26/2007

Powrót na stronę główną
Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Kraj

PiS-owska miotła w Starachowicach

Prezydent miasta zwolnił z urzędu kilkanaście osób. Nie tylko tych z SLD, ale wszystkich mających niezgodne z władzą poglądy polityczne Nie mogę się pogodzić ze złem w naszym samorządzie, przedmiotowym traktowaniem ludzi, łamaniem karier, podważaniem umiejętności, doświadczenia – mówi 34-letni Paweł Lewkowicz ze Starachowic, który niedawno z grupą kilkunastu osób został zwolniony z urzędu miejskiego przez PiS-owskiego prezydenta. – Będę protestował przeciw temu wszędzie, gdzie tylko to możliwe. Będę starał się dochodzić sprawiedliwości, gdzie tylko się da.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Geneza produkcji i chwały pana Sienkiewicza

Pokaż mi twych przyjaciół, a powiem ci, kim jesteś. W nieregularnie krzywym zwierciadle współczesnego reakcyjnego społeczeństwa, złożonym z najrozmaitszych krzywizn – hipokryzji, ciemnoty, znużenia itd., obrazy ludzi odbijają się w sposób skażony: najpiękniejsze, najwznioślejsze postacie rzeczywistości odbijają się w tym zwierciadle jako maszkary i karły. Odwrotnie – maszkary i karły, odpowiednio do praw zwierciadła skonstruowane, przystosowane, odbijają się w nim jako postacie piękne i wielkie. Istnieją nie tylko optyczne, ale i społeczne anamorfozy1. Taką anamorfozą społeczną

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Eureka

MEDYCYNA Niebezpieczny brat bliźniak? Posiadanie brata bliźniaka może o 25% zmniejszać płodność siostry – do takiego mało optymistycznego wniosku doszli naukowcy z Sheffield University. Powodem ma być wystawienie żeńskiego płodu na wpływ testosteronu. Co prawda na płód męski działa w tym czasie estrogen siostry, ale poziom estrogenu u obu płodów jest podobny, więc to dziewczynka bardziej odczuwa skutki wewnątrzmacicznej wymiany hormonalnej. Zespół pod kierownictwem dr Virpi Lummaa stwierdził ponadto, że o 15% zmniejsza się prawdopodobieństwo wyjścia

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Małe ideały i wielkie pieniądze

Wacław Nałkowski dał klucz do zrozumienia produkcji literackich Henryka Sienkiewicza Podniesiony ostatnio spór o lektury szkolne, które zamierza „zreformować” Roman Giertych poruszony odbytą niedawno, a więc silnie spóźnioną, lekturą „Trans-Atlantyku” Witolda Gombrowicza, jest owocem bezczelności i nieuctwa. Wystarczyło zresztą posłuchać, jak przed kamerami telewizyjnymi minister edukacji streszczał powieść Gombrowicza, aby zdumiewać się, jakim sposobem zdał on maturę z języka polskiego. Giertych, broniąc się, wprowadził ostre i ideologicznie motywowane przeciwstawienie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Model alternatywny

Dlaczego liberalna inteligencja z Żoliborza w oczy kole pro-PiS-owskich publicystów? Trawestując znane powiedzenie, rzec można: myślę inteligencja – mówię Żoliborz. Nie inaczej było i tym razem, gdy red. Tomasz Wiścicki w artykule „Furia liberalnych elit” („Rzeczpospolita”, 30 maja 2007 r.) tłumaczył „dziwaczne zacietrzewienie wybitnych nierzadko intelektualistów” (czytaj: zbuntowanych przeciwko PiS i braciom Kaczyńskim) ich PPS-owską i lewicowo-liberalną żoliborską proweniencją. Gwoli ścisłości, oczywiście nie „cały” Żoliborz, nawet w swoich przedwojennych granicach, był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Wildsteinowi już dano

„Pielęgniarki odwołały się do pani prezydentowej. – Niech Jaśnie Pani wejrzy na naszą niedolę i okaże zmiłowanie (…). W wezwaniu pielęgniarek pobrzmiewa marzenie o wspieranym przez małżonkę dobrym władcy, który zrobi wreszcie porządek i da wszystkim to, na co zasługują”, drwi z protestujących pielęgniarek Bronisław Wildstein na łamach „Rzeczpospolitej”. Jemu i jego kolegom z TVP dano to, na co nie zasługiwali – olbrzymie wielosettysięczne odprawy dla pożal się Boże „fachowców”, o których pies z kulawą nogą nie słyszał. Łatwo sobie kpić z kobiet

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

W czasie sesji

Zasłyszana rozmowa dwóch profesorów prawa przechadzających się po kampusie centralnym Uniwersytetu Warszawskiego. – Co słychać? – Właśnie idę na egzamin. – Dzisiaj taka ładna pogoda, bądź łagodny dla studentów. – Co? Łagodny? Dla Ziobry też profesorowie byli łagodni i popatrz, jak się skończyło!

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Wielbiciel różowych papierów

Igor Janke ubolewa w „Rzeczpospolitej”, że ani Aleksander Kwaśniewski, ani Bronisław Geremek nie popierają Kaczyńskich w ich wojnie z Europą, a nawet ich krytykują. Igor Janke tego nie rozumie. My rozumiemy, że on nie rozumie. To nie dziwi, ale mniejsza o to – bo szanowny redaktor w swym zapale agitacyjnym woła: „Geremek działa wbrew polskiemu interesowi! Bronisław Geremek i Aleksander Kwaśniewski reaktywują partię białej flagi. Partię uległości, która za cenę aprobaty na europejskich salonach pogarsza szanse naszego kraju”. Nie sądzimy, by Geremek i Kwaśniewski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy należy rozwiązać IPN?

Kazimierz Kutz, reżyser, senator W jakimś sensie Instytut Pamięci Narodowej aż się o to prosi. Może nie tyle trzeba go zlikwidować, ile oddać w ręce poważnych i solidnych ludzi. To powinien być tylko magazyn dokumentów i pamięci narodowej, w którym każdy mógłby na bieżąco się dowiadywać o działaniach służb; byłby też pożytecznym źródłem do badań naukowych. Tymczasem mamy doraźny magazyn propagandy ideologicznej, co jest sprzeczne z założeniami tej instytucji. W sytuacji, w jakiej się dziś znaleźliśmy, IPN zasługuje tylko na to, co zrobił

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy nieustanny wzrost długu publicznego jest groźny dla polskiej gospodarki?

PRO Prof. Wacław Wilczyński ekonomista Dług publiczny, który wynosi 51-52% PKB, w jakimś sensie jest groźny dla gospodarki. Politycy zarządzający gospodarką zapominają, że przyrost długu rocznie o 30 mld zł sprawia, iż rzeczywiste tempo wzrostu PKB nie wynosi 6-7%, ale tylko 3%. Ponadto wysokie są koszty obsługi tego długu, raty i odsetki, w sumie 27-28 mld zł rocznie, które płacimy i w związku z tym nie mamy w budżecie tych pieniędzy na służbę zdrowia, na naukę i oświatę. Nie mamy na nic

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.