Perpetuum mobile

Przeboje sezonu

Hitem tygodnia była wiadomość, że Komenda Stołeczna Policji, czyli najważniejsza Komenda w Kraju pobierała niezgodnie z prawem pieniądze za zużyte paliwo od załóg patrolowych. Gdy policjanci przekraczali limit kilometrów, resztę trasy musieli opłacać z własnej kieszeni.
– Naliczano nam kary za przekroczenie limitu – mówi jeden z funkcjonariuszy – ale za litr paliwa musieliśmy płacić po cenach rynkowych, podczas gdy wydział transportu benzynę kupował po cenach hurtowych.
Odzyskane w cenie detalicznej pieniądze komenda przeznaczała na zakup nowych paliw po cenie hurtowej.
I to jest, według mnie, nowe perpetuum mobile. Rzecznik prasowy KSP, Dariusz Janas, następnego dnia po ukazaniu się informacji powiedział: – Kary dotyczą tylko tzw. przepałów. Producent auta określa, ile samochód spala benzyny na 100 kilometrów i jeśli granica zostanie przekroczona, oznacza to, że funkcjonariusz jeździ nieekonomicznie.
A oto przykładowa rozmowa policjantów drogówki z centralą komendy podczas patrolu ulic miasta.
– Tu Brzoza, tu Brzoza, w stronę Pragi ucieka bmw bez numerów rejestracyjnych z trzema obywatelami bez włosów w środku.
– To goncie ich!!
– Ale właśnie limit nami się kończy.
– To ścigajcie z szybkością ekonomiczną!
– To znaczy?
– Wyłączajcie silnik na czerwonych światłach, a jeżeli bandyci wyjadą z obszaru zabudowanego, nie przekraczajcie podczas pościgu 90 km na godzinę, bo to jest szybkość optymalna!!!
– Ale my chcemy ich złapać!!
– No to kombinujcie!!!
Dlatego jeżeli komuś z was zdarzy się, że policjant zamiast wręczyć mandat, zasugeruje, że może w zamian przyjąć parę złotych, nie irytujcie się. Być może, nie robi tego dla uzyskania drobnych korzyści majątkowych, ale zbiera na pościg.


Przebój z Japonii
Prezydent George Bush pomylił dewaluację z deflacją, czym zachwiał tokajską giełdą. Ciekawy jestem, co by się stało, gdyby deflację pomylił z defloracją.

Wydanie: 8/2002

Kategorie: Felietony

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy