Posępne groby wampirów

Posępne groby wampirów

Zmarłych, podejrzanych o to, że szkodzą żywym, przebijano, wiązano, obciążano kamieniami Wiara w wampiry jest tak stara jak ludzkość. W wielu kulturach świata ludzie byli pewni, że niekiedy zmarli wstają z grobów, spragnieni krwi żywych. Podejmowano więc drastyczne środki, aby się przed nimi bronić. Ciało martwej kobiety było nabrzmiałe i cuchnęło straszliwie. Z ust zmarłej kapała krew. W całunie na wysokości warg widoczna była dziura. Kapłan lub grabarz wenecki, który zobaczył ten przerażający widok, z pewnością przeżegnał się, zdjęty trwogą. Był pewien, że odnalazł wampirzycę, która żywi się ludzką krwią. Bez wahania chwycił kamień i wbił go w usta „nie-umarłej”. Po wiekach na wysepce Lazzaretto Nuovo, położonej 3 km na północny wschód od Wenecji, archeolodzy odnaleźli szkielet z kamieniem między zębami. Odkrycia dokonano w 2006 r., ale poinformowano o nim dopiero w marcu br. Szczątki domniemanej wampirzycy poddał szczegółowym badaniom Matteo Borrini, archeolog i antropolog z uniwersytetu we Florencji. „Wampiry nie istnieją, ale to znalezisko świadczy, że ludzie wtedy w nie wierzyli. Po raz pierwszy mamy tu dowód egzorcyzmu wampira”, powiedział naukowiec. Na wyspie Lazzaretto Nuovo od 1468 r. znajdował się szpital dla chorych na dżumę, będący jednocześnie miejscem kwarantanny. Epidemie tej straszliwej choroby bardzo często nawiedzały Wenecję, wielkie, portowe miasto, do którego przybywali kupcy i pełne szczurów okręty z całego świata. Kobieta, którą potem uznano za wampirzycę, zmarła na dżumę w 1576 r. w wieku ok. 60 lat i została pochowana w masowym grobie. W końcu XVI lub na początku XVII w. w Wenecji znów szalała zaraza. Otworzono stare groby, aby chować nowych zmarłych. „Oczywiście ciało kobiety zostało zniekształcone na skutek procesów rozkładu. Ale ludzie widzieli tylko nabrzmiałe zwłoki i dziurę w całunie. Myśleli więc: ona żyje, pije krew i zjada swój własny całun”, wyjaśnia dr Borrini. Człowiek, który wbił kamień w usta „wampirzycy”, nie mógł wiedzieć, że otwór w całunie jest dziełem bakterii z ust. Liczył, że jeśli zakorkuje kamieniem wargi „nie-umarłej”, ta wreszcie umrze. Z głodu. Naukowcy przypuszczają, że ludzie wymyślali opowieści o wampirach, aby zrozumieć przyczyny epidemii, gdyż prawdziwych przecież nie znali. Zarazę uznawano za karę za grzechy, niekiedy za dzieło trucicieli, także Żydów. Innym wyjaśnieniem był wampir, poprzez swe ukąszenia zarażający żywych. Mieszkańcy Wenecji pocieszali się, że jeśli „nie-umarli” krwiopijcy zostaną unieszkodliwieni za pomocą ostrych kołków czy kamieni, epidemia się zakończy. Dzięki takim opowieściom mogli lepiej przetrwać koszmarny czas zarazy. Z pewnością legendy o spragnionych krwi żywych trupach rodziły się po otwarciu grobów. „Obecnie ludzie kojarzą wampira z eleganckim arystokratą z książki Brama Stokera ťDrakulaŤ. Ale tradycyjny wampir był inny – to rozkładające się zwłoki”, wyjaśnia Matteo Borrini. Archeolodzy natrafiają na tzw. grobowce wampiryczne stosunkowo często. Najstarszy znany do tej pory, sprzed 4 tys. lat, odkryty został w pobliżu miejscowości Mikulovice we wschodnich Czechach. Podczas penetracji cmentarzyska z epoki żelaza archeolodzy zauważyli, że jeden ze zmarłych pochowany został nieco na uboczu. Szkielet przygniatały dwa duże kamienie, jeden położony na piersiach, drugi na głowie. Radko Sedlacek, kurator Muzeum Archeologicznego, nie ma wątpliwości, że pochowano tu jakiegoś odmieńca, którego uznano za wampira. Kamienie miały go powstrzymać przed nawiedzaniem żywych. Brytyjski dziennikarz Gabriel Ronay, autor książki „Mit Drakuli”, uważany za jednego z czołowych „wampirologów”, zwraca uwagę, że podobny rytuał „antywampiryczny” – kamienie na grobach domniemanych krwiopijców, stosowali zamieszkujący Irlandię Celtowie, nazywający swoje wampiry Dearg-dul. Wierzono, że Dearg-dul przybierają postać pięknych dziewcząt, rzadziej młodzieńców, i uwodzą ludzi, aby zaznać z nimi zmysłowej rozkoszy i przy okazji wyssać krew. Te irlandzkie wampiry uważano za relatywnie „łagodne”, ponieważ długo utrzymywały swoich kochanków przy życiu. W niektórych regionach Irlandii zwyczaj obciążania kamieniami „wampirycznych” grobów przetrwał aż do XVII w. Gabriel Ronay uważa, że być może ludy protoceltyckie, wędrujące po całej Europie, rozprzestrzeniły wierzenia wampiryczne. Ale to tylko jedna z hipotez, a jest ich wiele. Niektórzy reprezentują pogląd, że Hunowie i inne ludy prototureckie, koczujące na mongolskim stepie, przejęły mity o nocnych krwiopijcach od Chińczyków. Ci ostatni opowiadali sobie, że osoby, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 12/2009, 2009

Kategorie: Nauka