Jak PiS manipuluje świadomością Polaków

Jak PiS manipuluje świadomością Polaków

Wszystkie kluby sejmowe niemal jednogłośnie uchwaliły ustawę o dekomunizowaniu nazw ulic i miejsc publicznych. Jest to deklaracja ideowa polityków, dla których walka z PRL jest ważniejsza od tego, co ich dzieli. Podejmowanie takich działań 28 lat po zmianie ustroju jest podporządkowane fałszowaniu historii, która ma kształtować „nowego Polaka”, a budzone emocje odwracają uwagę od łamania zasad demokracji. Operacja ta jest swoistym sprawdzianem efektów kształtowania nowej świadomości społecznej. Jakie są jej rezultaty? Okazuje się, że nazwiska dowódców Armii Czerwonej i Wojska Polskiego, którzy przyłączyli do Polski ziemie zachodnie, pokonując Wehrmacht, są niegodne. Czy dlatego, że pokonali Niemców, czego nikt inny przecież nie mógł dokonać? Czy koncepcja realizacji hitlerowskiej wizji Polaków niewolników była lepsza? Co na to polscy historycy?

A czy Oskar Lange nie powinien być broniony przez korporację ekonomistów? Przecież obok Kaleckiego to jedyny światowej sławy polski ekonomista. W Warszawie tracą ulice ludzie zasłużeni dla odbudowy miasta, uzyskują zaś dowódcy powstania, którzy posyłali na barykady młodzież bez broni, a sami zachowali życie w niewoli. Co na to polscy wyznawcy hasła: „Bóg, honor, ojczyzna”? Przecież o honorze trudno tutaj mówić.

Usuwa się z nazw ulic nazwiska osób, które zginęły w walce w czasie okupacji, bo miały niewłaściwe poglądy polityczne. A na ich miejsce wstawia się wątpliwej moralności „żołnierzy wyklętych” lub katolickich duchownych.

Łatwe przeprowadzenie tego procesu dowodzi skali zmian w świadomości Polaków. Będzie też sygnałem dla władzy, że można iść dalej. PRL traktować jako przedłużenie okupacji. A życiorysy starszego pokolenia jako powód do wstydu, bo odbudowywali kraj, zamiast iść do lasu i czekać na III wojnę światową. Nie zgadzamy się z tym. Ale trzeba głosić swoje poglądy nie tylko w zaciszu domowym, zgodnie z myśleniem: „z durniami nie będziemy się kłócić”, ale publicznie. Jeśli nie będziemy tego robić, to niedługo po obchodach 100-lecia niepodległości będzie świętowana okrągła, piąta rocznica powtórnego odzyskania niepodległości. Teraz wydaje się to absurdem, ale nie takie absurdy tworzy nowa polityka historyczna.

Wydanie: 4/2018

Kategorie: Opinie

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy