Polska-Rosja – czyszczenie przedpola

Polska-Rosja – czyszczenie przedpola

Slawiści rozpoczęli ostro. A jak na naukowy temperament nawet bardzo ostro. W czasie Dni Nauki Polskiej w Rosji zaprezentowano m.in. referaty „O żywotności stereotypów” i „Polskie ucywilizowanie i rosyjskie barbarzyństwo”.
Mowa tu oczywiście o literaturze i kulturze. To zastrzeżenie jest niezbędne, bo jakżesz te tematy są ciągle żywe w obecnych kontaktach Polaków z Rosjanami. Może mniej w rozmowach zwykłych ludzi. Ale w świecie misjonarsko nastawionej części prawicy aż gęsto od fobii, mitów i stereotypów opisujących naszą historię i współczesność. Fobie mają zresztą to do siebie, że nie znają granic. Nie są też tylko naszym problemem. Oprócz fobii antyrosyjskiej jest przecież i u części Rosjan fobia antypolska. Jednak sporo, bo aż 61% Rosjan odnosi się do Polaków z sympatią. Ostatnie lata nie sprzyjały głębszej kuracji chorych stosunków. Po obu stronach nie było politycznej gotowości do jakościowej zmiany. Do worka z wzajemnymi pretensjami dorzucono niemało nowych. Najdelikatniej mówiąc, rząd Buzka nie może zapisać stosunków z Rosją do swoich osiągnięć.
Coś się jednak zmieniło. Po 11 września mamy do czynienia także z nową sytuacją Rosji, państwem, które wyszło z okresowej izolacji, zdecydowanie i stanowczo opowiadając się po stronie zachodu. Prezydent Putin skutecznie potwierdził aspiracje Rosji do tego, by być bardzo ważnym elementem gry w polityce międzynarodowej.
Jaki będzie nasz świat po konfrontacji z terroryzmem? Z pewnością niezbędne są nowe koalicje i porozumienia. Skuteczniejsze od obecnych rozwiązań. Trudno sobie wyobrazić bezpieczny świat zbudowany na zasadzie jednego superbieguna – USA. Bezpieczny świat to świat solidarny. Solidarny w eliminowaniu największych plag społecznych, jakimi są bieda i bezrobocie.
Przebieg i atmosfera wokół wizyty prezydenta Kwaśniewskiego w Moskwie pokazują, że w naszych kontaktach jest coraz mniej uprzedzeń i coraz więcej pragmatyzmu.
Po raz pierwszy od dawna powiedziano, że między Polską i Rosją nie ma żadnych drażliwych spraw. Prezydenci Kwaśniewski i Putin zrobili swoje. Oczyścili przedpole polityczne. Pora więc na rozmowy i umowy gospodarcze. Mamy duży deficyt w obrotach handlu zagranicznego. I by go zrównoważyć, nie wystarczą ideologiczne zaklęcia.
Czas więc na konkrety.

Wydanie: 43/2001

Kategorie: Felietony, Jerzy Domański

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy