwiązanie kwestii odpadów niebezpiecznych

pochodzących z gospodarstw domowych. Sprawa jest tym pilniejsza, że w ostatnich latach niemal zalały nas nowinki techniczne na kieszeń przeciętnego Kowalskiego. Dostępność i niska cena sprzętu sprawiają, że nieraz chętnie wymieniamy sprzęt nie tyle już zużyty, ile po prostu przestarzały. Do odpadów groźnych dla środowiska zalicza się (oprócz sprzętu RTV i AGD) także resztki lakierów i farb oraz opakowania po środkach chemicznych i ochronny roślin.
Nad rozwiązaniem problemu zużytego sprzętu AGD i RTV pracuje od lutego sejmowa Komisja Ochrony Środowiska. Przygotowany przez rząd projekt ustawy ma określić sposoby postępowania z nieprzydatnym już sprzętem elektronicznym i elektrycznym.
Celem ustawy jest odzyskiwanie rocznie minimum 4 kg odpadów tego rodzaju na mieszkańca. Polska dzięki okresom przejściowym ma czas na uzyskanie takiego efektu do stycznia 2008 r., natomiast pozostałe państwa UE muszą osiągnąć ten poziom do końca 2006 r. Projekt ustawy ma skłonić producentów do projektowania sprzętu łatwego do odzyskania i recyklingu.
Nakłada więc na producentów odpowiedzialność nie tylko za odpady powstałe przy produkcji, lecz również za sprzęt już zużyty.

Nowe obowiązki miałby Główny Inspektor Ochrony Środowiska,

który musiałby prowadzić rejestr przedsiębiorstw wprowadzających na rynek sprzęt RTV oraz tych, którzy ten sprzęt przetwarzają.
Zmiany dotyczyłyby także zwykłych użytkowników. Każdy z nas musiałby oddawać zużyty sprzęt do sklepu RTV lub specjalnego punktu (nieodpłatnie).
W projekcie ustawy znalazł się nawet zapis, że wyrzucanie zużytego sprzętu wraz z innymi odpadami będzie zabronione. A ci, którzy się do tego nie dostosują, będą karani grzywną.
Ustawa ma dotyczyć lodówek, zamrażarek, pralek, mikrofalówek, grzejników, urządzeń wentylacyjnych, odkurzaczy, żelazek, tosterów, komputerów itp.
Na razie udaje się odzyskać zaledwie 21% zużytych lodówek i chłodziarek (dane GUS za rok 2003). Jeszcze gorzej wyglądają statystyki w przypadku akumulatorów. W 2003 r. odzyskano zaledwie co 10. akumulator wypuszczony na rynek. Pocieszające może być tylko to, że rok wcześniej odzyskowi i recyklingowi podlegało niewiele ponad 5%.
Problem jest także z bateriami. Udaje się odzyskać jedynie 4,9% z nich. Ale recyklingowi podlega znikoma część – 1,6%!
Bywa niestety i tak, że świadomość ekologiczna to jedno, a praktyka to drugie. Wciąż w powijakach pozostaje selektywna zbiórka zwykłych odpadów. W 2000 r. niewiele ponad 30% gmin w Polsce prowadziło taką akcję. Idzie opornie, bo z jednej strony

samorządy nie zapewniają wystarczającej liczby kontenerów,

tłumacząc, że ich na to nie stać, z drugiej zaś strony, mieszkańcom osiedli zwyczajnie nie chce się segregować domowych śmieci i wędrować z nimi do często odległych pojemników.
Problemy powoduje zbiórka makulatury, plastiku i szkła (udaje się odzyskać 1% całości wytwarzanych odpadów), a co dopiero mówić o gromadzeniu tzw. odpadów wielkogabarytowych, czyli właśnie lodówek, telewizorów itp. Odpowiednich pojemników jest jak na lekarstwo. Rarytasem okazuje się nawet znacznie mniejszy, a więc tańszy i łatwiejszy do dystrybucji pojemnik na zużyte baterie.
Chociaż jednym z najważniejszych zadań Krajowego Planu Gospodarki Odpadami jest minimalizacja powstawania odpadów, paradoksalnie nie to jest najpoważniejszym problemem. Wszystko bowiem zależy od tego, czy wytworzone śmieci zdołamy właściwie zagospodarować.

 

Wydanie: 40/2005

Kategorie: Ekologia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy