Narządy do kasacji

Na co komu wyrostek robaczkowy i pęcherzyk żółciowy?

Jeszcze kilkanaście lat temu sądzono, że organizm człowieka może doskonale funkcjonować bez tzw. organów szczątkowych, czyli narządów, które podczas procesu ewolucji utraciły swoją funkcję i stały się zbędnym balastem dla ciała. Zaliczano do nich m.in. wyrostek robaczkowy, śledzionę oraz migdałki podniebienne. Były więc często usuwane, a nie leczone. Teraz pogląd ten się zmienił i chirurdzy ograniczają liczbę zabiegów.

Spadek po przeżuwaczach

Wyrostek robaczkowy pojawił się w organizmach zwierząt ok. 80 mln lat temu. Służył do trawienia celulozy u przeżuwaczy i nadal pełni taką funkcję u niektórych małp, królików i wiewiórkowatych. Jako pierwszy za bezużyteczną pozostałość ewolucji uznał go Karol Darwin. U człowieka jest to narząd szczątkowy, wyrastający z jelita grubego, mający postać ślepo zakończonej cewki o zmiennej długości. Osiąga ok. 8 cm długości i ok. 6-8 mm grubości. Przez wiele lat sądzono, że jedynie zatrzymuje treści pokarmowe, co powoduje stany zapalne, a jego usunięcie nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami. W latach 90. XX w. naukowcy z Uniwersytetu Duke’a w USA pod kierownictwem prof. Williama Parkera ustalili jednak, że stanowi on istotną część układu pokarmowego. Wyrostek znajduje się na granicy jelita cienkiego, gdzie kończy się proces trawienia pokarmu, i jelita grubego, gdzie następuje formowanie się kału. To miejsce do rozmnażania się szkodliwych bakterii. Wyrostek robaczkowy wyściełany nabłonkiem z pożytecznymi bakteriami „pilnuje tego terenu” i wspomaga procesy trawienne. W organie tym są także komórki układu limfatycznego, które pomagają zwalczać infekcje. Wyrostek jest również zapasowym zwieraczem pęcherza moczowego. Kilka lat temu opracowano technikę odtworzenia mięśnia zwieracza właśnie przy użyciu tkanek wyrostka robaczkowego. Zapalenie wyrostka robaczkowego mogą wywołać też stan zapalny jelit, uraz brzucha lub owsica. Najczęściej występuje ono u osób między 10. a 30. rokiem życia.
– Wyrostka robaczkowego nie można leczyć farmakologicznie. Gdy lekarz zdiagnozuje jego ostre zapalenie, chory musi przejść operację. Decyzję o zabiegu należy podjąć bardzo szybko, gdyż rozlana zawartość wyrostka powoduje w organizmie m.in. stan zapalny otrzewnej – mówi prof. Jacek Gawrychowski, kierownik Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej i Endokrynologicznej Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Bytomiu.
Usunięcia wyrostka należą do najczęstszych operacji. Wycięty zostaje on co 20. człowiekowi na świecie. Gdy w organizmie nie ma wyrostka robaczkowego, jego funkcje ochraniające przed infekcjami przejmuje śledziona.

Strażniczka krwi

Śledziona zaczyna się kształtować już w szóstym tygodniu życia płodu. Jest to narząd miąższowy, zlokalizowany w jamie brzusznej, po lewej stronie. Jego wielkość i kształt zależą od stopnia wypełnienia krwią. Zazwyczaj waży ok. 150 g i mieści ok. 50 ml krwi, jednak podczas chorób zakaźnych, takich jak tyfus lub malaria, waży nawet kilka kilogramów. Należy do dwóch układów – limfatycznego i krwionośnego. Zadanie śledziony polega na magazynowaniu krwi, wychwytywaniu i niszczeniu starzejących się krwinek czerwonych i płytek krwi, wspieraniu odporności organizmu poprzez wytwarzanie limfocytów oraz na produkowaniu przeciwciał potrzebnych do walki z zakażeniami. W śledzionie powstają też substancje magazynujące energię i ułatwiające przepływ krwi, które umożliwiają utrzymanie się tkanek przy życiu w przypadku ich niedotlenienia, np. wysoko w górach lub w czasie nurkowania.
Śledziona usuwana jest chirurgicznie, gdy zagraża życiu, np. po urazach powstałych podczas wypadków, zwłaszcza komunikacyjnych, albo po kopnięciu w brzuch. Krew z pękniętego narządu może wpłynąć do jamy brzusznej.
Objawy pęknięcia śledziony to silny ból brzucha, bladość, przyspieszone tętno i utrata przytomności. Życie choremu może uratować usunięcie śledziony i podwiązanie jej naczyń krwionośnych. Lekarze czasem celowo ją usuwają u osób cierpiących na tzw. małopłytkowość, czyli zbyt małą liczbę płytek krwi. Jednak zabieg wykonują tylko wtedy, gdy leczenie farmakologiczne, zazwyczaj sterydami, nie przynosi efektu.

Niebezpieczne kamyki

Pęcherzyk żółciowy, błędnie nazywany woreczkiem żółciowym, to cienkościenny, kurczliwy woreczek, przyczepiony do wątroby w miejscu jej podziału na prawy i lewy płat. Ma ok. 10 cm długości i ok. 40-60 ml pojemności. Służy do przechowywania oraz do zagęszczania żółci potrzebnej do trawienia pokarmu. Najczęstszą chorobą tego organu jest kamica pęcherzyka żółciowego.  Polega na tworzeniu się złogów, czyli kamieni, w pęcherzyku lub w drogach żółciowych. Wiele osób nawet nie wie, że je ma, gdyż często w początkowej fazie choroby organ ten funkcjonuje normalnie. W wyniku zaburzenia wydzielania żółci może jedynie nastąpić utrudnione wchłanianie tłuszczów, powodujące spadek wagi ciała.
– Jeśli kamienie nie powodują żadnych dolegliwości, nie trzeba ich usuwać. Natomiast chory musi bezwzględnie przejść operację, gdy złogi wywołują u niego stan zapalny. Przeważnie taki stan zapalny jest efektem zatkania lub podrażnienia przewodu pęcherzykowego przez kamień – twierdzi prof. Gawrychowski.
Ostremu stanowi zapalnemu towarzyszą: bardzo silny ból w prawym nadbrzuszu, promieniujący aż do prawej łopatki, kolka trwająca ponad sześć godzin, wysoka gorączka, dreszcze, brak apetytu, nudności, wymioty, przyśpieszenie tętna i oddechu. W rzadkich przypadkach następuje przebicie się kamienia do jamy brzusznej, zwłaszcza do dwunastnicy, co wywołuje ropień lub zapalenie otrzewnej. Na tę chorobę zapada co piąta osoba powyżej 40. roku życia, najczęściej kobiety. Kamienie w pęcherzyku żółciowym mogą też pojawić się w każdym okresie życia dziecka, od płodowego, poprzez niemowlęcy, aż do szkolnego. Główną przyczyną powstawania kamieni są złe proporcje między stężeniami cholesterolu, kwasów żółciowych i lecytyny w pęcherzyku żółciowym. Zaburzenia te powstają wskutek złego odżywiania, zwłaszcza podczas intensywnego odchudzania się przez nastolatki w okresie dojrzewania. Dlatego aby uniknąć tej choroby, należy rygorystycznie przestrzegać diety. Nieprawidłowości te powstają również w wyniku wad wrodzonych pęcherzyka, zaburzeń hormonalnych oraz niektórych chorób metabolicznych i krwi.
– Po usunięciu pęcherzyka powstająca w wątrobie żółć spływa drogami żółciowymi do dwunastnicy, nie wywołując przy tym żadnych problemów zdrowotnych – dodaje prof. Gawrychowski.

Ochronne elipsy

Migdałki podniebienne to tkanka limfatyczna w kształcie elipsy, mająca ok. 2 cm długości i ok. 1 cm szerokości. Jest umiejscowiona we wgłębieniu gardzieli z prawej i lewej strony między łukami podniebiennymi. Migdałki chronią organizm przed drobnoustrojami, zwłaszcza do około trzeciego roku życia, kiedy kształtuje się układ odpornościowy dziecka. W tym czasie są one znacznie większe niż u dorosłych. Z wiekiem ich rozmiar się zmniejsza. Chociaż nie ustalono istotnej roli migdałków w funkcjonowaniu układu odpornościowego dorosłego człowieka, ich wycięcie również nie ma sensu. Dowodzą tego badania przeprowadzone w 2009 r. przez australijskich otorynolaryngologów. Przeanalizowali oni 7766 zabiegów, podczas których usunięto migdałki. W niemal każdym przypadku ich wycięcie zakończyło problem z zapaleniem tych organów. Nie ustały jednak powracające zapalenia gardła.
Migdałki należy usunąć, gdy, zwężając gardło, powodują bardzo niebezpieczny bezdech senny stwarzający ryzyko uduszenia oraz gdy utrudniają połykanie. Chociaż jest to rutynowy zabieg, mogą wystąpić powikłania, m.in. krwawienie, problemy z oddychaniem, a jeden na 25 tys. przypadków kończy się śmiercią pacjenta.

A jednak potrzebne

Faktycznie, utrata wyrostka robaczkowego, śledziony, pęcherzyka żółciowego czy migdałków nie skraca życia, a w niektórych przypadkach znacznie je przedłuża oraz pozwala uniknąć groźnych powikłań. Nie oznacza to jednak, że organy te są zbędne. Każdy z nich pełni ważną funkcję w naszym organizmie.

Wydanie: 29/2012

Kategorie: Zdrowie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy