Najważniejszy jest człowiek – to motto mojej kampanii wyborczej

Najważniejszy jest człowiek – to motto mojej kampanii wyborczej

Apel do czytelników i autorów „Przeglądu”

Są ludzie i środowiska, do których w ważnych chwilach nie sposób się nie zwrócić. Takimi ludźmi, takim środowiskiem są czytelnicy i autorzy „Przeglądu”. Takim ważnym momentem są wybory prezydenckie.
Nie jesteście Państwo po prostu czytelnikami jednego z ważnych tygodników opinii. Jesteście Państwo czytelnikami szczególnymi. Należycie Państwo do ludzi poinformowanych i rozumiejących procesy społeczne. Na łamach tego tygodnika szukacie innego spojrzenia na świat i odnajdujecie je.
Zarówno grono autorów, jak i czytelników nie jest monolitem. Wspólne dla nas są jednak pewne poglądy i postawy wobec spraw, które traktujemy jako ważne lub wręcz fundamentalne.
Zapewne istnieje wiele mniej lub bardziej znaczących różnic w opiniach między nami. Mogą one mieć różne korzenie. Wsłuchuję się w te głosy, zwłaszcza gdy formułowane są na łamach tak dla środowisk postępowych ważnego pisma jak „Przegląd”. Staram się te głosy zrozumieć i wyciągać z nich wnioski.
Mam świadomość, że odbudowa jedności lewicy nie jest zabiegiem prostym i nie można jej oprzeć wyłącznie na hasłach i postulatach. Jedność lewicy jest moim marzeniem, tak jak marzeniem moim jest sprawiedliwa, nowoczesna, bezpieczna, zasobna, tolerancyjna i europejska Polska.
Lewica różniąca się, polemizująca, tocząca spory teoretyczne i programowe jest Polsce potrzebna. Taka lewica będzie silna. Lewica skłócona osobistymi niechęciami, urazami i niemogąca wznieść się ponad osobiste ambicje nie jest Polsce aż tak bardzo potrzebna. Taka lewica nie jest bowiem kreatywna, ideowo wyrazista, wiarygodna i wreszcie po prostu sympatyczna.
Mieliśmy nadzieję, że wokół Jerzego Szmajdzińskiego, jego kandydatury, wspólnie przez nas planowanej kampanii zbudujemy kolejny pomost na drodze zbliżania różnych środowisk lewicy. Nieszczęście smoleńskie zmieniło wiele w życiu wielu z nas. Jego tragiczne konsekwencje postawiły mnie przed niezwykle trudnym zadaniem. Traktuję to zadanie nie jak po prostu udział w kampanii wyborczej. Traktuję je jako niezwykłą misję, najważniejsze zadanie na mojej politycznej drodze.
Chcę uzyskać bardzo dobry wynik. Chcę, by mój wynik wyborczy dobrze przysłużył się procesowi odbudowy jedności ludzi i środowisk postępowych. Jest to nam, ludziom lewicy, bardzo potrzebne. Jest to potrzebne wszystkim tym, którzy o Polsce myślą z perspektywy obywatela, zaspokajania jego podstawowych potrzeb i przestrzegania jego fundamentalnych praw.
Najważniejszy jest człowiek. Chciałbym, by to motto mojej kampanii wyborczej stało się przesłaniem wszystkich ludzi, którym bliskie są ideały lewicy. Chciałbym, by wokół tego motta trwała dyskusja nad przyszłością lewicy, jej programowej oferty i wspólnej tożsamości dziś jeszcze oddalonych od siebie środowisk. Tylko my, ludzie lewicy, oferujemy Polsce perspektywę europejską i modernizacyjną w warunkach troski o budowę społeczeństwa opartego na sprawiedliwości społecznej, otwartości, tolerancji, wolności i równości.
Być może Prawo i Sprawiedliwość i jego kandydat wykazują pewną retorykę socjalną. Ale to tylko retoryka. PiS i Jarosław Kaczyński reprezentują poglądy antyeuropejskie i antymodernizacyjne. Budują swoją pozycję polityczną na antagonizowaniu ludzi i środowisk.
Platforma Obywatelska i Bronisław Komorowski przedstawiają perspektywę proeuropejską i modernizacyjną. Obce są im jednak ideały państwa i społeczeństwa opartego na fundamencie sprawiedliwości społecznej.
Tylko my, ludzie lewicy, otwarcie bronimy także idei oraz konstytucyjnej zasady państwa świeckiego. Wyrazicielem tych właśnie podstawowych zasad porządku społecznego i ładu konstytucyjnego, które z pewnością nie dzielą środowisk i ludzi lewicy, staram się być w tych wyborach.
Moje hasło wyborcze brzmi: „Razem zmienimy Polskę”. Wybrałem to hasło nie dlatego, że dobrze brzmi, ale dlatego, że wyraża mój sposób postrzegania polityki. Prospołecznej i prorozwojowej polityki nie można skutecznie realizować, opierając się wyłącznie na głębokim przekonaniu o słuszności swoich poglądów. Należy do nich przekonać społeczeństwo. Tylko opierając się na wiarygodnym dialogu z otoczeniem, można tworzyć szerokie porozumienie społeczne. Tylko razem z różnego rodzaju środowiskami społecznymi możemy budować silną i sprawczą alternatywę dla dominującej chwilowo prawicy.
Zmieniać rzeczywistość w oparciu o nasze ideały jest główną motywacją do uczestnictwa w życiu publicznym. Zmiany są absolutnie konieczne, ale staną się możliwe, jeśli pozyskamy do ich realizacji zrozumienie i akceptację. Porozumienie społeczne na lewicy otworzy drogę do realizacji takich zmian.

Wydanie: 24/2010

Kategorie: Opinie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy