Partycypację można zmierzyć

Partycypację można zmierzyć

Każdy może sam ocenić, jak władze lokalne współpracują z mieszkańcami

Dialog pomaga budować więzi i wzajemne zaufanie. To dlatego decyzje władz samorządowych podejmowane przy współudziale mieszkańców są trafniejsze i powszechniej akceptowane społecznie – przekonują inicjatorzy projektu „Decydujmy razem”. Jak jednak ocenić poziom partycypacji mieszkańców danej gminy? Czy da się ją zmierzyć? Oczywiście! Wystarczy tylko skorzystać z licznika partycypacji.

Dla wójtów i mieszkańców

Jest to interaktywne narzędzie pozwalające na dokonanie samodzielnej oceny współpracy władz lokalnych z mieszkańcami danego terenu. Aby uzyskać wynik, należy odpowiedzieć na pytania zgrupowane w blokach tematycznych. Licznik przeznaczony jest zarówno dla samorządowców, jak i mieszkańców. – Przedstawicielom władz lokalnych będzie nieco łatwiej odpowiadać na pytania, ponieważ mają bezpośredni dostęp do potrzebnych danych, jednak przy odrobinie wysiłku obywatel także może je zdobyć, np. na stronach internetowych urzędów gmin – mówi dr Anna Olech z Instytutu Spraw Publicznych, który opracował to narzędzie.
Po udzieleniu odpowiedzi na wszystkie pytania otrzymamy wyniki na czterech skalach: otwartości władz, komunikacji społecznej, aktywności mieszkańców i znaczenia organizacji pozarządowych. Im wyższy wynik, tym wyższy poziom partycypacji mieszkańców w danej jednostce samorządu terytorialnego.
Dlaczego w ramach projektu „Decydujmy razem” uruchomiono takie narzędzie? – Z badań przeprowadzonych w ramach projektu wynika, że aż 20% przedstawicieli władz samorządowych podejmuje decyzje samodzielnie, nie informując nawet o nich mieszkańców. Nam z kolei zależy na tym, by partycypacja miała wymiar praktyki życia publicznego – wyjaśnia Daniel Prędkopowicz z Fundacji Fundusz Współpracy, koordynator projektu.
Dlatego celem licznika partycypacji nie jest jedynie przedstawienie suchych danych – chodzi również o zasygnalizowanie pewnych problemów oraz przedstawienie propozycji ich rozwiązania. Uzyskany wynik będzie opatrzony opisem oraz interpretacją, jak należy go rozumieć, a także wskazówkami, jak podnieść poziom partycypacji. – Każdy wójt i burmistrz będzie mógł przeanalizować swój wynik i wyciągnąć z niego wnioski – podkreśla koordynator projektu. – Cykliczne odpowiadanie na pytania może służyć także monitorowaniu poziomu partycypacji. Dzięki temu będzie można dostrzec zachodzące zmiany.
Licznik przetestowano w 193 gminach. Teraz skorzystać z niego może każdy. Umożliwi on porównywanie uczestnictwa mieszkańców w podejmowaniu decyzji zarówno w małych gminach, jak i wielkich miastach. – Wszyscy odpowiadają na takie same pytania, dlatego możliwe będzie porównywanie poziomu partycypacji mieszkańców i miasteczek, i metropolii – zwraca uwagę dr Olech.

Dlaczego warto korzystać z licznika?

Chęć skorzystania z możliwości oferowanych przez licznik zapowiedzieli przedstawiciele samorządów, którzy już wcześniej współpracowali w ramach projektu „Decydujmy razem”. – Nasza gmina ma bogate tradycje współpracy z mieszkańcami, dlatego z wielką ciekawością przyglądam się wszystkim nowym narzędziom mającym na celu  podnoszenie partycypacji obywateli – mówi Małgorzata Stępień-Przygoda, burmistrz Podkowy Leśnej.
– Od 20 lat wdrażamy elementy partycypacyjne. Dzięki współpracy w ramach projektu „Decydujmy razem” dostaliśmy do ręki narzędzia, które pomagają nam kontaktować się z mieszkańcami. Zaangażowanie dorosłych i dzieci przyczyniło się m.in. do wspólnego zaprojektowania wnętrza domu kultury. Obecnie trwają już prace budowlane. Biorąc pod uwagę pozytywne doświadczenia związane z partycypacją, nie widzę powodów, by nie sięgnąć po licznik – dodaje Adam Twardowski, zastępca burmistrza Niepołomic.Wielu przedstawicieli jednostek samorządu terytorialnego może być jednak niechętnych licznikowi, gdyż będą go traktowali jako kolejne narzędzie kontroli. Jak ich przekonać, że poznanie poziomu partycypacji w społeczności lokalnej może im wyjść tylko na dobre?
– Jako samorządowcy bierzemy odpowiedzialność za to, co robią oraz czego chcą mieszkańcy. Dlatego nie wyobrażam sobie, żeby nie współdecydować. Wiadomo, że nigdy w danej sprawie nie uda się osiągnąć stuprocentowego konsensusu, jednak wiedza nabyta w drodze konsultacji bardzo ułatwia rządzenie i podejmowanie decyzji – tłumaczył burmistrz Małgorzata Stępień-Przygoda.
– Człowiek poinformowany i wysłuchany czuje się komfortowo i bezpiecznie, co wpływa także na klimat pracy samego urzędu – zauważa wiceburmistrz Adam Twardowski. – Partycypacja oraz jej licznik mają także inne zalety: pokazują opozycji, że się pracuje. Dlatego nie ma się czego bać!

Licznik partycypacji dostępny jest pod adresem: www.licznikpartycypacji.pl.

Wydanie: 51-52/2013

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy