Polska – najwspanialsze dobro świata

Polska – najwspanialsze dobro świata

Chciałem nie pisać o wojnie. Ale w marcu, kwietniu 2022 r. nie da się nie pisać w Polsce o wojnie. Wojna nie toczy się jeszcze na całym świecie, w Ukrainie giną Ukraińcy i Ukrainki, giną licznie żołnierze agresora, giną ludzie, miasta, wioski, przysiółki obracają się w perzynę.

Co tymczasem dzieje się tu, nad Wisłą? Patrząc na polskie reakcje, widzimy ogrom niszczących działań wojny wokół siebie. W Polsce trwa kanonada innego typu. Wzmożenia militarystycznego, pobudzenia wojennego, zmiany języka; rozpoczynają się polowania na czarownice. Oglądamy równocześnie spektakl przepoczwarzania się państwa skrajnie opresyjnego wobec uchodźczyń/uchodźców na granicy z Białorusią, prowadzącego działania o charakterze przestępczym i zbrodniczym (również wobec wymarzonego i akceptowalnego modelu uchodźcy: kobiety z dziećmi) w kraj najsprawiedliwszy, najbardziej solidarny i wspierający na świecie. Tak przynajmniej wynikało z przemówienia, o, pardon, orędzia Andrzeja Dudy, z największą miłością własną przemiędlającego w ustach tytularne zaklęcie „ja jako prezydent Rzeczypospolitej”. Władza jak zawsze lubi się pożywić aktywnością społeczną; ciężar pomocy, rozlokowania, żywienia, transportowania uchodźców zostawić społecznemu poruszeniu, rzeczywiście w imponującym wymiarze – a zasługami obsypać siebie.

W tym samym jednak momencie, kiedy pomoc otrzymują 2 mln przybyszów z Ukrainy, garstka takich samych uchodźców na białoruskiej granicy przechodzi piekło pushbacków, pobić, przepychania na białoruską stronę, głodu, zimna i pragnienia. W ciszy. Nie licząc sali sądowej, gdzie za działania identyczne jak te, które podejmują tysiące pomagających Ukrainkom Polaków, inni świadczący pomoc i udzielający schronienia uchodźcom stają jako oskarżeni o ciężkie przestępstwa. Bo ci, którym pomagają, mają inny, ciemniejszy odcień skóry. Rasizm, który kwitnie z mocą większą niż wiosenne przebudzenie natury, pozostaje niewidoczny dla nas jako społeczeństwa. Pomaganie Ukrainie niweluje potworności znad granicy z Białorusią. Nie sposób to ogarnąć.

Danuta Kuroń napisała w tej sprawie list do amerykańskiego ambasadora Marka Brzezinskiego przed wizytą prezydenta Joego Bidena w Polsce. Apeluje w nim m.in.: „Ambasada Amerykańska w Warszawie z pewnością zna sprawę referowaną rzetelnie, kompetentnie i wyczerpująco przez Grupę Granica. Na podstawie specustaw i rozporządzeń, łamiących prawo polskie i międzynarodowe, już siódmy miesiąc na granicy polsko-białoruskiej dokonuje się zbrodnia przeciw ludzkości.

Sprawcami tej zbrodni są różnego typu formacje mundurowe wykonujące politykę państwa polskiego, zaś ofiarami tej zbrodni są uchodźcy z krajów dotkniętych wojną, łamaniem praw człowieka i głodem, w tym cierpiące na bagnach i w lasach małe dzieci. (…) My, narody żyjące na »skrwawionych ziemiach«, na których dokonała się Zagłada, wiemy, że systemowy rasizm prowadzi do zbrodni przeciw ludzkości. Jesteśmy obecnie tego świadkami i wiedzę tę przekazujemy całemu wolnemu światu. (…) Jeśli Polska będzie rasistowska, to nie pomoże Ukrainie.

Jestem pewna, że jeśli Joe Biden dowie się, o czym piszę, to będzie wiedział, co robić, by misją humanitarną, monitorowaną przez niezależne media i stosowne instytucje, objęta została cała wschodnia granica państwa polskiego”.

Nie wiem, czy Joe Biden się dowie. Nie wiem, czy jest miejsce dzisiaj na takie zakwestionowanie pęczniejącej dumy z pomagania Ukrainie, kultywowania wrogości wobec całej Rosji, niszczenia pomników-grobów żołnierzy radzieckich (wśród nich jakże wielu Ukraińców z Armii Czerwonej), atakowania nielicznych, którzy, jak choćby August Grabski z Uniwersytetu Warszawskiego, komentują wydarzenia za naszą wschodnią granicą. Zwykli, dobrzy, spokojni i rozsądni ludzie pędzą na strzelnice. W Polsce rodzi się klimat maccartyzmu z głębokich lat 50. w USA, trwa poszukiwanie szpiegów, trolli, w najlepszym razie „pożytecznych idiotów” – cały naród ściga tych, którzy nie brzmią w zgodnym wojennym chórze. Wojna usunęła rzeczywistość w niebyt. Nie ma już innych kwestii. Wszystkie nasze problemy stały się nieistotne, nieistniejące, niegodne podjęcia. Wojna już zwyciężyła w polskich głowach. W polskich tekstach, deklaracjach. Na pokój jest znowu za wcześnie. Wygrywa straszliwa manichejska wizja świata opisywanego za pomocą religijnych mitów: szatana, diabła, imperium zła. Zła dużą literą nawet. Ale Zła nie ma. Są potworne, złe czyny konkretnych ludzi, tych wydających rozkazy i tych je wykonujących. Ci ludzie są oczywiście Rosjanami, ale nie wszyscy Rosjanie są na tej wojnie. Złe czyny są też udziałem Ukraińców, Gruzinów, Polaków, Amerykanów. To nie jest wojna Dobra ze Złem. To jest wojna imperium rosyjskiego z chcącą o sobie stanowić Ukrainą. Po stronie Ukrainy stoją także ci, którzy w innym czasie i miejscu czynili identyczne zło. Manicheizm jest abdykacją myślenia. W dymach wojny możemy nie zauważyć rozpalanych stosów dla antymanichejskich czarownic.

r.kurkiewicz@tygodnikprzeglad.pl

Wydanie: 14/2022

Kategorie: Felietony, Roman Kurkiewicz

Komentarze

  1. W A Zdaniewski
    W A Zdaniewski 10 kwietnia, 2022, 23:15

    TO NIE JEST WOJNA ROSJI Z UKRAINĄ, TO JEST WOJNA USA Z ROSJĄ KOSZTEM UKRAINY

    Mój komentarz „Polska-najwspanialszedbroświata“ dotyczy jedynie ostatniego paragrafu, a raczej przytaczam analizę Consortium News, niezależnej agencji informacyjnej, wolnej od propagandy, która jest nośnikiem sprawdzonych wydarzeń. Artykuły są tłumaczone z angielskiego na kilkadziesiąt języków (automatycznie, stąd czasem językowe potknięcia).
    Poniżej tłumaczenie Consortium News Independent Investegative Journalism and Politycal Review – Since 1996, założył Robert Parry.

    Tom 27, Numer 97 — piątek, 8 kwietnia 2022 r
    Biden potwierdza, dlaczego USA potrzebowały tej wojny

    W chwili szczerości Joe Biden ujawnił, dlaczego USA potrzebowały rosyjskiej inwazji i
    dlaczego potrzebują jej do kontynuowania wojny, pisze Joe Lauria. Special do Wiadomości Consorcjum.

    USA toczyły wojnę na Ukrainie. Bez niej Waszyngton nie mógłby starać się zniszczyć
    rosyjską gospodarkę, zaaranżować ogólnoświatowe potępienie i poprowadzić rebelię, by
    wykrwawić Rosję, wszystko w ramach próby obalenia jej rządu. Joe Biden nie pozostawił
    żadnych wątpliwości, że to prawda.

    — „Na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy“ – powiedział Biden w sobotę na Zamku Królewskim w Warszawie.
    Biały Dom i Departament Stanu starają się zdyskontować uwagę Bidena.
    „Prezydentowi chodziło o to, że Putinowi nie można pozwolić na sprawowanie władzy nad swoimi sąsiadami lub regionem” – powiedział urzędnik Białego Domu. „Nie mówił o władzy Putina w Rosji ani o zmianie reżimu”.

    W niedzielę sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział: „Zapewnialiśmy, że nie mamy strategii zmiany reżimu w Rosji ani nigdzie indziej”.
    Biden po raz pierwszy zdradził grę na konferencji prasowej w Białym Domu 24 lutego — pierwszego dnia inwazji. Zapytano go, dlaczego uważa, że nowe sankcje zadziałają, skoro wcześniejsze nie zapobiegły inwazji Rosji. Biden powiedział, że sankcje nigdy nie miały na celu zapobieżenia interwencji Rosji, ale po to, by ją ukarać. Dlatego USA potrzebowały inwazji Rosji. „Nikt nie spodziewał się, że sankcje zapobiegną wydarzeniu” – powiedział Biden . — To zajmie trochę czasu. A my musimy wykazać się determinacją, aby ludzie w Rosji zdali sobie sprawę, co Putin na nich sprowadził. O to w tym wszystkim chodzi.” Chodzi o to, by Rosjanie starali się Putina obalić, co tłumaczyłoby rosyjskie tłumienie protestów antywojennych i mediów.
    Nie było to przejęzyczenie. Biden powtórzył się w czwartek w Brukseli: „Nie powiedziałem, że sankcje go odstraszą. Sankcje nigdy nie odstraszają. Utrzymanie sankcji … utrzymamy sankcje, nie tylko w przyszłym miesiącu, ale w następnym miesiącu, i przez pozostałą część całego roku.“ To go powstrzyma.
    Po raz drugi Biden potwierdził, że celem drakońskich sankcji USA wobec Rosji nigdy nie było zapobieżenie inwazji na Ukrainę, której USA desperacko potrzebowały do realizacji swoich geopolitycznych planów, ale ukaranie Rosji i zmuszenie jej obywateli do powstania przeciwko Putinowi. Aby ostatecznie przywrócić w Moskwie marionetkę podobną do Jelcyna. Bez przyczyny sankcje nigdy nie zostałyby nałożone.

    Zmiana reżimu w Moskwie

    Niegdyś tajne, jak badanie RAND z 2019 r ., dotyczące zamiaru obalenia rządu w Moskwie jest teraz jawne. Jedno z najwcześniejszych ostrzeżeń pochodziło od Carla Gershama, wieloletniego dyrektora National Endowment for Democracy (NED). Gershman, pisał w 2013 roku przed przewrotem w Kijowie: „Ukraina jest największą nagrodą”. Gdyby udało się nam odciągnąć ją z Rosji na Zachód, to „Putin może znaleźć się przegrany nie tylko w bliskim zagranicznym otoczeniu, ale w samej Rosji”. David Ignatius w The Washington Post napisał w 1999 roku, że NED może teraz praktykować zmianę reżimu jawnie, a nie potajemnie, jak to robiła CIA.
    Korporacja RAND 18 marca opublikowała następnie artykuł zatytułowany „Jeśli zmiana reżimu powinna przyjść do Moskwy”, Stany Zjednoczone powinny być na to przygotowane. Michael McFaul, jastrzębi były ambasador USA w Rosji, od jakiegoś czasu wzywa do zmiany reżimu w Rosji. Próbował wygładzać słowa Bidena, tweetując:

    1 marca rzecznik Borisa Johnsona powiedział, że „sankcje wobec Rosji , które wprowadza duża część świata, mają obalić reżim Putina”. Dwa dni wcześniej James Heappey, minister sił zbrojnych, ogłosił w The Daily Telegraph :
    „Jego porażka musi być całkowita; Suwerenność Ukrainy musi zostać przywrócona, a naród rosyjski
    uświadomiony, by zobaczyć, jak mało o nich dba. Pokazując Rosjanom, że dni Putina jako prezydenta z pewnością będą policzone, podobnie jak dni otaczającej go kleptokratycznej elity. Straci władzę i nie będzie mógł wybrać swojego następcy. Po upadku Związku Radzieckiego i przez całe lata 90. Wall Street i rząd Stanów Zjednoczonych zdominowały Rosję Borysa Jelcyna, pozbawiając aktywów dawne państwowe gałęzie przemysłu i zubożając naród rosyjski.
    Putin doszedł do władzy w sylwestra 1999 roku i rozpoczął przywracanie suwerenności Rosji. Jego przemówienie na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa z 2007 r., w którym potępił agresywną jednostronność Waszyngtonu, zaalarmowało Stany Zjednoczone, które wyraźnie chcą powrotu postaci podobnej do Jelcyna. Wspierany przez USA zamach stanu w 2014 r. w Kijowie był pierwszym krokiem. Russiagate było kolejnym.
    W 2017 roku Consortium News postrzegało Russiagate jako preludium do zmiany reżimu w Moskwie. W tym roku Joe Lauria napisał:

    „Opowieść o rosyjskiej zmianie idealnie pasuje do strategii geopolitycznej, która na długo poprzedza wybory w 2016 roku. Odkąd Wall Street i rząd USA utraciły dominującą pozycję w Rosji, która istniała pod rządami uległego prezydenta Borysa Jelcyna, strategia polegała na wywieraniu presji na pozbycie się Putina, w celu przywrócenia przyjaznego USA przywódcę w Moskwie. Obawy Rosji związane z amerykańskimi projektami „zmiany reżimu” na Kremlu są uzasadnione. Moskwa widzi agresywną Amerykę rozszerzającą NATO i umieszczającą 30 000 żołnierzy NATO wokół swoich granic; próba obalenia świeckiego sojusznika w Syrii, poparcie terrorystów, którzy zagrażają samej Rosji; poparcie zamachu stanu na Ukrainie jako możliwego preludium do działań przeciwko Rosji; i wykorzystywanie amerykańskich organizacji pozarządowych do wzniecania niepokojów w Rosji, zanim zostali zmuszeni do zarejestrowania się jako zagraniczni agenci”.

    —————
    Inwazja była konieczna

    Stany Zjednoczone mogły łatwo zapobiec militarnej akcji Rosji. Mogły powstrzymać rosyjską interwencję w wojnę domową na Ukrainie, robiąc trzy rzeczy: wymusić realizację 8- letnich
    mińskich porozumień pokojowych, rozwiązać skrajnie prawicowych ukraińskie bojownikpw i angażować Rosji w poważne negocjacje na temat nowej architektury bezpieczeństwa w Europie.
    Ale tak nie zrobiono. Stany Zjednoczone nadal mogą zakończyć tę wojnę poprzez poważną dyplomację z Rosją. Blinken odmówił rozmowy z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Zamiast tego Biden ogłosił 16 marca kolejne 800 milionów dolarów pomocy wojskowej dla Ukrainy w tym samym dniu, w którym Rosja i Ukraina pracowały nad 15-punktowym planem pokojowym. Jest oczywiste, że USA chciały tej wojny i chcą jej kontynuowania. Wojska i pociski NATO w Europie Wschodniej były ewidentnie ważne dla planów USA, że nie dyskutowano o ich usunięciu, aby powstrzymać wojska rosyjskie przed wkroczeniem na Ukrainę. Rosja zagroziła „techniczną/wojskową” reakcją, jeśli NATO i USA nie potraktują poważnie rosyjskich interesów bezpieczeństwa, przedstawionych w grudniu w formie propozycji traktatowych. Stany Zjednoczone wiedziały, co by nastąpiło, gdyby odrzuciły propozycje, w których wzywano Ukrainę do nieprzyłączania się do NATO, usunięcia rakiet w Polsce i Rumunii oraz wycofania wojsk NATO z Europy Wschodniej. Dlatego w grudniu zaczęto krzyczeć o inwazji. Stany Zjednoczone odmówiły wycofania broni i prowokacyjnie wysłały jeszcze więcej sił NATO do Europy Wschodniej.
    MSNBC opublikował 4 marca artykuł zatytułowany: „Inwazji Rosji na Ukrainę można było zapobiec: USA odmówiły ponownego rozważenia statusu Ukrainy w NATO, ponieważ Putin groził wojną. Eksperci twierdzą, że to ogromny błąd”. Artykuł mówił: „Obfitość dowodów za tym, że NATO było stałym źródłem niepokoju Moskwy, rodzi pytanie, czy strategiczna postawa Stanów Zjednoczonych była nie tylko nieroztropna, ale i niedbała”. Senator Joe Biden już w 1997 roku wiedział, że ekspansja NATO, którą popierał, może ostatecznie doprowadzić do wrogiej reakcji Rosji.
    —————-
    Wstawka tv CSPAN
    —————
    Pominięte tło inwazji

    Istotne jest, aby przypomnieć wydarzenia z 2014 roku na Ukrainie ora wydarzenia, które miały miejsce do tej pory, ponieważ są one rutynowo pomijane w przekazach zachodnich mediów. Bez tego kontekstu nie da się zrozumieć, wydarzeń na Ukrainie. Zarówno Donieck, jak i Ługańsk głosowały za niepodległością od Ukrainy w 2014 r . po tym, jak wspierany przez USA zamach stanu obalił demokratycznie wybranego prezydenta Wiktora Janukowycza. Nowy, zainstalowany przez USA rząd ukraiński rozpoczął następnie wojnę przeciwko prowincjom, aby zmiażdżyć ich opór wobec zamachu stanu i ich dążenia do niepodległości, wojnę, która wciąż trwa osiem lat później, kosztem tysięcy istnień ludzkich przy wsparciu USA. W tę wojnę wkroczyła Rosja. Grupy neonazistowskie, takie jak Prawy Sektor i Batalion Azowski, które czczą ukraińskiego faszystowskiego przywódcę Stepana Banderę z II wojny światowej, brały udział w zamachu stanu, a także w trwających aktach przemocy wobec Ługańska i Doniecka. Pomimo doniesień o neonazistach w BBC , NYT, Daily Telegraph i CNN w tamtym czasie, ich rola jest obecnie cenzurowana przez zachodnie media, malując Putina jako szaleńca, który bez powodu dąży do wojny. Jakby obudził się pewnego ranka i spojrzał na mapę, aby zdecydować, na jaki kraj zamierza najechać. Opinia publiczna została nakłoniona do przyjęcia zachodniej narracji, pozostając jednocześnie w niewiedzy na temat ukrytych motywów Waszyngtonu.
    ——————
    Obrazek TV
    ——————
    Pułapki zastawione na Rosję

    Sześć tygodni temu, 4 lutego, napisałem artykuł (Joe Lauria) „Jak może wyglądać amerykańska pułapka na Rosję na Ukrainie”, w którym przedstawiłem scenariusz, w którym Ukraina rozpocznie ofensywę przeciwko etnicznym rosyjskim cywilom w Donbasie, zmuszając aby Rosja zadecydowała, czy ich porzucić, czy interweniować w celu ich ratowania. Argumentowałem, że gdyby Rosja interweniowała z regularnymi jednostkami wojskowymi, byłaby to „inwazja!”, USA musiały zaatakować rosyjską gospodarkę, obrócić świat przeciwko Moskwie i zakończyć rządy Putina. W trzecim tygodniu lutego, według OBWE, ostrzał ukraińskiego rządu w Donbasie dramatycznie wzrósł, co wydawało się być nową ofensywą. Rosja została zmuszona do podjęcia decyzji. Po raz pierwszy uznała republiki Donbasu, Donieck i Ługańsk, co odkładała na osiem lat. A potem 24 lutego prezydent Władimir Putin zapowiedział operację wojskową na Ukrainie w celu „demilitaryzacji” i „denazyfikacji” tego kraju. Rosja wpadła w pułapkę, która z dnia na dzień staje się coraz bardziej niebezpieczna, gdy rosyjska interwencja wojskowa trwa, a druga pułapka jest w zasięgu wzroku. Z perspektywy Moskwy stawka była zbyt wysoka, by nie interweniować. A jeśli zdoła skłonić Kijów do zaakceptowania ugody, może uciec ze szponów Stanów Zjednoczonych.
    —————-
    Foto
    Biden i Brzeziński (Kolaż Cathy Vogan)
    —————
    Przykładami poprzednich amerykańskich pułapek, które podałem w artykule z 4 lutego, było oświadczenie USA dla Saddamai Husajna w 1990 r., że nie będą ingerować w spór z Kuwejtem, otwierając pułapkę na inwazję Iraku, pozwalając Stanom Zjednoczonym na zniszczenie wojska Bagdadu. Drugi przykład:
    W 1998 roku w wywiadzie dla Le Nouvel Observateur były doradca Jimmy’ego Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego Zbigniew Brzeziński przyznał, że cztery dekady temu CIA zastawiła pułapkę na Moskwę, uzbrajając mudżahedinów do walki z popieranym przez Sowietów rządem w Afganistanie i obalenia rządu sowieckiego. USA chcą dziś obalić Putina. Powiedział:
    „Według oficjalnej wersji historii, pomoc CIA dla mudżahedinów rozpoczęła się w 1980 roku, to znaczy po tym, jak armia sowiecka dokonała inwazji na Afganistan 24 grudnia 1979 roku. Ale rzeczywistość, do tej pory pilnie strzeżona, jest zupełnie inna: Rzeczywiście, to 3 lipca 1979 roku prezydent Carter podpisał pierwszą dyrektywę o tajnej pomocy dla przeciwników prosowieckiego reżimu w Kabulu. I tego samego dnia napisałem do prezydenta notatkę, w której wyjaśniłem mu, że moim zdaniem ta pomoc wywoła sowiecką interwencję wojskową. Następnie wyjaśnił, że przyczyną pułapki było obalenie Związku Radzieckiego. Brzeziński powiedział: „Ta tajna operacja była doskonałym pomysłem. Skutkowało to wciągnięciem Rosjan w afgańską pułapkę i chcecie, żebym tego żałował? W dniu, w którym Sowieci oficjalnie przekroczyli granicę, napisałem do prezydenta Cartera, zasadniczo: „Mamy teraz sposobność, by dać ZSRR wojnę wietnamską”. Rzeczywiście, przez prawie 10 lat Moskwa musiała prowadzić wojnę niezrównoważoną dla reżimu, konflikt, który kupił demoralizację i ostatecznie rozpad sowieckiego imperium”. Brzeziński powiedział, że nie żałuje, że finansowanie mudżahedinów zrodziło grupy terrorystyczne, takie jak AlKaida. „Co jest ważniejsze w historii świata? Talibowie czy upadek imperium sowieckiego? Niektórzy wzburzeni muzułmanie czy wyzwolenie Europy Środkowej i koniec zimnej wojny?” – pytał.

    Podobnie dzisiaj Stany Zjednoczone grają z gospodarką światową i dalszą niestabilnością w Europie z tolerancją dla neonazizmu na Ukrainie.
    W wydanej w 1997 roku książce The Grand Chessboard: American Primacy and Its Geostrategic
    Imperatives Brzeziński napisał: „Ukraina, nowa i ważna przestrzeń na eurazjatyckiej szachownicy, jest osią geopolityczną, ponieważ samo jej istnienie jako niepodległego kraju pomaga przekształcić Rosję. Bez Ukrainy Rosja przestaje być imperium euroazjatyckim. Rosja bez Ukrainy może nadal dążyć do statusu imperialnego, ale wtedy stałaby się w przeważającej mierze azjatyckim państwem imperialnym”. Tak więc „prymat” Stanów Zjednoczonych lub światowa dominacja, która wciąż napędza Waszyngton, nie jest możliwa bez kontroli nad Eurazja, jak argumentował Brzeziński , i nie jest to możliwe bez kontroli nad Ukrainą przez wypchnięcie Rosji (przejęcie przez Stany Zjednoczone Ukrainy w zamachu stanu w 2014 r.) i kontrolowanie rządów w Moskwie i Pekinie. To, co Brzeziński i przywódcy USA nadal postrzegają jako „imperialne ambicje” Rosji, są w Moskwie postrzegane jako konieczne środki obronne przeciwko agresywnemu Zachodowi.
    Bez rosyjskiej inwazji druga pułapka planowana przez USA nie byłaby możliwa: rebelia mająca
    na celu ugrzęźnięcie Rosji i nadanie jej „Wietnamu”. Europa i Stany Zjednoczone zalewają
    Ukrainę coraz większą bronią, a Kijów wezwał bojowników ochotników. Sposób, w jaki
    dżihadyści napływali do Afganistanu, biali supremacjoniści z całej Europy podróżują na
    Ukrainę, aby zostać rebeliantami. Tak jak rebelia w Afganistanie pomogła obalić Związek Radziecki, rebelia ma na celu obalenie Rosji Putina.
    Artykuł w Sprawach Zagranicznych zatytułowany „ Nadchodzące powstanie ukraińskie” został
    opublikowany 25 lutego, zaledwie dzień po interwencji Rosji, wskazując na zaawansowane
    planowanie, które było uzależnione od inwazji. Artykuł musiał zostać napisany i zredagowany,
    zanim Rosja wkroczyła na Ukrainę i jak najszybciej został opublikowany. Ogłoszono:
    „Jeśli Rosja ograniczy swoją ofensywę ”na wschodzie i południu Ukrainy suwerenny rząd
    ukraiński nie przestanie walczyć. Będzie cieszyć się niezawodnym wsparciem wojskowym i
    gospodarczym z zagranicy oraz poparciem zjednoczonej ludności. Ale jeśli Rosja zacznie
    okupować większą część kraju i zainstalować w Kijowie marionetkowy reżim wyznaczony
    przez Kreml, rozpocznie się bardziej przedłużająca się i ciernista pożoga. Putin stanie w
    obliczu długiej, krwawej rebelii, która może rozprzestrzenić się przez wiele granic, być może
    nawet nawet dosięgnąć Białorusi, by rzucić wyzwanie białoruskiemu prezydentowi Aleksandrowi
    Łukaszence, niezłomnemu sojusznikowi Putina. Pogłębiające się niepokoje mogą
    zdestabilizować inne kraje orbity Rosji, takie jak Kazachstan, a nawet rozlać się na samą
    Rosję. Kiedy zaczynają się konflikty, nieprzewidywalne i niewyobrażalne rezultaty mogą stać
    się aż nazbyt realne. Putin może nie być przygotowany na powstanie – lub rebelie –
    nadchodzące.

    ————————
    Wiele wielkich mocarstw toczyło wojnę ze słabszym, tylko po to, by ugrzęznąć w wyniku nieudanej gry końcowej. Ten brak przewidywania był szczególnie widoczny w trudnych sytuacjach. Stany Zjednoczone dokonały inwazji na Wietnam w 1965, Afganistan w 2001 i Irak w 2003; podobnie, aby Związek Radziecki wkroczył do Afganistanu w 1979 roku. Wytrwanie w tych krajach w obliczu uporczywych powstań było o wiele trudniejszym zadaniem. … Jak Stany Zjednoczone dowiedziały się w Wietnamie i Afganistanie, rebelia, która ma niezawodne linie zaopatrzenia, obfite rezerwy bojowników i schronienie za granicą, może utrzymywać się w nieskończoność, osłabiać wolę walki armii okupacyjnej i wyczerpywać polityczne poparcie dla okupacji na.'”

    Już 14 stycznia Yahoo! Wiadomości ogłoszone:

    „CIA nadzoruje tajny intensywny program szkoleniowy w USA dla elitarnych ukraińskich sił operacji
    specjalnych i innego personelu wywiadu, według pięciu byłych urzędników wywiadu i bezpieczeństwa
    narodowego, którzy znają tę inicjatywę. Według niektórych uczestników, program, który rozpoczął się w 2015 roku, opiera się na nieujawnionym obiekcie w południowych Stanach Zjednoczonych. Siły przeszkolone przez CIA mogą wkrótce odegrać kluczową rolę na wschodniej granicy Ukrainy, gdzie rosyjskie wojska zgrupowały się w, jak obawia się wielu, przygotowaniach do inwazji. … Program obejmował „szczegółowe szkolenie w zakresie umiejętności, które wzmocniłyby” Ukraińców „zdolność odpierania Rosjan” – powiedział były wysoki rangą urzędnik wywiadu.
    Szkolenie, które zawierało „taktyczne rzeczy”, „zacznie się dość ofensywnie, jeśli Rosjanie
    zaatakują Ukrainę” – powiedział były urzędnik. Jedna osoba zaznajomiona z programem ujęła to bardziej dosadnie. „Stany Zjednoczone szkolą rebeliantów”, powiedział były urzędnik CIA, dodając, że program nauczył Ukraińców, jak „zabijać Rosjan”.
    W swoim warszawskim przemówieniu Biden wskazał bezpośredni na nadchodzące powstanie. Nie
    powiedział nic o rozmowach pokojowych. Zamiast tego powiedział: „ W tej bitwie musimy mieć
    otwarte oczy. Ta bitwa również nie zostanie wygrana w ciągu dni ani miesięcy. Musimy przygotować się na długą walkę przed nami”. Hillary Clinton przedstawiła to wszystko 28 lutego, zaledwie cztery dni po rosyjskiej operacji. Wspomniała o rosyjskiej inwazji na Afganistan w 1980 roku, mówiąc, że „nie skończyła się dobrze dla Rosji” i że na Ukrainie „jest to model, na który patrzą ludzie… który może przeszkodzić Rosji”.
    ———————–
    Wstawka –
    Telewizja MSNBC@MSNBC
    “Remember, the Russians invaded Afghanistan back in 1980,” Hillary Clinton says. “It didn’t end well for the Russians…
    ——————–

    O czym Clinton nie wspomniała, gdy rozmawiali o ochotnikach zamierzających walczyć o Ukrainę, to to, o czym The New York Times donosił 25 lutego, dzień po inwazji i przed wywiadem: „ Skrajnie prawicowe milicje w Europie planują konfrontację z siłami rosyjskimi. ”

    Wojna gospodarcza

    Jednocześnie pojawia się szereg głębokich sankcji gospodarczych na Rosję, mających na celu
    załamanie jej gospodarki i odsunięcie Putina od władzy. To najsurowsze sankcje, jakie USA i Europa kiedykolwiek nałożyły na jakikolwiek naród. Najpoważniejsze są sankcje wobec rosyjskiego Banku Centralnego, które miały na celu zniszczenie wartości rubla. Jeden dolar był wart 85 rubli 24 lutego, w dniu inwazji, i wzrósł do 154 za dolara 7 marca. Jednak rosyjska waluta umocniła się do 101 w piątek. Putin i inni rosyjscy przywódcy zostali osobiście ukarani, podobnie jak rosyjskie banki. Większość rosyjskich transakcji nie może już być rozliczana za pośrednictwem międzynarodowego systemu płatności SWIFT. (ROSJA, Chiny, Wenezuela, Kuba, etc. mają swój własny opracowany system niezależny od SWIFT- przyp. WAZ) Niemiecko rosyjski gazociąg Nord Stream 2 został zamknięty. Stany Zjednoczone zablokowały import rosyjskiej ropy, która stanowiła około 5 procent dostaw amerykańskich. BP i Shell wycofały się z rosyjskich spółek. Europejska i amerykańska przestrzeń powietrzna dla rosyjskich statków pasażerskich została zamknięta. Europa, która jest uzależniona od rosyjskiego gazu, nadal go importuje i jak dotąd odpiera presję USA, by przestać kupować rosyjską ropę. Nastąpiła cała masa dobrowolnych sankcji: w Rosji zamknięto PayPal, Facebook, Twitter, Netflix i McDonalds. Coca cola wstrzyma sprzedaż do kraju. Amerykańskie agencje informacyjne odeszły, rosyjscy artyści na Zachodzie zostali zwolnieni, a nawet rosyjskie koty zostały zakazane. Dało to również amerykańskim dostawcom telewizji możliwość zamknięcia RT America. Inne rosyjskie media zostały usunięte z platformy, a rosyjskie strony rządowe zhakowane. Profesor Uniwersytetu Yale sporządził listę, aby zawstydzić amerykańskie firmy, które nadal działają w Rosji. Rosyjski eksport pszenicy i nawozów został zakazany, co spowodowało wzrost cen żywności na Zachodzie. Biden przyznał to w czwartek:
    „Jeśli chodzi o niedobory żywności… to będzie realne. Cena tych sankcji jest nałożona nie tylko na Rosję, ale także na bardzo wiele krajów, w tym kraje europejskie i nasz kraj. I – ponieważ zarówno Rosja, jak i Ukraina były spichlerzem Europy, jeśli chodzi na przykład o pszenicę – żeby dać wam jeden przykład”.
    Cel jest jasny: „uduszenie rosyjskiej gospodarki”, jak ujął to francuski minister spraw zagranicznych JeanYves Le Drian, nawet jeśli szkodzi to Zachodowi.

    Pytanie brzmi, czy Rosja może wyrwać się z amerykańskiej strategii rebelii i wojny
    gospodarczej?
    Ciąg dalszy na następnej stronie: Jak Rosja może uciec przed amerykańskimi pułapkami.

    Joe Lauria jest redaktorem naczelnym Consortium News i byłym korespondentem ONZ
    dla Wall Street Journal, Boston Globe i wielu innych gazet, w tym The Montreal Gazette i
    The Star of Johannesburg. Był reporterem śledczym dla londyńskiego Sunday Times ,
    reporterem finansowym Bloomberg News i rozpoczął swoją pracę zawodową jako 19letni
    dziennikarz w The New York Times. Można się z nim skontaktować pod adresem
    joelauria@consortiumnews.com i śledzić na Twitterze @unjoe
    ———————————————–

    PS
    Odnośnie listu pani Kuroń, to Polska Republika Bananowa brała udział w kilku krwawych wojnach po stronie USA – w Iraku, oraz udostępniajając tajne więzienie CIA w Kiejkutach.
    Al-Nashiri i Abu Zubajda byli podtapiani, rażeni prądem, bici, kopani, pozbawiani snu, grożono im i przetrzymywano w bolesnych i nienaturalnych pozycjach. Torturowano ich w tajnym więzieniu CIA w polskich Kiejkutach. Za co Polska, po decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wypłaciła obu więźniom po 200.000 euro odszkodowań. Pisanie więc listu do ambasadora jest pisaniem do ściany. Lepszym adresatem byłby Ojdyr Rydzyk.

    Odpowiedz na ten komentarz

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy