Pamiętnik IV Rzepy

18.06 Z Kabaretonu został mi w głowie tylko refren: WYSTARCZĄ CZTERY ZIOBRA, BY POLSKA BYŁA DOBRA i pomyślałem, że ten refren działa w obie strony, np.: WYSTARCZĄ TRZY SOBECKIE I BĘDZIEMY ZAPIECKIEM.
21.06 Wróg czai się u bram. Biała śmierć. Szwadron pielęgniarek, który w sile 50 osób postanowił obalić rząd siłą. Całe szczęście, że są jeszcze – a jest ich 250 tys. – siostrzyczki, które są zadowolone. Siedzą na izbach przyjęć, zmieniają opatrunki, szukają żył dla swoich igieł i nade wszystko cieszą się, że w prawym, a przede wszystkim już sprawiedliwym kraju zarabiają te swoje solidne 1000 zł na rękę.
Wroga w tej pięćdziesiątce dostrzegł pan premier i jego inteligencja zastępcza, pan wicepremier Gosiewski, ponieważ obaj bez nieprzyjaciół żyć nie mogą, a natychmiast zauważyli, że z paniami rozmawia opozycja, jak i pomaga… I to w perfidny sposób… Na przykład taka prezydent Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz, należąca do liderów Platformy, przywiozła im na spotkanie dwa toi toie tylko po to, żeby mogły dłużej i swobodniej strajkować. I to jest już wyjątkowa perfidia. Natomiast pan premier póki co z protestującymi nie rozmawia, ponieważ z wrogami nie gada, taką ma zasadę.
Nasi obecni rządzący jak wiadomo, kiedy nie mają nieprzyjaciół, więdną, a życie ich traci sens, a w poszukiwaniu ich perfidnych zagrań właśnie przeganiają starych bolszewików, którzy konstrukcję myślenia mieli prostą jak konstrukcja cepa, widzieli przed sobą tylko klasowego imperialistycznego szpiega prowadzonego na pasku USA i wąchającego zgniłe dolary, które cuchną jak cały kapitalizm. Teraz, kiedy ustrój ten jest już cacy, zielone pachną, a pasek niesiemy przed Ameryką, śpiewając przy tym: Alleluja!!!!, wróg stał się sprytniejszy. Np. Andrzej Gwiazda odkrył wczoraj w TVN ze śmiertelną powagą, skąd nastąpił przeciek o zawartości listy 500, o której pan prezes IPN, czyli Instytutu Powszechnej Nerwicy, prezes Kurtyka, powiedział, że tym razem nie wycieknie, co oznaczało, że jej dni w ukryciu są już policzone. I rzeczywiście, jeszcze nie nastał świt, a już „Rzeczpospolita” i Radiowa Agencja Informacyjna poinformowały, kto z lewej strony na niej się znalazł. No i kto to zrobił? Sprzątaczka z aparatem w zmiotce? To by było zbyt banalne. Otóż przeciek ten zorganizował Sojusz Lewicy. SLD zakablował na siebie, żeby Kurtyce na złość odmrozić uszy i żeby ze Zbigniewa Siemiątkowskiego zrobić autorytet moralny, bo tylko takie autorytety na niej są. Czegoś takiego, poza oczywiście Andrzejem Gwiazdą, nie wymyśliłby nawet Waldemar Łysiak.
22.06 Jadących w kierunku nadmorskich plaż turystów ostrzegam, że policja w tym regionie została wyczulona na nudystów i trzeba uważać, jak się chce być rozebranym, co oczywiście nie dotyczy naszego wicepremiera w paski, który nie tak dawno w „Kropce nad i” powiedział, że on po plaży nie chodzi w toples.
A dlaczego mają być ścigani? Ponieważ nagość prowadzi do seksu bez rozumu i wtedy się człowiek nie rozwija. Jakaś pani autorka podręcznika dla gimnazjalistów napisała a propos seksu, że karmienie piersią jest antykoncepcją, tylko nie napisała, kogo trzeba karmić, żeby się zabezpieczyć – czy siebie, czy mężczyznę.
23.06 Jestem w okolicach Gdańska. Muszę to wszystko sprawdzić.

Wydanie: 26/2007

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy