PiSk Sojuszu

Jesteśmy w imadle. Z prawej ściska Platforma, już nie tylko Obywatelska, lecz populistyczna, z lewej dociska Samoobrona. Jeszcze parę sondaży, a każda z nich jak śruby przykręcanie, i dla pozostałych partii pozostanie malutka przestrzeń na politycznej scenie.
Jeszcze jeden ścisk i PSL wypada z gry politycznej, bo w sondażach spada poniżej 5%. Sondaż to tylko sondaż, mruczą zieloni, ale społeczeństwo jest bezwzględne. Dla słabych nie ma litości podczas wyborów, tu jak w końskich wyścigach obstawia się faworytów.
Ścisk następny i SLD może zacząć pękać. Na razie wyborcy dobili Sojusz do dziesięcioprocentowego poparcia. Poniżej to już przepaść. Warto pamiętać, że SLD startował w koalicji z UP. Dla koalicji próg wyborczy to 8%. UP bez SLD nie przeskoczy pięcioprocentowej bariery dla obecności w parlamencie. Czy mariaż SLD z UP pogrąży Sojusz dodatkowo? Zwłaszcza że lider UP, wicepremier Marek Pol, nie nabija dołującemu Sojuszowi dodatkowej popularności.
Ściskany Sojusz już prawie pękał podczas ostatniej konwencji. Ale kuluarowa plotka przydała autorom wniesionej z sali, przez marszałka Borowskiego, proprezydenckiej gęby. I wtedy okazało się, jak bardzo niepopularny jest wśród delegatów niedawny jeszcze idol SLD-owców, prezydent Aleksander Kwaśniewski. Czy nałożyły się na to niechęć stronników premiera Millera obwiniających prezydenta chęcią zmiany rządu? Czy doszły do tego głosy młodych z SLD pamiętających prezydentowi antyaborcyjne wypowiedzi?
Czy zadziałała też senatorsko-poselska niechęć do zmian, bo te mogą skrócić parlamentarną kadencję? A większość senatorów i wielu posłów nie ma złudzeń. W nowym parlamencie już się nie znajdą. Zatem po co robić gwałtowne ruchy, występować przeciwko kierownictwu, które zapowiedziało dopiero przyszłoroczne wybory. Lepszy dzisiejszy mandat w garści niż niepewny przyszły.
Ściskana Liga Polskich Rodzin udaje, że nie widzi niebezpieczeństwa. Spokojnie, mamy stały elektorat. Odporny na sondaże. Nam Platforma nie zagrozi, bo za bardzo pachnie kosmopolityzmem i żydostwem światowym. Gorzej, gdyby Samoobrona pokazała swego kapelana. Ale Tymochowicz, za odpowiednim honorarium, na pewno takiego znajdzie.
Ściskane PiS zaczyna zezować w stronę Platformy. Bracia Kaczyńscy to wieczni opozycjoniści, szepczą posłowie drugiego i trzeciego rzędu, posłowie z prowincji. Ambitni Kaczyńscy nigdy w koalicję z ambitnym Rokitą nie wejdą.
Po co nam ambicja, skoro władza wystarczy. I zezują ku Platformie.
Ściskany SLD też zezuje ku Samoobronie. Już kilku waszych zaproponowało do nas przejście pod warunkiem otrzymania dobrych miejsc na listach, chwali się kolega, który doradzał Sojuszowi, a teraz pracuje dla Samoobrony.
Platforma ściska z prawa, Samoobrona z lewa. Aby wycisnąć z przyszłego parlamentu SLD, PiS, LPR i PSL.
Ściskane partie mają jeszcze szansę na poprawę notowań. Albo na zmianę ordynacji wyborczej. Premiujące ugrupowania małe kosztem wielkich. Gdyby SLD, PiS, LPR i PSL zjednoczyły się, to zagrałby na nosach Rokity i Leppera, jak kiedyś Dmowski na dwóch fortepianach.

Wydanie: 12/2004

Kategorie: Blog