Nie tylko Kurski

Nie tylko Kurski

Od Cejrowskiego po Kim Kardashian – lista celebrytów, którzy postarali się o uznanie nieważności małżeństwa, jest długa

Były prezes TVP nie jest jedyną osobą publiczną, której udało się załatwić w Kościele katolickim stwierdzenie nieważności małżeństwa. Okazuje się, że ta sprytna – choć kosztowna – metoda na to, by znów cieszyć się białą suknią i bijącymi dzwonami, cieszy się niemałą popularnością wśród sławnych i bogatych.

Kto jeszcze prócz Jacka Kurskiego skorzystał z wygodnej możliwości „odzyskania twarzy prawdziwego katolika”?

W grupie tej jest choćby znany obrońca konserwatywnych wartości i dzieci nienarodzonych Wojciech Cejrowski. Jego wieloletni związek z podróżniczką Beatą Pawlikowską zakończył się w 2004 r., ale małżeństwo wydało się dziennikarzowi nieważne dopiero po jakimś czasie, gdy w wieku 46 lat chciał się ożenić z 28-letnią działaczką katolicką Joanną Najfeld, autorką książki napisanej do spółki z Tomaszem Terlikowskim.

O swoim pierwszym „tak” nie chciał też pamiętać Cezary Pazura, całkiem niedawno deklarujący, że „różaniec jest jego tarczą”. W stwierdzeniu nieważności nie przeszkadzało Kościołowi to, że małżeństwo aktora z Żanetą Pazurą trwało pięć lat i zaowocowało narodzinami córki Anastazji. Niestety, po czasie wszystkie te wysiłki okazały się daremne z punktu widzenia sumienia nawróconego Cezarego – rozwiódł się on bowiem z kolejną poślubioną przed Bogiem żoną Weroniką. Obecnie żyje z młodszą o 26 lat Edytą, z którą ma jedynie ślub cywilny.

Wiernym katolikiem próbował być również ekspiłkarz Radosław Majdan. Aby poprowadzić przed ołtarz drugą żonę, Dorotę „Dodę” Rabczewską, załatwił sobie unieważnienie małżeństwa z Sylwią Koperkiewicz. Podobnie jak Pazura nie wytrwał jednak i zawarł trzecie, już cywilne małżeństwo, tym razem z Małgorzatą Rozenek. Jak donoszą ostatnio portale plotkarskie, para nie planuje ochrzcić synka Henryka, który niedawno przyszedł na świat.

Procedurę uznania małżeństwa za nieważne ma za sobą również aktor Jacek Borkowski, czyli serialowy Piotr Rafalski („Klan”). Na łamach „Newsweeka” przyznał: „Kościół uznał moje pierwsze małżeństwo za nieistniejące z powodu mojego rozwiązłego trybu życia”. Co ciekawe, odzyskaną szansę na kościelny ślub pan Jacek wykorzystał dopiero przy zawieraniu małżeństwa z Magdaleną Gotowiecką (czyli trzeciego, jeśli liczyć pierwsze).

„Nieważne” śluby mają na koncie m.in. Dariusz Kordek i Agnieszka Gewert (aktor na „doznanie oczyszczenia” – jak sam to określił – czekał aż siedem lat) oraz piosenkarka Katarzyna Skrzynecka i Zbigniew Urbański.

O „kościelny rozwód” wystąpił też Piotr Adamczyk, chcący uznania za niebyłe jego krótkiego małżeństwa z niejaką Kate Rozz, która zasłynęła głównie z… bycia żoną Piotra Adamczyka. Niestety, zagranie Karola Wojtyły najwyraźniej mu nie pomogło. Prasa kolorowa milczy na temat finalizacji jego starań.

Z możliwości unieważnienia małżeństwa korzystają także zagraniczne gwiazdy. Powody są różne, choć zwykle stoi za nimi nie religia i chęć ponownego przysięgania przed ołtarzem, lecz raczej względy wizerunkowe. Za nieważne uznano m.in. małżeństwo aktorki Renée Zellweger z Kennym Chesneyem czy zawarte w Las Vegas małżeństwo piosenkarki Britney Spears z Jasonem Alexandrem. To ostatnie przetrwało jedynie 55 godzin.

Podobny los spotkał związek Kim Kardashian z koszykarzem Krisem Humphriesem. Trudno powiedzieć, dlaczego najpopularniejsza bodaj amerykańska celebrytka tak bardzo chciała zachować pozory i nie poprzestała na zwykłym rozwodzie, skoro wcześniej nie miała problemu z wystąpieniem w amatorskim porno, a kilka lat później dwójkę z czworga jej dzieci (z trzecim mężem, raperem Kanyem Westem) urodziła surogatka.

Najciekawszy wydaje się jednak przypadek amerykańskiego celebryty pokerzysty Ricka Salomona, który procedurę anulowania małżeństwa przechodził dwukrotnie – najpierw za nieważny uznano jego ślub z aktorką Shannen Doherty, potem z Pamelą Anderson.

Fot. East News

Wydanie: 31/2020

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy